Egzotyczny dub Dig-Ital-Dubs Soundsystem z Brazylii

Październik 17, 2009 przez Bedi

Digitaldubs, jak sami twierdza, są pierwszym sound systemem w Rio de Janeiro, a powstali w 2001 roku. Ich głównym zadaniem jest szerzenie reggae kultury w Brazylii. Skład tworzą Marcus “MPC”, Mr. Nelson & Talkmaster, posiadają własne studio nagrań oraz label Muzamba. Na ich rytmach nagrywali Ranking Joe, Earl 16, Tippa Irie, Brinsley Forde (Aswad), Daddy Freddy, Little Kirk, Lone Ranger, Sylvia Tella, Mr. Catra, B Negão, Dada Yute, Jeru Banton. Produkcje Digitaldubs pojawiły się już na składankach “Wordsound Made in Brasil”, “The Inspiring New Sounds of Rio de Janeiro”, “Roots of Dub Funk 5”, “Rough Guide to Brazilian Street Party” oraz na ścieżce dźwiękowej do filmu “Dub Echoes”. Na ich stronie jest podana dokładna dyskografia http://www.digitaldubs.com.br/digitaldubs/discos.html, lecz nie uwzględniła ostatniego wydawnictwa „Youth Samba”, na którym pojawia się Earl 16 oraz Brisnely Ford. Ich remix do utworu Zion Train-Baby Father ukazał się na płycie Zion Train-Live As One Remixes. Występować zaczęli w Rio de Janeiro by następnie zaatakować dubem inne miasta w całej Brazyli. Dzięki nim Brazylijczycy mogli usłyszeć i zobaczyć na żywo Zion Train, Mad Professora, Ranking Joe’a oraz Tippa Irie. W tym roku postanowili zarażać brazylijskim dubem Europę – odwiedzili Niemcy, Austrię, Anglię a także Ostródę gdzie zagrali wraz z legendą rub a dub Ranking Joe.

photo by UWM FM

Wraz z Ranking Joe wydali singiel Fyah bun dem ,
gdzie wokalista manifestuje swoją miłość do Jah, zaś bit pędzi w rytm charakterystycznego rrrrrrrrr.
www.myspace.com/digitaldubssound

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

Craig z Mungos Hi Fi w Katowicach 9.10.2009

Październik 12, 2009 przez Bedi

Za nami już druga impreza z cyklu Hajle Silesia. Na pierwszej pojawił się gość z Finlandi – Tes La Rok, na drugiej zaś zagrał Szkot Craig – współtwórca soundystemu Mungos Hi Fi. Przed nami trzecia odsłona tej imprezy, której gościem będzie Radical Guru. Dzięki Dub Lovin Criminals dubstepy zawitały do Katowic, a wraz z nimi dub. Choć sam kolektyw z Katowic stawia na dubstepy, to już na pierwszej edycji Hajle Silesia wyświetlono świetny film o dubie „Dub echoes”, za co z tego miejsca serdecznie dziękuję. Pierwsza edycja Hajle Silesia odbyła się w katowickim klubie „Elektro”, natomiast druga na katowickim rondzie w „Oku Miasta” – i bardzo dobrze bo więcej tam miejsca i zdecydowanie lepszy klimat na tego typu imprezy. Dobry plakat imprezy przyciągnął mą uwagę i nie widziałem innego wyjścia jak tylko się tam pojawić.

mungos

Oczywiście plakat był tylko pretekstem, bo gdy słyszę produkcje Mungosów to od razu moje ciało się kiwa samoistnie. Publikę do godziny 2 rozgrzewali Dub Lovin Criminals, a potem rozpoczął swój ponad dwugodzinny set Craig. Powiem szczerze, że za dubstepami nie przepadam lecz produkcje, które wypuszczają Mungosi pod szyldem Scru A Dub łykam bez dwóch zdań. Swój set rozpoczął od wokalnych klasyków rootsowych, a wszystko w sosie dubstepowym, następnie poleciały produkcje Mungosów m. in Babylon, niezniszczalny Ing z Brother Culture, oraz utwory z płyty „Sound system Champions” wydanej w 2008 roku. Z dubstepów przeszedł na rytmy lżejsze bliższe dancehallowi i dubowi co mnie bardzo ucieszyło. Set w wykonaniu Creiga dał mi w 100% to czego oczekiwałem i co chciałem usłyszeć na porządnym nagłośnieniu. Po koncercie ciągle dudniło mi w uszach, co jest potwierdzeniem tego jak dużo basu było na głośnikach. Ludzi w klubie było dużo lecz przerzedziło się, gdy zaczął grać lżej. Może to tez przez późną już godzinę, bo było już grubo po 3. Uważam imprezę za bardzo udaną, dziękuję tym, którzy byli ze mną i tym których spotkałem i oby do grudnia.

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

Nucleus Roots – “Heart of the matter”

Październik 8, 2009 przez Bedi

Nucleus - Heart_Of_Matter

W 2004 roku Nuclus Roots wydał swój 4 album „Heart of the matter”. Album ten składa się z 15 kawałków, które są ozdobione śpiewem lub nawijaniem przez prawie 9 wokalistów. Zaczyna się od mocnego akcentu można powiedzieć numeru reprezentatywnego „Nucleus Inna Ya Arena” wyśpiewany z pięknymi harmoniami przez Mosesa i Simona Dana a wzbogacony ostrą nawijką Country Cultura. Następnie „Feel the groove” Mosesa czyli harmonia i piękna melodia, po chwili bujania w obłokach mocny kawałek Country Cultura „ Fari people” który wyraża swoje rastafariańskie poglądy. Kolejny reprezentant Nucleus Roots Simon Dan czyli kolejny harmoniczny głos obok Mosesa , w następnym kawałku Ossie Gad wyśpiewuje „ Anything u want”. Kolejnym gościem jest Sammy Clark który na steppersowym rytmie pięknie wplata swój wokal, a w następnym Ras I Chy namawia do edukacji jako kluczu do rozwoju. W tym momencie płyty wokaliści śpiewają swoja druga piosenkę, Simon Dan, tym razem wychwala Najwyższego w utworze „Bow Down”. Ossie Gad znów pięknie śpiewa „Together Again” przypomina to niektóre kawałki Horacego Andiego. Ras I Chy znów bierze się za ważny temat tym razem za „Holocaust”, a Country Culture porusza temat miłości na pięknym podkładzie gdzie bas daje znać o sobie. Kolejny steppers w wykonaniu Mosesa „ Sleep& Slumber”, który jest jednym z lepszych kawałków na tej płycie. Kawałek 13 i tu pojawia się po raz pierwszy Don Hartley na bardzo przestrzennym podkładzie, natomiast 14 to również debiutant na tej płycie Desnya wyśpiewujący I want to be free”. Ostatni kawałek to „ Rockers Delight” ze wstawką Stixa Dana a reszta to popis duetu Lush&Tech utwierdzający słuchacza, że na dubei znają się najlepiej i wiedzą, po co służą gałki na konsolecie. Cała płyta to zdigitalizowany roots, dużo melodii harmonii z kilkoma steppersami. Ich koncerty również są pełne harmonii a do tego Lush i Tech dodają dubowego sosu, całe show pozostaje na długo w nogach i uszach to mogę poświadczyć sam. W 2004 roku byłem na ich koncercie w ramach Winter Reggae w Gliwicach i śmiało powiem, iż był to najlepszy koncert tego festiwalu. Kilka kawałków Nucleus Roots dostępnych jest tu http://www.myspace.com/nucleusrootsofficial

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

VA – “Dub va.version.001″

Październik 8, 2009 przez Bedi

laif

Magazyn „Laif” wydał składankę z polskimi produkcjami dubowymi, a o to krótka recenzja.

1.WWS- już tytuł sprawia że na twarzy pojawia się uśmiech, mnie tym bardziej ucieszył opis w Laifie że płyta ich ma być w czerwcu w końcu!!!. Kawałek słyszałem już na independent dub day i wydaje mi się, że bliżej mu do twórczości Echo Tm ale zdecydowanie z klimatem nagraniowym WWS. Wolno się wtacza niczym lokomotywa ale daje czadu swoim ciężarem efektami i klarnetem miazga. A płyta nowa zwać się będzie „Japoński reżyser”, fajny tytuł intrygujący.

2.NoHands- kontynuacja spokojnych dubów, która zaczął na tej płycie WWS trwa. A od 3 min kawałek jak by się ożywił i z lepszą energia uderza po głośnikach. Nie przypomnę sobie, jaki to kawałek ale na 2 części Dub out of Poland było cos podobnego.

3.MuflonDub- już dawno śledzę ich poczynania, i ten kawałek potwierdza moje zdanie, że fajnie by było jak by nagrali coś legalnego do większego grona słuchaczy, bo na pewno warto. W kawałku dwie panie wyśpiewują pięknie refren, aż żal, że to tylko dubowa wersja i chce się razem z nimi śpiewać „Święty Święty jesteś godny jego czci”. Jest to dub, któremu wiele z reggae w sumie jedyny taki kawałek na tej płycie, jak dla mnie jeden z lepszych

4.Jabbadub- trochę zmienił swój styl Dino Dub, to co było na epce było dosyć regowe, tu przypomina bardzo Dreadzone i Zion Train, co na pewno jest plusem. Po trzech raczej spokojnych kawałkach, ten wprowadza zdecydowanie ożywienie aż chce się skakać.

5.Audio Scence Experiment- po podniesieniu ciśnienia przez Jabbadub, z mniejszym polotem mamy kawałek z Mantrą Szamana. Rzecz raczej czilałtowa, uspakająca lecz wprowadza lekki niepokój.

6.Vitalis Popoff- kolejny eksperyment bliższy Echo TM, kontynuuje niepokój. A do tego wokal, który nie do końca można zrozumieć, ponieważ rozmywa się z muzyką. Kawałek trochę w klimacie click dubów z elementem dub poezji. Ciekawy eksperyment, podpisuje się pod czymś takim, bo sam próbuje coś podobnego robić dziwna poezje dubową..

7.Sulphur Phutur- inna twarz Praczasa z Masali, następny kawałek z serii niepokojących ale pięknie i uzupełnia to trąbka trochę w jazzującym stylu. Super, że wyjdzie cała płyta.

8.Selekta SS- mniej tu dubu a więcej flirtu z drum n bassem i pogłosami.

9.Weron- a tu już drum n bass w wersji czilałtowej. Muzyka zdecydowanie na niedzielne południa.

10.Lubay- ciekawe produkcje ma ten zawodnik w swoich planach, może sam się po chwali. Co do kawałka to raczej minimalny dub.

11.Ganja Ninja- zaczyna się pięknie instrumenty dęte rządzą eh, dalej sunie wybijając rytm i przygniatając basem.

12.Mesbrutah- nowe oblicze Ganji minimalne clickowe.

13.Echo TM- piękna trąbka, jedna z lepszych produkcji Echo jak nei najlepsza, kolejny kawałek na leniwą niedziele. Klimat trochę bałkański, ale ma to swoja moc, mniej tu click dubu, a dęcia zdecydowanie wkomponował się pięknie. Brawo!!!

laif2

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

Improvisators Dub Meets Iration Steppas – “Inna Steppa Dub”

Październik 7, 2009 przez Bedi

Od wydania ostatniej pełnowymiarowej płyty Iration Steppas minęło 12 lat. Była nią Original Dub D A T. Teraz Iration steppas zaskakuje nas albumem “Inna Steppa Dub” który jest wynikiem kolaboracji z francuską dubową ekipą Improvisators Dub. Iration Steppas pochodzą z Leeds w Wielkiej Brytanii, a grać zaczęli na początku lat 90. Są jednymi z twórców soundsystemowej dubowej sceny UK. Oprócz 2 płyt Cd, wydali około 12 winyli 7 calowych i 12 calowych, niektóre już stały się unikatami i są trudne do zdobycia. Ich muzyka to połacznie roots, dub, drum & bass, jungle, a nawet dubstepu. Są przez to uznawani i cenieni nie tylko przez słuchaczy reggae, ale i elektroniki. Sam Mark Iration, “napęd” Iration steppas, mówi o swoim stylu Playin Dubz Inna Year 3000 Style.

Album “Inna Steppa Dub” wyszedł pod koniec 2008 roku. Jest na nim 12 kawałków przy których nie można spokojnie usiedzieć. Improvistors zajęli się głównie graniem a Iration mixowaniem całości i dośpiewywaniem. Nie od dziś wiadomo że francuski dub dorównuje scenie angielskiej czego dowodem jest ta płyta. Można powiedzieć że zarówno Iration i Improvisators to całość a nie dwa osobne zespoły. Po kilkakrotnym odsłuchaniu płyty głowa już sama chodzi w rytm stepersów, do tego poniekąd pojawiające się syreny są pięknym uzupełnieniem całości. Wadą, a może do niektórych zaletą, jest to że tej płyty trzeba słuchać głośno by wyłapać wszelkie szczególiki muzyki. Każdy dźwięk perkusji, basu, klawiszy odczujesz na własnej skórze. Po prostu must have duwbise no compromize te stwierdzenie jest tego potwierdzeniem.
Efektem tej płyty ma tez być dvd lecz data wydania tego materiału nie jest jeszcze znana.

Tracklista
1. Cornel Mind
2. Cornel Dub (Chopz Dub)
3. Injustice
4. Dub Injustice
5. Critisize
6. Critisize Dub (Organ Dub Mix)
7. Fuss Nah Fight (12” Mix)
8. Ghetto Life
9. Ghetto Dub (Chop Raw Cut)
10. Youth Man (12” Mix)
11. Wah Wah (12” Mix)
12. Jah Jah Badda (12” Mix)

Tytułowy “Cornel Mind”

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

King Earthquake Errol Arawak

Październik 7, 2009 przez King_DuBear

King Earthquake to brytyjski soundman, producent i założyciel soundsystemu King Earthquake. Dziś spokojnie można go nazwać weteranem brytyjskiej sceny soundsystemowej, gdyż swoja karierę zaczynał już około roku 1977. Właśnie wtedy zaczął grać swoje pierwsze sesje i wtedy też jego styl ochrzczono jako „earthquake”, czyli trzęsienie ziemi. Na początku soundsystem „King Earthquake” składał się sześciu osób, a wszystko zaczęło się w 1977 roku, gdy Errol skończył szkołę.

Początki nie były tak imponujące jak dzisiaj. King Earthquake zaczynał od niewielkiego soundsystemu, z którym pojawiał się na bluesowych potańcówkach, jako jeszcze bezimienny projekt. Właśnie wtedy jednak zaproponowano mu, że jego soundsystem powinien zostać nazwany „Earthquake”. Na kolejnej potańcówce

Errol spytany o nazwę soundsystemu, bez zastanowienia odpowiedział „Earthquake” i takim sposobem nazwa ta na dobre związała się z jego soundsystemem. Wkrótce błogie bluesowe potańcówki zaczęły się przeradzać w tzw. Dance Clash, których zwycięzcą nie raz okazał się Earthquake sound. Sam Errol często zaznacza, że wszelkiego rodzaju clashe nigdy nie były zgodne z jego intencjami, ale po zwycięskich doświadczeniach w tychże, chcąc pokreślić rangę nazwy swojego Sundu, Errol postanowił przekształcić jego nazwę na „King Earthquake”.

Wraz z mijającym czasem zaczął zmieniać się styl grania soundsystemów. Coraz więcej załóg rezygnowało z roots and culture na rzecz bardziej modnych w tym czasie brzmień. King Earthquake, jako jedyny soundsystem wciąż grający roots and culture, pod wpływem reakcji środowiska i słabnącego zainteresowania prezentowaną selekcją, był zmuszony zawiesić swoją działalność w roku 1985. Niebawem chwila na jaką działalność soundsystemu miała zostać zawieszona zamieniła się w lata. Po 15 latach przerwy, nadszedł rok 2000, a wraz z nim czas na reaktywację soundsystemu. Tak też się stało. King Earthquake soundsystem powrócił na scenę i znów jest członkiem pierwszej ligi brytyjskiego soundsystemowego grania.

Dziś King Earthquake to nie tylko soundsystem, to także niezwykle płodny i oryginalny producent dubowy, który wypracował swój jedyny, charakterystyczny styl. Mroczne klimaty, miażdżący bas, dźwięczne głębokie bębny, niepowtarzalny klimat i niesamowita energia to znak rozpoznawczy produkcji Errola.

Wydane zostało już kilkanaście pozycji płytowych, zarówno jeśli chodzi o single, EP`s, a nawet Long Play`e. Wszystkie pozycje wydawane są pod jego własnym szyldem. Do tej pory do współpracy zapraszał już takich wokalistów jak Izyah Davis, Sister Olidia, Sister Nafi I, Winston Fergus, Ras Nyto czy Jacko Melody. Na swoim koncie ma także 2 częściowe wydawnictwo „Earthquake Dubplates Chapter I i II”, zawierające produkcje King Earthquake`a od lat grane przez niego jako dubplates na jego sesjach. Na uwagę zasługuje również to, że King Earthquake soundsystem to jeden z najbardziej mocarnych zestawów nagłośnieniowych na scenie. Na styl Errola czyli prawdziwy „Earthquake style” składają się zatem zarówno niezwykle ciężkie i mroczne produkcje jak i ogromny soundsystem.

King Earthquake Soundsystem regularnie grywa sesje w różnych częściach Anglii. Dodatkowo trzeba zaznaczyć, że ostatnio często koncertuje poza UK.

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

Jah Shaka meets Mad Professor At Ariwa Sounds

Październik 7, 2009 przez King_DuBear

jahskahamadprofRok 1984, Anglia. Na sklepowe półki właśnie trafił nowy album wydany przez Ariwa Sounds w kooperacji z Jah Shaka Music. Jah Shaka meets Mad Professor at Ariwa Sounds. Album dość specyficzny. Mając w ręku płytę, od razu rzucają się dwie zupełnie inne “labelki” po obu stronach płyty. Jedna z Ariwa Sounds jedna Jah Shaka Music. Tak jak więc można się spodziewać, jedna strona płyty to tzw. Jah Shaka Side, druga zaś – Mad Professor Side.
Gdybym miał opisać ten album jednym słowem, to określenia szukałbym gdzieś blisko pojęcia “mistyczny”. Mimo że mamy do czynienia z dwoma różnymi producentami i stylami, płyta jest bardzo jednolita. Zaskakująco gładko przechodzi się z jednej strony płyty na drugą, a kompozycje, mimo że różne, uzupełniają się we wspólnym klimacie. Ma się wrażenie, że obie strony albumu opowiadają jedną i tę samą historię. Na obu stronach LP znalazło się po 5 utworów. “Jah Shaka Side” to Satta Dub, Almighty Dub, Warrior Dub, Living Dub, i H.I.M. Dub. “Mad Professor Side” zaś to Creation Dub, Atmospheric Dub, Claps like a thunder, legendarne Peoples of Yoruba i Rorima. Jakkolwiek banalnie to zabrzmi, album ten to kolejna z tych płyt, o której nie sposób opowiedzieć słowami. Przyciąga przede wszystkim klimatem i medytacyjnymi brzmieniami, charakterystycznymi dla produkcji obu panów z tego okresu.

Na uwagę zasługuje także okładka płyty (której styl obecny jest również na płycie z drugiego spotkania Jah Shaki i Mad Professora), która, co musze przyznać, należy do jednych z moich ulubionych. Jah Shaka meets Mad Professor at Ariwa Sounds to świetny album pod względem muzycznym. Zaskakuje głębią i jednolitością, a zarazem bogactwem treści muzycznej. Zdecydowanie do polecenia.

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

Roots Manuva – “Dub come save me” (LP)

Październik 7, 2009 przez admin

Roots Manuva - Dub Come Save Me - front

Roots Manuva - Dub Come Save Me - front

Teraz o albumie dla mnie wybitnym. Roots Manuva to postać nietuzinkowa na scenie UK, znana ze swoich albumów (wydawanych w Ninja Tune, a później w Big Dada) łączących hip-hop, grime, dub, funk, ragga, elektronikę i diabli wiedzą co jeszcze. Jednym słowem – kreatywna i otwarta jednoosobowa manufaktura muzyczna. Wydawnictwo “Dub come save me” ukazało się w 2002 roku i jest dubowym spojrzeniem na album “Run come save me”. Zmixowany przez samego Manuvę (pod różnymi nickami Lord Gosh, Walworth Road Rockers, Hylton Smythe) podwójny LP zawiera 10 utworów. Na pierwszej płycie wyraźniejsze są echa hip-hopowe, ale ich klimat przesunięty jest bardziej w stronę dubowej, gęstej atmosfery. Druga to już wyraźne wycieczki w stronę zwariowanych zdelayowanych werbli rodem z Mad Professora i kosmicznych, pulsujących rytmów słyszanych obecnie w niektórych produkcjach dubstepowych.

Tracklista:

A1 Man Fi Cool
A2 Revolution 5
B1 Tears
B2 The Lynch
B3 UK Warriors
C1 Highest Grade Dub
C2 Styles Dub
C3 Witness Dub
D1 Dreamy Days (SFA Dub)
D2 Brand New Dub

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

Soul Syndicate – “Dub classics” (LP)

Październik 7, 2009 przez admin

Soul Syndicate - Dub Classics - front

Soul Syndicate - Dub Classics - front

Każdy znany producent na Jamajce miał swój ulubiony zestaw muzyków, którzy nagrywali dla niego… i dla innych. Rotacja nazw i osób była dość powszechnym zjawiskiem np. na jednej sesji u Bunny’ego Lee zespół nazywał się The Aggrovators, a już wieczorem ci sami grajkowie nagrywali materiał dla Joe Gibbsa jako The Proffesionals. Clive Chin ze studia Randy’s Studio 17 w wywiadzie w 1998 roku opowiadał o tym tak:

“[...]Ten sam zespół ludzi, ale inna nazwa. Derrick Harriot, tak? Nagrywał i produkował kawałek dla siebie i dla piosenkarzy. Ale w czasie nagrania oni będą się nazywali The Crystallites. Clancy Eccles użyje tego samego zestawu muzyków, ale nie nazwie ich the Crystallites, tylko The Dynamics. W studio Beverley’s użyją identycznego składu, prawdopodbnie dodadzą jednego lub dwóch muzyków – Beverly’s All Stars! W Randy’s nazwyliśmy ich Impact All-Stars.”

Soul Syndicate byli ulubionym “zestawem” muzyków producenta znanego jako Niney The Observer. W rzeczywistości nazywał się on Winston Holness i pracował z takimi artystami jak Dennis Brown, Max Romeo, Michael Rose, I Roy, The Ethiopians, Barry Brown, Gregory Issacs i Freddie McGregor. W Soul Syndicate na bębnach rytm wybijał Carlton ‘Santa’ Davis, na basie grał George ‘Fully’ Fullwood a na gitarach Earl ‘Chinna’ Smith i Tony Chin. Keith Sterling, Gladstone ‘Gladdy’ Anderstone i Bernard ‘Touter’ Harvey przygrywali na organach/keyboardzie a Noel ‘Skully’ Simms na perkusji. W razie potrzeby dęciaki były zapewniane przez takie persony jak Tommy McCook, Bobby Ellis, Felix ‘ Deadley Headley’ Bennett.

Soul Syndicate - Dub Classics - tył

Soul Syndicate - Dub Classics - tył

Materiał z tej płyty pochodzi z okresu, kiedy Niney nie posiadał własnego studia. Większość tych utworów nagrane zostało w Channel 1 (większość) , reszta w Randy’s Studio17 i u Joe Gibbsa. Niney pracował także z Kingiem Tubbym nad dub plate’ami tych numerów, które później używane były jako wersje, a przede wszystkim – świetnie sprawdzały się na potańcówkach sound systemu Tubby’ego – King Tubby’ Hi -Fi.

Utwory na płycie to zarówno surowe, mocne, dubwise’owe kompozycje, jak i nieco żwawsze melodie. Stara szkoła dubu w stylu Tubbiego, warto posłuchać!

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop