SmokeDaCrackOFF „Rub’a’Dubwise”EP

Autor: King_DuBear (14 lutego 2011)

29 listopada 2010 roku na rynku pojawiła się debiutancka epka krakowskiego kolektywu pod (skądinąd intrygującą) nazwą “SmokeDaCrackOff”. Głównym sprawcą zamieszania jest w tym przypadku Piotr Krakowski, producent, muzyk, dobrze znany już na polskiej scenie reggae. Jego elektroniczno-dubowo-pulsacyjne kompozycje okraszone zjawiskowym wokalem Kasi Malendy, wymieszane z pełnokrwistymi nawijakami Mc Kinga oraz otoczone opieką selekty Smokesystem tworzą wybuchową miksturę o nazwie „SmokeDaCrackOff”.

Zobacz cały artykuł…

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Radikal Guru

Autor: Bedi (24 grudnia 2010)

To już 4 autorskie winylowe wydawnictwo Radikala Guru. Tym razem to 3 utwory, w tym jeden z gościnnym udziałem irlandzkiego wokalisty Ciann Finna. Płytę rozpoczyna utwór „Kali” który nawiązując do indyjskich fascynacji „radyklanego guru” przechodzi w dubstepowy surowy vibe. Przewracamy krążek na drugą stronę, a tam wytłoczone zostało coś dla wszystkich dubheadów, czyli mistrzowskie dźwięki „Champion sound”. Trzeci utwór to „This Appllies” ze wspomnianym Ciann Finnem na wokalu. To już drugi ich wspólny kawałek po „InIlusions” ze składanki Dub out of Poland. Podczas słuchania obu zyskujemy przekonanie, że są oni stworzeni do współpracy ze sobą. Ciann świetnie wpasowuje się brudne dźwięki i rytmy produkcji Radikala, przy czym jego głos oczyszcza i świetnie współgra zarówno przy śpiewaniu i nawijaniu. Podsumowując ta dwunastka to kolejny killer, który ma szansę zawładnąć parkietami nie tylko Europy ale i świata, który stoi przed Radikalem otworem. Ludzkie uszy i ciała czekają na radykalny atak dźwięków Guru!

Bedi & KD

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Village Kolletiv „Subvillage sound”

Autor: Bedi (22 listopada 2010)

Kto by  pomyślał, że „Wiejski Kolektyw” ma już 8 lat. Mimo to wydał właśnie dopiero drugą płytę. To nie koniec  zaskoczeń. Kolejnym może być fakt jak zgrabnie można przemycić elementy muzyki folkowej rodem z Rumuni, Bułgarii , Izraela , Polski i połączyć z muzyką elektroniczną o wielu barwach np. dub, drum n bass, dubstep i wiele jeszcze innych gatunków które może nawet nie maja jeszcze nazwy. Folk, który pojawia się w utworach „Wiejskiego kolektywu” to nie tylko muzyka- to także (a może przede wszystkim) teksty . Dzięki nim na nowo odkrywamy staropolszczyznę której echo coraz bardziej zanika w dzisiejszych czasach. Za to też, zespołowi należałaby się  jakaś nagroda kulturalna.

Płyta „Subvillage sound” składa się z 13 utworów. Korzenną wycieczkę rozpoczynamy od utworu „Stąd do miłego” znanego już z epki wydanej w 2009 roku (znalazł się tam także utwór „Nazad”). Każdy utwór jest „numerem jeden” nie ma tu ewidentnego faworyta, każdy ma swoją duszę, ma „to coś” co w znacznej części decyduje o wartości artystycznej albumu.
Utwór „Ktoby” z gościnnym udziałem miejskiego poety Pablopavo wysyła nas w dubstepowa podróż. „Uado” z kolei to lekko mroczny klimat z pięknymi skrzypcami i sekcja dęta rodem z Zion Train. W utworze „Topola” pojawia się śpiew gardłowy- ten sam, który chrypie na płytach Masali, zaś „Romani chaj” bardzo przypomina Balkan Beat Box z nieoczekiwanymi zwrotami i znów z cudowną sekcja dętą. Mógłbym tak pisać o każdym kawałku lecz zostawię  nieco dla Was, byście sami posłuchali i odkryli tą niesamowita produkcje.

Tej płyty nikt nie nazwie dubowa, lecz mimo to dubu tu mnóstwo, w każdym kawałku znajdzie się dubowe smaczki, które z każdym odsłuchem smakują coraz lepiej. Na osobne zdanie zasługuje nowy nabytek Village Kollektiv czyli sekcja dęta w postaci Rafała Ganki i Adama Kłosińskiego. Dzięki tym Panom, płyta „Subvillage sound” jest całkiem inna niż debiutancki krążek.

Na uwagę zasługuje także strona graficzna wydawnictwa. Intrygujący znak graficzny na okładce chciałbym nosić na koszulce. Elektroniczny motyw płytki drukowanej połączony z motywami ludowymi- idealny skrót tematyki płyty. Brawo!
Jeśli twoje uszy nie znoszą nudy, a umysł i artystyczna wrażliwość  lubią wycieczki w stronę korzeni i kultury- ta płyta zdecydowanie trafi do Ciebie!

Bedi & King DuBear

PS by yarecki. Jeszcze moje 3 grosze dorzucę  – na płycie fajnie czuć „oddech” i Studia As On, chyba od czasu krążka Masali „Across the wilderness” nie miałem takiego miłego odpływu w rozłożone w przestrzeni dźwięki. Masa fajnych beatów, zmian tempa, wpadających w ucho melodii i wokali – w różnorodności brzmień na tej płycie można się zatopić na długo. I w tym miejscy chciałbym wyróżnić coś co podbiło moje uszy – sekcja dętą. Najpierw gra bardziej nieśmiało, jak w „Molih ta”, później coraz odważniej,z pięknym feelingiem jak w „Romani Chaj”. Kolejne utwory i coraz niecierpliwiej wyczekuje dźwieku tych dęciaków. Jak pojawiają się w „Nazad” to walą mnie po głowie dostatecznie mocno, żebym puścił utwór jeszcze raz. I kolejny. A później jest „Svatba” i znów mam problem, żeby nie przewijać kawałka do początku. A później to już włączyłem taką wygodną opcję „Repeat” w odtwarzaczu CD…

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Sammy Gold / Crucial Alphonso- Warrior Fi Jah Jah/Dub Fi Jah Jah- pierwsze wydawnictwo Debtera Records

Autor: King_DuBear (30 września 2010)

Na początku sierpnia na półki sklepów płytowych trafiło pierwsze wydawnictwo Debtera Records. Jest to 7″ singiel „Warrior Fi Jah Jah/Dub Fi Jah Jah” produkcji Crucial Alphonso, z wokalem Sammy’iego Gold’a. Crucial Alphonso, to postać związana z Belgijską sceną Roots/Dub, znana dotychczas m.in. z internetowego wydawnictwa „Garden Of Dub”. Singiel „Warrior Fi Jah Jah/Dub Fi Jah Jah” to jego pierwsze wydawnictwo winylowe. Debtera Records gdzie wydany został singiel to przedsięwzięcie Niemieckiego Jah Vibes Soundsystem. Zobacz cały artykuł…

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

I-lodica/Kibir La Amlak- I-lodic Rock/Dub Rock (Kibir La Amlak 2010)

Autor: King_DuBear (29 września 2010)

Po pierwszym wydawnictwie lablelu Kibir La Amlak „Book of Psalms” przyszedł czas na kolejne. Drugim w historii tego labelu wydawnictwem jest 7” singiel „Ilodica-I-lodic Rock/Kibir La Amlak-Dub Rock”. „I-lodic Rock” to instrumentalny utwór, w którym wokal zastępuje mistrzowska partia zagrana na melodyce przez wirtuoza tego instrumentu noszącego pseudonim I-lodica. Zobacz cały artykuł…

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Dig-Ital-Dubs #1

Autor: Bedi (25 sierpnia 2010)

To już czwarty studyjny album Dub-hedów z Brazylii, a przewrotnie nazwano go #1. Dig–Ital-Dubs odwiedzili nas rok temu w Ostródzie, gdzie towarzyszyli samemu Ranking Joe, a dziś, dzięki magazynowi Free Colours, mamy fantastyczny album w odtwarzaczach. Składa się z 13 kawałków, które dają około godziny dubowej wycieczki do Brazylii, Jamajki, a także Wielkiej Brytanii. Każdy z kawałków to solidne reggae z mocnymi dubowymi akcentami. Wśród nich znalazł się hit „Fyah bun dem” z legendarnym Ranking Joe, który pojawia się w ostatnim kawałku na płycie „Justice and equality”. Z uznanych gwiazd mamy tu także Earl Sixteena w „pirackiej grze”  oraz Brinsleya Forda z Aswadu. Zobacz cały artykuł…

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Dredsquad „Caravan”

Autor: Bedi (21 czerwca 2010)

Odgrzewane kotlety- dziś  zmienimy to wyrażenie nadając mu pozytywne znaczenie. Oto bowiem Dreadsquad postanowił zaserwować nam doskonale znany i lubiany standard  jazzowy znany z repertuaru Duke`a Ellingtona „Caravan”, w nowej, odświeżonej formie.  Płyta zawiera 6 wersji tego utworu. Każda  z nich opiera się oczywiście na legendarnym głównym temacie melodycznym „Caravanu” zagranym m.in. na organach Hammonda i melodyce. Pierwsza z wersji jest podstawową wersją dubowa, opartą na klasycznym one dropowym rytmie z piękną partią melodyki i wspomnianymi organami. Wszystko jest oczywiście wzorowo okraszone przez taśmowe echa i pogłosy. Kolejnym utworem jest wersja Radikal Guru, w której to po raz kolejny udowadnia on, że doskonale wie co robi, a jego królestwem niezmiennie jest kraina dubstepowych woobli. Na płycie znalazła się także druga obok Radikala wersja dubstepowa pod postacią remixu w wykonaniu Sub-lo-matic. Co ciekawe oprócz interpretacji dubowych i dubstepowych na płycie znalazły się także niezwykle oryginalna wersja nu jazzowa (Prześnik), bardzo energetyczna i taneczna interpretacja uk funkowa (Turntable dubbers z Belgii) oraz killerska wersja junglowa w wykonaniu Kwazara. Wszystkie sześć utworów dobitnie udowadnia, że polskie produkcje prezentują już światowy poziom i bez przeszkód mogą zawojować parkiety na całym świecie. Brawo Dreadsquad, brawo wszyscy wykonawcy!

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Book of Psalms – nowe wydawnictwo od Kibir La Amlak

Autor: yarecki (10 czerwca 2010)

21 czerwca na rynku dostępna będzie nowa EPka od Kibir La Amlak. Jest to pierwsze wydawnictwo pod ich własnym, nowym labelem. „Book of Psalms” pierwotnie było dubplate’em dla Kibir La Amlak i Reality Sound System, ale po bardzo dobrym odbiorze tego utworu przez fanów Libir La Amlak zdecydowali się na udostępnienie tego kawałka w postaci 12” winyla i MP3. Dodać należy, że przy „odświeżaniu” utworu w studiu udział wzięli Jerry Lyons i Jonah Dan.

EPka zawierać będzie 4 mixy (12”), Zobacz cały artykuł…

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

DUP! session in something like studio in stereo.

Autor: King_DuBear (29 maja 2010)

Nadszedł taki czas, kiedy z czystym sumieniem, bez przesadzania ani nieszczerych i czczych gadek możemy ogłosić, że oto wyszła płyta, jakiej w Polsce jeszcze nie było. „DUP! – session in something like studio in stereo” to płyta, którą nasza redakcja już po pierwszym przesłuchaniu ze zdumieniem, lecz zupełnie szczerze i jednogłośnie uznała za najlepszą polską płytę dubową w historii. Wielu się chyba zgodzi z tym, że płyta ta równie dobrze mogłaby się ukazać w Wielkiej Brytanii lub może nawet na Jamajce, chociaż dub już bardzo dawno temu opuścił swoją ojczyznę (wydaje się, że na długo, jeśli nie na zawsze). Pierwsze skojarzenie po położeniu igły gramofonu na tej grubej, ciężkiej winylowej płycie to King Tubby i cały klasyczny rootsowy dub z lat 70tych. Zachwycający pogłos, zrobiony tu i teraz, w XXI wieku, a brzmiący jakby nagrany był w przerobionym na studio domu Tubby’ego. Miękka perkusja czy dźwięki syreny unoszące się tuż obok grającego zespołu -  to co udało się wycisnąć z instrumentów EMZK i załodze zasługuje na szczere gratulacje i niskie pokłony. Te dźwięki zarejestrowane są cyfrowo, ale oddają żywą muzyką, zarejestrowaną jakby od niechcenia, bo akurat ktoś włączył nagrywanie, gdy zespół grał, a dubmaster kręcił gałkami na efektach. To niesamowite w jak dużym stopniu ekipa DUP! odtworzyła to brzmienie i klimat – klasyczny dźwięk akustycznego zestawu perkusyjnego, zapomniane już trochę rootsowe rytmy, wszystko oszlifowane przez taśmowe echo Rolanda i okraszone prawdziwym dubowym miksem. DUP! wstrząsa od pierwszej do ostatniej nuty. Począwszy od żartobliwej i zaczepnej nazwy projektu, poprzez totalnie zaskakujące tytuły („Świąteczna ramówka TVP”, „Zalany sąsiad”, „Ping pong z królową Anglii”), aż po niesamowitą zawartość muzyczną płyty. Wszystko to robi takie wrażenie, że mimo, iż mieliśmy okazję zapoznać się z materiałem dużo wcześniej, to niełatwo było nam zebrać myśli, odczucia i emocje dotyczące tej płyty i przelać je na papier recenzenckiej kartki. Płyta zawiera 9 bardzo spójnych, łączących się ze sobą kompozycji utrzymanych w klasycznym dubowym stylu. Warto także wspomnieć, że album ten zdaje się być stworzony ze zdrowym, skromnym, nienadętym i zarazem w pełni profesjonalnym podejściem. Gratulujemy! Miło byłoby także doczekać kiedyś 10″ singla  dla soundsystemowych i singlowych maniaków, bowiem  nie zabrakło na płycie kilku utworów, które z powodzeniem przyjęłyby się na soundsystemowych parkietach. Mamy także nadzieję, że wartość materiału zostanie doceniona również za granicą (pierwsze słuchy o tym już do nas dochodzą), takiej bowiem polskiej wizytówki dubowej byśmy sobie życzyli. Jedno jest pewne- tę pozycję trzeba mieć na półce z płytami, bo zdecydowanie zaznaczyła ona wielki i trwały znak w historii polskiego dubu.

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

The Disciples – „Resonations” (LP)

Autor: King_DuBear (25 kwietnia 2010)

Disciples „Resonations”

Wydany w 1995 roku przez Cloak And Dagger Records album w całości wyprodukowany i zmiksowany przez Russa D. Na płycie wydanej oryginalnie zarówno na CD jak i 2LP znajduje się 13 utworów utrzymanych w stricte soundsystemowym, ciężkim, mistycznym klimacie Disciples.  Co ciekawe utwory zawarte na płycie to produkcje z lat 92-95, wyprodukowane specjalnie na potrzeby Boom Shaka Lacka Soundsystem.
Samo to wskazuje, że album zawiera praktycznie same killer tunes charakterystyczne dla produkcji Disciples z tamtego okresu. Czysty soundsystemowy dubplate style od samego początku, bez rozgrzewki. „Eastern Fire” na pierwszy ogień i wiemy z czym będziemy mieli do czynienia. Ciężki klimat, przytłaczający bass, finezyjne linie melodyczne, charakterystyczne partie syntezatorowe. Jednym słowem wszystko to co najlepsze u Disciples. Album zdaję się być idealnym przykładem doskonałych produkcji z kręgu elektronicznego dubu. Szczególnie dla kogoś tak rozkochanego w dubowych produkcjach z lat 90’ jak ja.  Muzyka od której z wrażenia zasycha w gardle. Klasyk.

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

« Poprzednie Następne »


Switch to our mobile site