Nowy album Brain Damage

Autor: Bedi (18 marca 2010)

4 dni temu miała premierę kolejna płyta francukich dubowych szaleńców Brain Damage – „Burning Befo re Sunset” Tym razem wspomaga ich wokalnie Black Sifichi, amerykański poeta który czaruje swoim zachrypniętym głosem, można  go usłyszeć już na poprzednich płytach Brain Damage – „Spoken dub manifesto vol.1” oraz na „Short Cuts”. „Burning Before Sunset” zawiera 12 mrocznych klimatycznych dubowo elektronicznych produkcji, które częściowo można odsłuchać tu http://virb.com/brain_damage. Wydawcą płyty jest Jarring Effects.

Tracklist
01. There is wind
02. Ignore
03. Only lost in the sound
04. Smoke in our minds
05. Bull’s ass
06. Don’t ask me why
07. Possibility of love
08. Plain white butterfly
09. Tower to eternity
10. My legs, my arms, my mind and my b…
11. Invisible click
12. Hope of utopia

PS. Dodaje jeszcze link do klipów Brain Damage, które promowały koncertową płytę „Short Cuts Live”




Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Netlabelowy raport part 4 na luty

Autor: Bedi (7 marca 2010)

Drugi miesiąc w roku, i znów 7 wydawnictw netlabelowych, w tym aż 3 to składanki a także jedna polska pozycja.

Zacznę od składanek bo to one w lutym podbiły me uszy. Pierwsza z nich to cudo o którym informowałem już na stronie „In the garden of dub” za którą stoi Kris Napthali. Wydawnictwo to składa się z 22 utworów z 11 wykonwcami takimi jak : Kris (USA), Kirbir La Amlak (UK), Crucial Alphonso (Belgia), Jacin (Francja), Mark Moostec (UK), Roots Hi Tek (UK), Eastern Roots (UK), Brizion (USA), King Earthquake (UK), Dub Invasion (UK) i Massada (Francja). Tak jak wspominałem jazda obowiązkowa dla każdego maniaka uk dubów, po za tym że mogło być to śmiało wydawnictwo do kupienia i wydane na winylu. Moim zdaniem same ksywy muzyków zmuszają do zapoznania się z tą pozycją, każdy kawałek to killer a płyta jest w 100% równa.

http://www.krisnaphtali.com/downloads.html

Druga składanka i znów mistrzostwo świata, a dokładnie prezentacja wszystkiego co się dzieje w dubie francuskim „Step 4i-part6”. Ta składanka to ewidentny prezent dla ludzi którzy nie przepadaja za UK dubami. Od dawna wiadomo że scena francuska dub to mieszanka styli na tym wydawnictwie potwierdzają to  Kanka (znana z 2 płyt i singli), Dub Wiser (także ma na koncie legalne wydawnictwa, po za tym koncertował w Polsce), Natty Bass (członek OnDubGround tu flirtuje z hiphopem a pomaga mu Bigga Ranx), Massive Dub Corporation (elektro dub z piękną partią fleta), Weeding dub (maja na koncie 2 wydawnictwa,a w krótce zobaczymy ich w Polsce), Brain Damage (chyba nikomu nie trzeba przedstawiać), do tego wszystkiego 4 ostatnie utwory to wizja dubstepu w wykonaniu Don Zebry, U Stone, Drydeck, OnDubGround. Wspomnę tylko że wymieni artyści to tylko garstka z 26 którzy znajduja się na tej składance.

http://ondubground.com/

Trzecia i ostatnia już składanka to „Dub Vibrations II” stworzona głównie przez Belgijskich dubhedów. 6 wykowców i 6 steppersów na wysokim pozomie, musicie sprawdzić to sami jak robią to Jahced, IManSeb Music, High Elements, Jacin (znany już z netlabelowych wydawnictw), Exodus Hi-fi masashi, N’tone.

http://reggaedub.be/viewtopic.php?f=8&t=155&p=741

Czas na wydawnictwo z Holandi z labelu Tonego Dubshota który prezentuje Scratchy Duplate Crew – Scientific Dancehall. Jest mi ciężko powiedzieć coś o tym wydawnictwie bo zwróciłem uwagę tylko na „Dance Pon di Korner” które jest dobrym dubem przypominającym styl Mungos HiFi, lecz pozostałe 6 kawałków to już nie moja bajka.

http://dubshot.blogspot.com/2010/02/out-now-scratchy-dubplate-crew.html

Kolejne wydawnictwo to Metastaz reprezentant Francji, który wydał udany album„Orient dub Express”. Powiem szczerze że sam tytuł zawiera w sobie recenzje płyty, jest to orientalna podróż dubowym ekspresem a jedziemy nim z Francji do samej ciepłej Brazylii. A w tym pociągu miesza się dub, hip hop, ambient a nawet rock.

http://www.tazart-music.com/tazart/

Zazen to także reprezentant Francji, a promuje go netlabel Fresh Poulp. Na „Self Control” usłyszymy 15 kawałów elektro dubu, nic odkrywczego ale na pewno rozluźni w trakcie jazdy samochodem na zakorkowanych ulicach.

http://www.fresh-poulp.net/releases/fpr044/

Na koniec zostawiłem sobie polskie wydawnictwo JPL’a, ja powiem tylko tyle 13 kawałków w chiloutowym klimacie w sam raz na wiosenne przesilenie. Jak wspomniają wydawcy „To już druga płyta tego producenta w ramach działalności Ninjah Lab Netlabel, jeszcze wyżej postawiona poprzeczka, lepiej opracowana aranżacja, milej dobrane brzmienia. Klasyczny chillout, momentami taneczny, ale przedewszystkim relaksujący. 13 utworów ładnie skomponowanych, harmonijnie utrzymanych i klasycznie zmiksowanych. Płyta jest bardzo równa, sprzyja to odpoczynkowi, lecz numery takie jak Old Man, czy też Mr.Joe dają tanecznego kopa – wszystko zależy od kontekstu odsłuchu i miejsca. Pozycja którą warto przesłychać, zwłaszcza jeśli dokonania takich mistrzów jak King Tubby, czy Augustus Pablo są nam zdecydowanie bliskie”. Nic więcej nie trzeba dodawać, chyba tylko tyle że jestem wielce uradowany faktem iż co miesiąc wychodzi netlabelowe polskie wydawnictwo, oby tak dalej!!!

http://www.ninjahlab.bls.pl/releases/nln_018.htm

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email