Dub koncertowo

Kwiecień 7, 2010 przez Bedi

Zimę zostawiliśmy już daleko za sobą i czas na słońce i koncerty na świeżym powietrzu.

Pierwsza niespodziewana informacja to występ Zion Train na festiwalu „Wracku Festiwal 2010” w Raciborzu który odbędzie 26 czerwca 2010. Więcej info znajdziecie pod tym adresem http://festiwal.wracku.pl/.

Druga również gorąca informacja to festiwal Outlook w Puli w Chorwacji i jego niesamowity line up.

Wystąpią tam Michael Prophet Feat. Dub Asante / Mad Professor / Macka B / Iration Steppas / Mungo’S Hi-Fi / Bush Chemists + King General / Channel One Soundsystem / Gentlesmans Dub Club / Kanka / OBF / Dubkasm / Heatwave / Maffi / Firehouse / Exodus / Digitron / Reggae Roast / Nice-Up Soundsystem / Sammy Dread / The Uplifter / Dj Earthpipe / Count SkylarkinCongo Natty / Kenny Ken / D Bridge / Spectrasoul / Tc1 / Steppa + Kitcha / Transit Mafia / Shock / Al Sonar / Junglist Alliance / Rikines / Lowlife/Roots Manuva / Dmz / Mala / Joker / Plastician / Hatcha / N-Type / Loefah / Coki / Distance / Mary-Anne Hobbs / Pinch / Scuba / Shackleton / Quest + Silkie / Dj 2562 / Rsd / Taskforce / The Gaslamp Killer / Headhunter / Kromestar / Cyrus / Walsh / Seven / Jack Sparrow / Hessle Audio / Ben Ufo / Ramadanman / Pangaea / Untold / Benji B / Mrk1 / Floating Points / Indigo / Vivek / Broke’N’£Nglish / Alexander Nut / Confusion Djs / Chimpo / Kidkanevil / Illum Sphere / The Tuesday Club / Rogue State / Wachs Lyrical / Bigger Than Barry / Ruckspin / Submotion Orchestra – Live / Synkro / True Tiger / Lefto / Kelvin Brown / Chef / Connectionist / Jon K / Dj Rich Reason / Disrupt:On / Jonny Dub Crazy D / Sp:Mc / Dread Mc / Soom T / Danman / Mc Gusto / Chunky.

Więcej info http://www.outlookfestival.com/

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

Fire In The Hole & ZionTrain & Earl16

Marzec 3, 2010 przez Bedi

Jak podaje Sławek Pakos oraz członkowie zespołu Fire In The Hole: “Zespół Fire In The Hole zakończył nagrywanie długogrającej płyty. W tej chwili ślady przesyłane są do wiadomo kogo – Dziurex and Smokex w As One zrobią z tego miazgę (jak ze wszystkiego nad czym pracują) .
Wszyscy członkowie zespołu ZION TRAIN podczas wspólnej trasy z Fire’ami poprosili (sic!) mnie o możliwość gościnnego udziału na nagrywanym albumie. Po wspaniałej integracji obu składów po katowickim koncercie sprawy zaczęły toczyć się szybko. A dodatkowo Neil zaproponował wydanie winyla w Universal Egg…

Negocjujemy udział na płycie jeszcze jednego gościa z zagranicy. Sprawa wyjaśni się w przyszłym tygodniu. Zespół został zaproszony na trzy festiwale wakacyjne – nie podajemy jeszcze nazw przed złożeniem ostatecznych podpisów, ale proszę przy zabawie w zgadywankę nie brać pod uwagę tylko festiwali reggae!

Płyta powinna się ukazać pod koniec maja lub na początku czerwca.”

Już wiemy że się wyjaśniła zagadka gościa a będzie nim  sam wielki Earl 16, znany m.in. z wystepów z Zion Train, Mad Professorem czy Dreadzonem.

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

Zion Train w Katowicach 8.11.2009

Grudzień 2, 2009 przez Bedi

Na koncert ten czekałem już od 3 lat, kiedy to ostatni raz widziałem Percha i załogę w akcji. Klimat oczekiwania popsuła szalejąca grypa ale pomimo tego odliczałem dni do owego koncertu. Tegoroczna trasę po Polsce ZT rozpoczęło od Poznania (transmisję z tego koncertu przeprowadzało Radio Euro), po przez Zieloną Górę, Białystok a kończąc właśnie w Katowicach.

ziontrain2009

Może właśnie przez lekką chorobę drażniło mnie to, że rozpoczęto już z przynajmniej godzinnym poślizgiem i impreza ruszyła grubo po godzinie 20. Wieczór ten rozpoczął zespół ze Śląska, czyli grający u siebie Fire In The Holl. Słyszałem ich już na żywo ze 3 razy i za każdym razem mam o ich występie inne zdanie. Po tym, co usłyszałem stwierdziłem, że bardziej podchodzą mi ich kawałki wolniejsze, dubowe, wycieczki w drum n bass i elektronikę ciut mnie odpychają. Zarówno do muzyków jak i do wokalistki Ani nie można mieć żadnych zastrzeżeń, wiedzą, co robią  i widać, że sprawia im to dużo radochy. Po ich występie pojawił się Maken wraz ze swoim setem, tu byłem ciut rozczarowany, bo zawsze zaskakiwał mnie swoją selekcją, a  tu grał osłuchane już kawałki, natomiast po ludziach było widać, że już nie potrafią się doczekać gwiazdy wieczoru. Około godziny 22 na scenie pojawił się Perch z Dubdaddą wraz z  niezmordowaną sekcją dęta, lecz tym razem z saksofonistą. Przez dwa pierwsze kawałki miałem takie ciarki na całym ciele jak nigdy, gdy tylko usłyszałem sekcję dętą, którą uwielbiam nic już więcej nie potrzebowałem. Zaskoczył mnie bardzo Dubdadda, który mniej nawijał, a więcej podśpiewywał, co ewidentnie było na plus. Gdy widzę go na scenie, zawsze zastanawiam się skąd ten człowiek bierze tyle energii, by skakać śpiewać i podkręcać widownie. Natomiast Perch jak zwykle stateczny, mający wszystko pod kontrolą, choć nie zawsze, lecz tu nie wiem czy winny jest Perch czy pan akustyk, bo w pewnych momentach nie dało się wytrzymać przy naporze głośności. Ten fakt odczuwałem jeszcze dwa dni po koncercie. Jak już jesteśmy przy tych minusowych aspektach to wspomnę o braku klimatyzacji w klubie i dostępu do powietrza, o czym wspominał sam Dubdadda ze sceny. Wracając do plusów publiczność reagowała żywiołowo na każdy kawałek puszczany przez Percha, co udowadnia, że na Górnym Śląsku brakuje porządnych dubowych imprez, na całe szczęście nadrabia to Dub Lovin Criminals. Podsumowując był to bardzo dobry koncert Zionów, lecz nie przebił mojego faworyta z 2005 roku jeszcze z Molarą i Fitta Warrim, ale wiadomo – te czasy już nie wrócą, więc tym bardziej cieszę się, że mogłem znów ich ujrzeć. Czekam z niecierpliwością na dalsze wydawnictwa Percha, bo za każdym razem mnie zaskakują.

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

Zion Train – “Orginal Sounds of the Zion”

Listopad 23, 2009 przez Bedi

Od tej płyty zaczęła się moja historia z dubem. W momencie, gdy ją usłyszałem zmieniło się moje podejście do muzyki. Poznałem moc basu i pięknie współgrającą sekcję dętą, dzięki której odkryłem wiele innych ciekawych projektów m. in Love Grocer, Ital Horns. Frontaman Zion Train Neil Perch wydał tą płytę w 2002 roku, we własnej wytwórni płytowej Universal Egg. Original Sounds of the ZionNa „oryginalne dźwięki Syjonu” składa się 12 kompozycji, gdzie każda to inny świat dubu lecz płyta nie traci na tym, a wręcz przeciwnie – tworzy idealną całość. Płytę otwiera „Zion High” z wokalnym udziałem Dubdaddy, utwór ten zremiksował także Activator Mario Dziurex i tu pojawia się idealnie wpasowującą się sekcja dęta Crispy Horns. Utwór drugi „Ellas Melody” to uspokajacz z pięknymi pogłosami i echami w stylu Percha, który niemiłosiernie uskutecznia je na koncertach. Oczywiście nie można zapomnieć o sekcji dętej -bez niej Zion Train to by nie było to. Trójkę na płycie ma kawałek, który zawładnął mną bezgranicznie, to hołd dla wszystkich dubowych zawodników z Wielkiej Brytanii „Hailing Up the Selektor”. Czwóreczka to „Do U See Love” – housowe oblicze Zion Train za którym nie przepadam, lecz dzięki wokalnemu wsparciu Molary kawałek nabiera rumieńców. Kolejny kawałek to „Blessed Is He” w którym Levi Roots wychwala Najwyższego w rytm pędzącego pociągu do Syjonu. W połowie płyty objawia się kolejne housowe wcielenie Zion Train „Beatmass”, które w „Beatiful Children” zostaje kontynuowane lecz tu Molara swoim głosem uspokaja pędzącą machinę. Ósmy kawałek to dźwiękowa rewolucja zarówno od strony wokalnej, którą reprezentują Dubddada z Molarą, jak i muzycznej, gdzie wszystko jest na swoim miejscu jak w dobrym dubie być przystało. „Love Revolutionary” to kolejny klasyk z  tej płyty. Numer dziewiąty to także klasyk „Kings of the Sounds and Blues” znów w roli głównej z Molarą i Dubdaddą, a do tego sekcja dęta i jesteśmy rozłożeni na łopatki. Dziesiątka to „Behold The Rainbow” znów z Dubdadda, lecz klimat kawałka jest tu mroczny, co wzmacnia jego moc przypominając pędzący francuski TGV. Numer przedostatni to „Peace&Justice”, który swoim głosem upiększyła Molara, natomiast na koniec Perch zafundował nam „Trzęsienie ziemi” zarówno w przenośni, jak i w rzeczywistości. Po tym kawałku można powiedzieć, że dojeżdżamy do Syjonu i poznajemy jego oryginalny dźwięk. Moim zdaniem jest to jak na razie najlepsza płyta Zion Train, dzięki Molarze, Coddowi, Marcusowi, Dubdaddzie oraz niezastąpionej sekcji dętej Crispy Horns. Płyta ta mimo już 7-letniego starzu ciągle ma swoją moc i świeżość, jest to pozycja obowiązkowa dla każdego dub maniaka.

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

Village Kollektiv „Ep 2009”

Listopad 17, 2009 przez Bedi

Po trzech latach od wydania debiutanckiego albumu „MOTION ROOTZ EXPERIMENTAL”, „wiejski kolektyw” raczy nas epką. Dwie nowe kompozycje:„Stąd do miłego”  oraz „ Nazad” promują  nadchodzące pełnometrażowe wydawnictwo. Epka ta składa się w sumie z 8 kawałków, z czego 6 to wersje i remixy dwóch wyżej wymienionych. Utwór „Stąd do miłego” klimatem wpasowuje się w twórczość dubowej grupy Zion Train, dzięki sekcji dętej, która do złudzenia przypomina zagrywki wykonywane przez Crispy Horns, natomiast tekstowo pięknie i lirycznie. Utwór drugi – „Nazad” nawiązuje do kawałków umieszczonych na pierwszej płycie „wiejskiego kolektywu” oscylując w klimatach drum n bassowych. Pozostałe utwory, a jest ich aż 6 to wariacje dwóch wyżej wymionych utworów, których dokonali między innymi polski producent Anansi, Brytyjczycy z Culprate oraz Serbowie z Shazalakazoo, którzy tak przerobili kawałek, że można się pomylić czy to nie przypadkiem gra Balkan Beat Box. Epka ta przenosi nas w 40-minutową wycieczkę z miasta do wsi, to połączenie starego z nowym, które idealnie współgra. Dzięki sekcji dętej, która wzbogaciła skład Village Kollektiv już wiem, że pełnometrażowe wydawnictwo będzie bardzo dobre i wiele wniesie do polskiej muzyki. Epkę można bezpłatnie pobrać ze strony   http://www.vk.com.pl/index.php/pobierz-vk.html. Na koniec słowo o okładce cudo!!!!!!!!!!!!!!

Village_Kollektiv_EP2009

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop

Egzotyczny dub Dig-Ital-Dubs Soundsystem z Brazylii

Październik 17, 2009 przez Bedi

Digitaldubs, jak sami twierdza, są pierwszym sound systemem w Rio de Janeiro, a powstali w 2001 roku. Ich głównym zadaniem jest szerzenie reggae kultury w Brazylii. Skład tworzą Marcus “MPC”, Mr. Nelson & Talkmaster, posiadają własne studio nagrań oraz label Muzamba. Na ich rytmach nagrywali Ranking Joe, Earl 16, Tippa Irie, Brinsley Forde (Aswad), Daddy Freddy, Little Kirk, Lone Ranger, Sylvia Tella, Mr. Catra, B Negão, Dada Yute, Jeru Banton. Produkcje Digitaldubs pojawiły się już na składankach “Wordsound Made in Brasil”, “The Inspiring New Sounds of Rio de Janeiro”, “Roots of Dub Funk 5”, “Rough Guide to Brazilian Street Party” oraz na ścieżce dźwiękowej do filmu “Dub Echoes”. Na ich stronie jest podana dokładna dyskografia http://www.digitaldubs.com.br/digitaldubs/discos.html, lecz nie uwzględniła ostatniego wydawnictwa „Youth Samba”, na którym pojawia się Earl 16 oraz Brisnely Ford. Ich remix do utworu Zion Train-Baby Father ukazał się na płycie Zion Train-Live As One Remixes. Występować zaczęli w Rio de Janeiro by następnie zaatakować dubem inne miasta w całej Brazyli. Dzięki nim Brazylijczycy mogli usłyszeć i zobaczyć na żywo Zion Train, Mad Professora, Ranking Joe’a oraz Tippa Irie. W tym roku postanowili zarażać brazylijskim dubem Europę – odwiedzili Niemcy, Austrię, Anglię a także Ostródę gdzie zagrali wraz z legendą rub a dub Ranking Joe.

photo by UWM FM

Wraz z Ranking Joe wydali singiel Fyah bun dem ,
gdzie wokalista manifestuje swoją miłość do Jah, zaś bit pędzi w rytm charakterystycznego rrrrrrrrr.
www.myspace.com/digitaldubssound

Podaj dalej
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop