yarecki

writer @ dubmassive.org # selecta @ Steppa Warriors Steppa Warriors # Dub and sound system addicted

writer @ dubmassive.org # selecta @ Steppa Warriors Steppa Warriors # Dub and sound system addicted
Alpha&Omega – „Songs From The Holy Mountain”

Alpha&Omega – „Songs From The Holy Mountain”

SONGSFROMTHEHOLYMOUNTAINsmallAlpha&Omega to bez wątpienia jedna z bardzo charakterystycznych grup na brytyjskiej scenie dubowej. Ich brzmienie jest bardzo specyficzne – ciężkie, basowe i mocno osadzone w takim mistycznym, „magicznym” klimacie.

Christine i John debiutowali w 1990 roku albumem „Daniel in the Lions Den” i do 2007 roku wydali 16 długogrających płyt i kilka singli. Dotychczas ostatnim albumem był „City of Dub” z 2007 roku. Długo kazali na siebie czekać z nowymi produkcjami, ale warto było. Nowa płyta „Songs From The Holy Mountain” to powrót starej, dobrej Alphy&Omegi. Nie wiem czy dla osób, które „osłuchały” się już z ich utworami jest to odpowiednia materiał, ale dla wyznawców takich jak ja to prawdziwa uczta muzyczna i 4 godziny odsłuchiwania raz po razie całej płyty. Alpha&Omega zawsze zapraszali różnych wokalistów i nie inaczej jest tym razem – na albumie znalazło się 10 wersji wokalnych na których śpiewają Dan I, Jonah Dan i Paul Fox. Ich melodyjne, miękkie głosy dobrze komponują się z mistycznymi, walcowatymi steppersami i dzięki tej płycie wreszcie przekonałem się do Dan I, którego wcześniej niespecjalnie trawiłem.
Pozostałe 10 utworów to płycie to wersje dubowe.

Mój faworyt z tej płyty to „Watching Over”.

Tracklista

01. WHOLE WORLDS GONE MAD – NISHKA/PAUL FOX
02. PERILOUS TIME – A&O featuring DAN I
03. WATCHING OVER I – A&O featuring JONAH DAN
04. CHANT AWAY – A&O featuring PAUL FOX
05. TO KNOW AND NOT TO BELIEVE – A&O featuring DAN I
06. FRIEND OR ENEMY – A&O featuring PAUL FOX
07. HEATHEN RAGE – A&O featuring DAN I
08. WRITING ON THE WALL – A&O featuring PAUL FOX
09. SONGS FROM THE HOLY MOUNTAIN – J.DAN/RESHI
10. HAIL THE DUB – A&O featuring DAN I
11. ONLY SANE DUB – Alpha & Omega
12. DUB OF CREATION – A&O
13. WATCHING OVER DUB – A&O
14. CHANTING DUB– A&O
15. FREE AT LAST DUB – A&O
16. FRIENDLY DUB – A&O
17. DUB MEDITATION – A&O
18. CRYING DUB – A&O
19. PURE DUB – JONAH DAN/A&O
20. HAIL THE DUB – A&O

Alpha&Omega na Youtube:
http://www.youtube.com/alphaandomegavideos

Posted by yarecki in Recenzje

Dubwise Carnival Festival 2010

Nothing Hill Carnival to wydarzenie, na które zdecydowanie warto się wybrać. A jeśli dołożymy do tego imprezy towarzyszące, to wyprawa do Londynu na ostatni weekend sierpnia warta jest odkładania pieniędzy do skarbonek. W 2009 jedną z takich dodatkowych imprez był DUBWISE PRE CARNIVAL DUB FESTIVAL, skład której był imponujący:
n103857427830_3355

Załoga Steppa Warriors w osobach mojej, Asi i Nesty, próbowała się tam dostać – niestety, bezskutecznie. W Dub Vendorze bilety wyprzedane, a opcja stania w kolejce przed imprezą odpadła. Piszę o tym dlatego, że z pewnością nie byliśmy jedynymi, którym nie było dane dostać się na to wydarzenie. Na szczęście, organizatorzy postanowili przenieść imprezę do miejsca, które pomieści 2000 osób! Znana jest już data: 29 sierpnia, a zatem będzie to karnawałowe after party. Skład na razie jest nieznany, ale na pewno będzie to 1 liga. Wszelkie nowości o imprezie możecie śledzić na facebooku.

Posted by yarecki in News

Drugie urodziny Dub Temple już jutro!

Dub TemplePrzypominamy – to już jutro! Ekipa dubmassive.org w osobie mojej i Bediego będzie obecna na imprezie, wy także musicie tam być!

O szczegółach imprezy czytajcie tutaj.

Posted by yarecki in News
Asian Dub Foundation – „Facts&Fictions” (CD)

Asian Dub Foundation – „Facts&Fictions” (CD)

Asian-Dub-Foundation-Facts-And-FictionsPierwsza płyta Asian Dub Foundation, z młodziutkim Deedar’em, który już ujawniał niesamowite umiejętności wokalne (patrz TH9). Płyta była przedsmakiem do tego, co pokażą ADF później, klarował się styl. Już można było usłyszeć różne kombinacje dźwięków, szybkie junglowe podkłady i utwory osadzone w rytmie tabli i dhola. Brzmienie wydaji mi się surowsze niż na następnych albumach, gdzie „midi warriors” nabrali pełniejszego wyrazu.

Na płycie znalazły się 2 dubowe wersje („Thacid9” i „Return to Jericho”), rewelacyjny jak dla mnie jest „Rebel Warrior” czy szybkie „Debris” i „TH9”.

W tym miejscu warto przybliżyć nieco kwestie poruszane w tekstach. „Rebel Warrior” to piosenka inspirowana  poematem „Bidrohi” autorstwa Kazi Nazrul Islam’a (1899-1976). Kim on jest? Tak przedstawiony jest na stronie jemu poświęconej www.nazrul.com: „Rebel Poet of Bengal, the National Poet of Bangladesh, and probably, more appropriately, a true World Poet”. Miał olbrzymi wkład w rozwój bengalskiej poezji oraz muzyki. Poprzez swoją twórczość protestował przeciwko różnym formom ucisku – niewolnictwu, feudalizmowi i kolonializmowi Brytyjczyków (przez swoje dzieła trafił do więzienia). Zabierał głos w sprawach wolności kobiet, sprzeciwiał się fanatyzmowi religijnemu. Na płycie Deedar śpiewa „Ami bidrohi I’m a rebel warrior” – „”Bidrohi” to po bengalsku „buntownik, rebeliant” (ang. a rebel). Poemat o tym tytule był przełomem w literaturze bengalskiej – do tej pory nikt nie pisał w taki sposób; za pomocą politycznych odwołań i metafor wzywa do stawienia czoła Brytyjczykom i oprawcom najniższych warstw społecznych.

W „TH9” Asian Dub Foundation porusza temat rasizmu i uprzedzeń do imigrantów i osób o innym niż biały kolorze skóry. W teksćie utworu wymieniane są nazwiska osób, które zostały ofiarami bezmyślnej nienawiści i niesprawiedliwości. Tekst ten jest ściśle powiązany z wydarzeniami w dzielnicy Tower Hamlets we wschodnim Londynie. Właśnie tam w 1993 British National Party, skrajnie prawicowa i sympatyzująca z faszystami partia, wygrała miejsce w radzie. Istotny wkład w zwalczenie BNP miała organizacja Youth Against Racism in Europe YRE (http://www.yre.org.uk/). Szczególnie aktywnie działali w Brick Lane, silnym ośrodku społeczności bengalskiej, a wcześniej żydowskiej.
Zabójstwo Stephena Lawrence’a w Eltham (niedaleko siedzby BNP) w 1993 roku znacznie ożywiło dyskusję o atakach rasistowkich w Tower Hamlets. Stephen miał 18 lat. Feralnego wieczoru jego przyjaciel odprowadzał go na autobus i niedaleko przystanku krzyknął do niego, że nic nie nadjeżdża. Grupa 5,6 białych chłopaków z przeciwnej strony ulicy odebrała to jako zaczepkę, zaczęli krzyczeć „Czego chcesz czarnuchu?”, by w końcu zaatakować… Stephen ostał pchnięty nożem i uderzony łomem w głowę…Zginął na miejscu. Jego przyjacielowi udało się uciec. Nietrudno się domyślić, że całe późniejsze śledztwo było zakłamane i stronnicze.
Quddus Ali, młody bengalski student, to kolejna ofiara rasistowiego ataku na terenie Isle of Dogs. Pod szpitalem, gdzie leżał w śpiączce, zorganizowano czuwanie. Policja także „poczuła” się do obowiązku i po jej prowokacjach doszło do rozróby i aresztowań.
Na fali tych zdarzeń powstała organizacja Youth Connection. Zrzeszali oni głównie bengalską młodzież i współpracowali z YRE. Altab Ali został zamordowany w 1978 roku, był 25-letnim robotnikiem. Zabiło go 3 15-letnich wyrostków. Zdarzenie to była przyczyną marszu ok. 7 tys. imigrantów (głównie z Bangladeszu). Jak wyczytałem w artykule Hilarego Clarke’a, w latach 70 i 80 w Brick Lane Azjaci nie mogli czuć się bezpiecznie…

W utworze „Debris” (rumowisko, gruzy) ADF dosyć ostro rozprawiają się  z brytyjskim kolonializmem – „tutaj w Angli globalna wioska – konsekwencja waszej globalnej grabieży”. Nie przebierają w słowach – „potraktowaliście mój kraj jak jedną wielką plantację”, „jesteśmy tutaj, bo wy byliście tam…”

W „Tu meri” zespół zabiera głos w kwestii relacjach między mężczyzną a kobietą. „Tu meri me tera” – ty jesteś moja, ja jestem twój.  „Asian brothers, come listen to me, respect your sisters if you wanna be free” to ważny głos skierowany do społeczności.

Posted by yarecki in Recenzje
Asian Dub Foundation

Asian Dub Foundation

To był chyba 1998 rok, czyli miałem wtedy 16 lat. Pewnego dnia popołudniową porą doznałem muzycznego objawienia, a wszystko to dzięki telewizji satelitarnej i angielskiej MTV. Przełączając kanały trafiłem tam na teledysk, na którym z początku zaintrygował mnie wokalista ” wyglądał prawie na mojego rówieśnika. Po trzydziestu sekundach nie mogłem już usiedzieć w miejscu, a z głośnika telewizora wycisnąłem chyba całą moc. Koniec klipu, szybkie poszukiwanie długopisu, byle tylko zanotować kto to grał…Asian Dub Foundation, „Buzzin”…

W ten dość przypadkowy sposób poznałem zespół, który mocno wyczulił moje uszy na muzykę uwolnioną od gatunkowych ram. Bo też nie sposób określić, co dokładnie grają ADF – junglowe połamańce, do tego ragga’owe i hip-hopowe wokale, punkowa energia, elektroniczne sample, funk, rock, reggae – wszystko to wymieszane, przyprawione dźwiękami sitar1, tabli2 i dhola3 oraz oparte na solidnej linii basu. A „dub jest fundamentem ” ciężki bas i eksperymenty z technologią.” (Sun J). Nazywani „wojownikami MIDI4 21 wieku” od samego początku swoją niebanalną muzykę łączą z mocnym zaangażowaniem w sprawy społeczno-polityczne.

asian dub foundationW 1993 roku prawicowa, rasistowska partia British National Party wygrała wybory we wschodnim Londynie. Ataki na emigrantów stawały się coraz częstsze, dwóch młodych bengalskich chłopaków – Kudus Ali i Mukhtar Ahmed – zostało prawie pobitych na śmierć a Stephen Lawrence, czarnoskóry 18-latek został zabity przez rasistów. Derek Beackon, członek rady miasta z ramienia BNP, publicznie zapowiadał: „Mam zamiar reprezentować tylko białych ludzi. Nie będę przedstawicielem Azjatów. Nie zrobię dla nich nic. Oni nie mają prawa być w moim wspaniałym kraju”. Dr.Das (Anirdudha Das, bas) prowadził wtedy warsztaty muzyczne w organizacji Community Music, na które uczęszczał wtedy młody, 14 letni nawijacz Master D (Deedar Zaman). Wraz z Pandit’em G (gramofony) postanowili spróbować wspólnie grać i szerzyć antyrasistowski przekaz. W następnym roku do zespołu dołączył Chandrasonic (Steve Chandra Savale, gitara), a w 1995 – Sun J (Sanjay Tailor, elektronika). Azjatycki Fundament Dubowy mógł już występować jako 100% live band. Warto dodać, że żaden z muzyków nie był nowicjuszem na scenie muzycznej, nawet modziutki wówczas Master D – rapował on od 9 roku zycia w sound systemie Joi-bangla, występował także razem z State of Bengal. Dr.Das był w wielu zespołach grających od bhanghry po eksperymentalny jazz i dub, podobnie Chandrasonic – udzielał się w wielu projektach m.in. Higher Intelligence Agency. Pandit G prowadził Transonic Sound System, a Sun J był dj’em w radiu Freedom FM.

Latem 1994 roku na demo Asian Dub Foundation zwróciło uwagę Nation Records. Wydali oni krytycznie przyjęty EP „Conscious”. Pod koniec roku zespół zagrał jako support przed Transglobal Underground. Ich drugie wydawnictwo „Rebel Warrior” (1995) zachwyciło krytyków, ich muzykę określano jako „multi-kulturowy dub hop”. Debiutancki album „Facts and Fictions” wydali w październiku 1995 roku, zawierał utwory z „Rebel Warrior” i ponownie nagrane utwory z „Conscious”. Płyta nie została specjalnie dostrzeżona przez słuchaczy w Anglii, uszy całego kraju były skierowane na retro gitarowy pop. A ADF zaserwowali różnorodną dawkę gitarowyh riffów, junglowych bitów i elektroniki; wszystko przyprawione dźwiękami azjatyckich instrumentów. Teksty piosenek potwierdziły, że „midi warriors” nie będą obojętni na to, co się dzieje w ich otoczeniu. W „TH9”, w którym Master D ujawnia swoje nieprzeciętne umiejętności jako MC, bezkompromisowo dostaje się faszystom; „PKNB” to komentarz dotyczący imigrantów i manipulowania faktami na ich temat. Poruszone są także tematy związane z historią ojczystego kraju ich rodziców i ich nową ojczyzną. („Journey”, „Debris”); na osobną uwagę zasługuje piękny utwór-manifest „Rebel Warrior”, który inspirowany był poematem „Bidrohi” autorstwa bengalskiego poety i muzyka Kazi Nazrul Islam’a (1899-1976). Poprzez swoją twórczość protestował on przeciwko różnym formom ucisku – niewolnictwu, feudalizmowi i kolonializmowi Brytyjczyków (za co trafił do więzienia); zabierał też głos w sprawach wolności kobiet i sprzeciwiał się fanatyzmowi religijnemu.

Rok 1996 to dla ADF czas doskonalenia swoich umiejętności podczas występów na żywo. Nation Records wydało singiel „Change a gonna come” a dzięki wspólnej trasie koncertowej z Primal Scream midi warriors nareszcie zostali zauważonie przez brytyjskie media; Primalsi pomogli też wydać singiel „Free Satpal Ram”, który w dość istotny sposób zwrócił uwagę na sytuację Azjatów w Wielkiej Brytanii. ADF tym samym włączył się w całą kampanię, której celem było uwolnienie Satpala Ram”a ” Azjaty osądzonego za zabójstwo w samoobronie (atak na niego miał podłoże rasistowskie). Jego sprawa była jednym z wielu przypadków niesprawiedliwego traktowania imigrantów przez brytyjski system sądowniczy i penitencjarny. Satpal sam stwierdził w jednym z wywiadów: ” Tylko dzięki interwencji mediów, Amnesty International i grup takich jak Asian Dub Foundation, moja sytuacja się polepszyła”. Kampania zakończyła się sukcesem ” po 13 latach odsiadki Satpal wyszedł na wolność. Muzyczny i liryczny przekaz ADF szczególnie pozytywnie został odebrany we Francji. Dlatego też następny album „R.A.F.I” został wydany przez Labels/Virgin France w 1997 roku. Na nowym albumie znów pojawiły się teksty piętnujące niesprawiedliwość społeczną i rasizm w Wielkiej Brytanii, które ugruntowały pozycję ADF jako zespołu mocno zaangażowanego w sprawy społeczne. Mocny przekaz przeplata się z energetycznymi utworami, w których muzycy podkreślają swoją „dubową mentalność” („Dub mentality”) i życiową aktywność. „Nie mogę żyć bez rytmu i rymu/mam dość odpoczynku/muszę organizować swój czas/nie stoję w miejscu/mam życie, które muszę wypełnić” śpiewa Master D, a Navigator zaproszony do nagrania utworu „Culture move” woła „róbcie kulturowy ruch!”. Podobnie jak na debiutanckiej płycie, także i na tej zwracają się w stronę swoich korzeni ” „Assasin” inspirowany jest historią Udama Singh”a (znanego także jako Mohammed Singh Azad), który w 1940 roku zabił gubernatora Punjabu Sir Michael O’Dwyer”a. Akt ten był zemstą za masakrę demonstrantów żądających niepodległości Indii w mieście Amritsar, w czasie której brytyjscy żołnierze zabili prawie 400 osób. „Naxalite” z kolei inspirowany jest powstaniem chłopskim, które miało miejsce w zachodnim Bengalu w 1967 roku.

Po wydaniu „R.A.F.I.” ADF ruszyło w świat. Zespół praktycznie bez przerwy był w trasie, przyciągając na swoje żywiołowe koncerty multikulturową publikę. Wystąpili na wielu koncertach w Wielkiej Brytanii i innych krajach Europy, a także na festiwalu Fuji Rock w Japonii. Jeden z występów (z londyńskiej Astorii) został utrwalony na albumie „Conscious party”(1998, Labels). W USA zespół zagrał jako support przed Beastie Boys i, ku pozytywnemu zaskoczeniu muzyków, publiczność przyjęła ich bardzo dobrze. W Wielkiej Brytanii prasa zachwycała się ich muzyczną energią i porównywała do zespołów punkowych. Dzięki tym licznym występom ADF zdobyli nowe umiejętności muzyczne, które wykorzystali na wydanej w 1998 roku płycie „Rafi”s Revenge”( FFFR/London Records). Album ten zawiera utwory z „R.A.F.I”, bogatsze w brzmienie i „doładowane” dzięki doświadczeniom zdobytym na koncertach. Tego samego roku płyta otrzymała muzyczną nagrodę Mercury Prize. Jak się okazała nie był to koniec nagród, bo w grudniu BBC doceniło wkład ADF w burzenie stereotypów o azjatach i przyznało im nagrodę BBC Asian Award for Music. Jeszcze w 1998 Asian Dub Foundation dzięki swojej mocnej już pozycji zdobyli fundusze z London Arts Board i założyli organizację Asian Dub Foundation Education (ADFED), której celem była muzyczna edukacja młodych ludzi, zapewnienie im dostępu do sprzętu i rozwijanie ich pasji. Idea była więc bardzo podobna do Community Music, gdzie członkowie zespołu mieli okazję się spotkać. ADFED działa obecnie jako niezależna organizacja, organizując różne warsztaty muzyczne w Londynie.

Rok 1999 to duża trasa koncertowa po USA i Kanadzie, gdzie zespół spotkał się z wielkim entuzjazmem ze strony i zdobył dużą popularność wśród niezależnych, studenckich rozgłośni radiowych. Występowali razem z załogą Audio Active z Japonii, stąd cała trasa została określona jako „Asian Invasion”, a większość biletów rozchodziła się na długo przed koncertami.

asian-dub-foundation_community-musicTrzecia płyta „Community Music” (Labels) została wydana w 2000 roku. Tytuł to hołd dla organizacji, w której wszystko się zaczęło a także wyraz szacunku dla kulturowej i etnicznej różnorodności fanów zespołu. Dla wielu z nich (w tym także dla mnie) to najlepsza płyta w dorobku ADF. Mniej jest na niej jungle”owej energii, za to więcej smyczków i dęciaków, bujających melodii i chwytliwych gitarowych riffów. Do tego śpiew Deedar”a na najwyższym poziomie. W warstwie lirycznej zespół porusza się w „swoich” obszarach ” komentuje sytuację w Wielkiej Brytanii („Real Great Britain”), piętnują rasizm i nazizm, wracający przy tym do sprawy zabójstwa Stpehena Lawrence”a (Officer XX). W utworze „Commited to life” słychać przemawiającą Assatę Shakur5 (ciotkę Tupaca), byłą członkinię Czarnych Panter i Czarnej Armii Wyzwoleńczej, która po ucieczce z więzienia w USA znalazła azyl na Kubie. Na albumie znalazły się także 2 utwory-hołdy: „New way, new life” i „Ta deem”. Pierwszy jest hymnem na cześć pierwszego programu w angielskiej telewizji przeznaczonego w całości dla Azjatów mieszkających w Anglii. „Naya zindagi naya jeevan” – new way, new life” emitowany był w drugiej połowie lat 60 i miał duże znaczenie dla pokolenia rodziców członków ADF. „Ta deem” z kolei to remix utworu Nusrat Fateh Ali Khan”a, wokalisty często określanego jako Bob Marley Pakistanu, Elvis Presley Wschodu, najjaśniej święcącej gwiazdy muzycznej dla wielu muzułmanów, hindusów i sikhów; doceniany był także na całym świecie za swoje umiejętności wokalne i otwarte podejście do muzyki ” współpracował z artystami i muzykami z różnych kultur i reprezentujących różne style muzyczne.

Kolejna trasa po Europie, koncerty w Singapurze, Australii, Nowej Zelandii i pierwszy tour po Japonii – wszystko to sprawiło, że Asian Dub Foundation utwierdził swoją pozycję jako zespołu bardzo pracowitego, dla którego występy przed publiką są istotną częścią muzycznej egzystencji. Na koncertach we Francji po raz pierwszy wystąpili nowi muzycy: Rocky (Rocky Singh , perkusja), MCs Aktarvator & Spex z Invasian (zespół z „kuźni” ADFED) i Cyber (Pritpal Rajput, dhol). Dość niespodziewaną zmianę w składzie zespołu przyniósł jednak Sylwester roku 2000. Wtedy to Master D zagrał ostatni koncert w szeregach ADF. Chciał zrobić przerwę od muzyki, szczególnie od ciągłych tras koncertowych i spróbować innych stron życia, miał przecież 14 lat gdy zaczął swą przygodę z zespołem. Od jakiegoś czasu planował też poświęcić się pracy w organizacjach anty-rasistowskich i walczących o prawa człowieka. Zapewne wielu fanów w tym okresie zastanawiało się tak samo jak ja ” „co teraz będzie””. Dla mnóstwa osób głos Deedar”a, jego specyficzny flow z elementami patois, młodzieńcza energia ” wszystko to było prawie nierozerwalną częścią wizerunku ADF. Zespół nie szukał nowego wokalisty, na front wysunięto Aktarvatę i Spex”a. I wg mnie, poradzili sobie oni doskonale. Podobnie jak Master D potrafili strzelać rymami z szybkością karabinu maszynowego, nie kopiując przy tym stylu swojego wielkiego poprzednika a ich wojownicze rapowanie wkomponowało się w energiczną muzykę. ADF tym samym potwierdził, że pamięta główną ideę wyniesioną z organizacji Community Music ” zespół to kolektyw osób i każdy jest odpowiedzialny za ostateczne brzmienie.

W 2001 roku ADF w dość nagrali swoją pierwszą w karierze ścieżkę dźwiękową do filmu „Nienawiść” (org. „La Haine”, reż. Mathieu Kassovitz). Chandrasonic tak opisywał to doświadczenie: „To był ten klub w London Old Films, New Music, gdzie możesz improwizować podczas gdy film jest odtwarzany na ekranie za tobą. Ideą była reinterpretacja filmu. Stworzyliśmy 95 minut muzyki w trzy tygodnie ” w większości instrumentalnej. Mathieu Kassovitz przyszedł się z nami zobaczyć i stwierdził, że to było fantastyczne: skakał dookoła, na krześle, krzyczał! Nasza muzyka ma być jako bonus na DVD z filmem. Ludzie mają mieć możliwość obejrzenia filmu z naszą muzyką jako soundtrackiem.”

Dzięki pomocy British Council w kwietniu 2001 ADF pojechał do Brazylii, gdzie obok grania koncertów muzycy prowadzili warsztaty z młodymi ludźmi. Spotkali się przy tym z wielkim entuzjazmem publiczności, udało im się także wystąpić ze znanymi brazylijskim zespołami jak Orappa, Nacao Zumbi i Afroreggae. W czerwcu z kolei zespół zawitał nareszcie do Polski. Jak pisał wtedy Maken „Po wielu latach neskutecznych prób wykonywanych przez różnych polskich promotorów wreszcie się udało!”. Dzięki agencji Alter Art Azjatycki Fundament Dubowy zagrał dwa koncerty ” 23 we warszawskiej Stodole, dzień później na sopockim molo. Po tym drugim występie Dagny Kurdwanowska tak opisała swoje wrażenia: „Od pierwszego dźwięku wiadomo było, że nie jest to występ podczas którego się stoi i słucha [„] Kiedy podczas tejże piosenki usłyszeliśmy „Jump for justice!” nawet ostatnie rzędy nie pozostały obojętne na ten apel”.

Z tą pierwszą wizytą ADF w Polsce związana jest jeszcze jedna ciekawa historia. Otóż polski kompozytor muzyki jazzowej, pianista i keyboardzista Wojciech Konikiewicz grał w latach 80-tych z Dr.Dasem w brytyjskiej grupie jazzowej Pinski Zoo. W sierpniu 2000 roku, po latach nie widzenia się, przypadkowo spotkali się w samolocie do Tokio. Kilka dni przed koncertem w Stodole W.Konikiewicz dostał maila od Dasa, że przylatują do naszego kraju i chętnie by się z nim znów spotkał. Na szybko zorganizowany został jam session w Jazzgocie, odbyło się on w godzinę po zakończeniu głównego koncertu! Muzycy ADF nie wykazywali oznak zmęczenia, przeciwnie ” energetyczny performance trwał 2 godziny (nie był to koniec współpracy polskiego muzyka z Dr.Dasem, bowiem na jesień 2007 planują odpalenie stałego składu ” tria z nimi Dj Ramjac”em; dodatkowo Wojtek pracuje obecnie nad remiksami utworów z solowej płyty Dr.Dasa!).

Końcówka roku 2001 to to pierwsza duża trasa po wschodniej Europie. Odbiór był niesamowity, w Jugosławii zagrali w klubie dla 8 tysięcy osób, w Bułgarii dla 3,5 tys. W październiku Nation Records wydało płytę-składankę „Frontline 1993-97 (rareties and remixes)”, na którym znalazły się utwory ADF zremiksowane m.in. przez Dj Scud’a, Dry&Heavy, Panicstepper”a a także kilka nigdzie dotychczas nie wydanych. Od początku 2002 roku zespołem zainteresował się Adrian Sherwood, który zajął się produkcją nowego albumu. Wszyscy członkowie ADF byli i są wielkimi fanami On-u Sound; Adrian był dla nich dokładnie tą osobą, której chcieli. Prace nad płytą nie przeszkodziły ADF jeździć na kolejne koncerty, w tym na Kubę (po raz kolejny dzięki pomocy British Council). Ponad 5000 osób przyszło na ich koncert w Salon de Rosada, miejscu mocno związanym z salsą a na scenie gościnnie pojawili Sintetis i hip-hopowy duet Anonimo Concejo.

asian dub foundation enemy of the enemyW lutym 2003 roku pojawiła się długo oczekiwany kolejny album. „Enemy of the enemy” (Labels) to pierwsza płyta bez Deedar”a, za to nagrana z nowymi muzykami i wokalistami, którzy już od 2000 roku udzielali się w szeregach ADF (Spex & Aktarvator – wokaliści, Rocky ” perkusja, Cyber ” tabla, dhol). Gościnnie pojawili się także Ed O’Brian z Radiohead, hinduska wokalistka Sonia Mehta, Navigator, Ghetto Priest a także Sinead O’Connor, która zaśpiewała piękną trip-hopową balladę „1000 mirrors”. Brzmienie płyty jest bardzo spójne, czuć rękę mistrzów konsolety ” Adriana Sherwooda i Nicka Coplowe”a z On-u Sound. Należy przy tym zaznaczyć, że był to pierwszy raz, gdy grupa dała się „prowadzić za rękę” przy produkcji albumu komuś spoza kolektywu. Dla wielu fanów płyta była rozczarowaniem, pojawiły się głosy, że ADF stracił swój charakter, że bez Deedar”a to już nie to. Ja byłem w tej drugiej grupie osób, dla których album ten był potwierdzeniem ciągłej ewolucji zespołu. I tego, że ADF nie zwalnia tempa ” wojownicze i szybkie rapowanie nowych wokalistów przeplatane jest z szalejącymi bębnami i mocnym basem. Inaczej jest także w warstwie tekstowej; zespół, po wielu latach koncertowania po całym świecie i spotykania ludzi w krajach o różnej sytuacji politycznej i społecznej, zrobił krok naprzód ” już nie chciał być tylko i wyłącznie postrzegany przez pryzmat Wielkiej Brytanii i jej problemów z imigrantami i rasizmem. Jak stwierdził Dr.Das „na tym albumie jest bardziej globalny przekaz”. W „1000 mirrors” Sinead śpiewa o przemocy wobec kobiet, inne teksty traktują kłamliwych ludziach i obłudnej, przewrotnej polityce, dostaje się też „wielkiej ósemce”. „Fortress Europe” to ponura wizja Starego Kontynentu zamkniętego dla „obcych” ludzi, a „19 Rebellions” opowiada o buntach w brazylijskich więzieniach. Bardzo jasnym punktem płyty jest „Power to the small massive” – utwór, w którym zespół daje wyraz uznania dla swoich fanów. Tytuł został zaczerpnięty od pewnej inicjatywy miłośników ADF: po powstaniu oficjalnego chatboard’u na oficjalnej stronie zespołu kilka z piszących tam osób postanowiło zawiązać nieformalne małe „community”, nazywając je właśnie Power to the small massive; spotkali się przy okazji koncertów w Lille i Londynie w 2000 roku. Trasa promującą nowy materiał obejmowała dwa koncerty w naszym kraju ” w warszawskiej Stodole (06.05.2003) i poznańskim Eskulapie (07.05.2003). Polska publiczność dostała dawkę energetycznej i świadomej muzyki, ja miałem okazję po raz pierwszy przekonać się, jak żywiołowe są ich występy. Oprócz nowych utworów nowi wokaliści świetnie poradzili sobie na dwa głosy ze starymi szlagierami takimi jak „Rebel Warrior” czy „Buzzin”, duże wrażenie zrobił na mnie Cyber szalejący ze swoim bębnem dhol. Zespół miał bardzo dobry kontakt z publiką i co ważne, po muzykach widać było, że granie na żywo daje im tyle samo radości co nam, ludziom skaczącym pod sceną.

Intensywne koncertowanie obejmowało także wspólny tour po Europie razem z Radiohead. Zakończył się on po koniec 2003 roku, w międzyczasie Labels wydał koncertowe DVD/CD „Keep banging on the walls”. Na początku 2004 pojawiła się informacja, że ADF rozpoczął pracę nad nowym albumem i nagrywa właśnie utwór „We want your oil”, koproducentem którego został Babu Stormz (Martin Savale, brat Chandrasonica). W marcu nagrali kolejny nowy kawałek, ale tym razem na rzecz Make Trade Fair, akcji propagującej sprawiedliwe zasady rynkowe dla ubogich krajów. Prace nad albumem tradycyjnie przeplatane były z licznymi koncertami i występami, na których muzycy grali swoją ścieżkę dźwiękową do filmu „La Haine”. W maju natomiast mieli okazję stworzyć nowe dźwiękowe tło do kolejnego filmu ” „Bitwy o Algierię” (Battle of Algiers, reż. Gillo Pontecorvo’s, 1965, opowiada on o oporze algierskich partyzantów przeciwko francuskim kolonialistom w 1950 roku). Performance miał miejsce w Brighton Dome w Londynie, razem z muzykami ADF zagrała wiolonczelistka Mee, która współpracowała już wcześniej z zespołem przy nagrywaniu utworu „Dub Mentality”; wystąpiła ona także razem Dr.Dasem, Chandrasoniciem i Cyberem na 50. „Weneckich Biennale” w 2003 roku, gdzie grali muzykę do poematów Kalidasy, „Szekspira Indii” z 5 wieku. Reżyserem tego spektaklu był Peter Sellars z English National Opera. W maju 2004 ADF znów miał okazję współpracować z tym panem, tym razem przy dosyć niecodziennym projekcie ” operze o libijskim przywódcy, płk. Kadafim. Zespół rozpoczął pracę nad muzyką do tego widowiska, którego premiera zaplanowana została na 2006 rok. Pojawiły się różne opinie, czy tak kontrowersyjna politycznie postać zasługuje na uwagę English National Opera. Za zaangażowanie w ten projekt muzyków ADF najbardziej odpowiedzialny był Chandrasonic, który zafascynowała postać pułkownika w młodzieńczych latach, kiedy to przeczytał o nim książkę. Jak sam mówił: „On był demonem, Osamą bin Ladenem swoich czasów ” ja chciałem się dowiedzieć co kryje się za tym archetypem [„] chciałem poznać drugą stronę osoby powszechnie uznanej za nikczemną. [„] uznawany kiedyś przez Zachód za szaleńca, pustynnego wyrzutka skończył zrehabilitowany i ściskał sobie dłoń z Tony Blair”em.” Reżyser opery David Freeman także bronił projektu ” „On (Kadafi) zrobił dla Libii wiele dobrego jak i złego. To jest prowokacja i uważam, że jest to jedna z rzeczy, jakie sztuka powinna robić.”

Wracając do 2004 roku ” we wrześniu rozpoczęło się miksowanie utworów na nowy album, „Tank”; światło dzienne ujrzał on pod koniec lutego 2005 roku. Płyta jest dynamiczna ” otwiera ją szybki utwór o Londynie „Flyover”, następnie mocny przekaz uderzający w politykę USA („Tank”, „Oil”) podany jest na równie mocnym beacie. Muzyka wyhamowuje dopiero pod koniec albumu ” spokojnym „Tommorow begins today” i instrumentalnym „Melody 7”. Największym atutem tego albumu jest Ghetto Priest, którego melodyjne śpiewanie jest jakby przeciwwagą dla wojowniczego rapowania Spexa i szybkiej, mocnej muzyki. Na wokalu udziela się także MC Lord Kimo („Round up”), pozostali goście to m.in. Mad Mike (programowanie, efekty), Babu Stormz (bas) , wiolonczelistka Mee.

Zespół ruszył w trasę promującą nowy materiał, licznie występowali także w okrojonym składzie, jako soundsystem. Poza tym poszczególni muzycy ADF dawali koncerty swoich projektów (Spex razem Invasian, Rocky jako Rock. I.D). Pracowali także nad kolejną ścieżką dźwiękową do filmu „Bradford riots” (reż. Neil Biswas, produkcja dla kanału tv Channel 4), który opowiada o dramatycznych wydarzeniach w Bradford w 2001 roku, kiedy to anty-rasistowska demonstracja skończyła się atakiem na imigrantów i poważnymi zamieszkami.

W marcu 2006 roku jeden z założycieli ADF, Dr. Das, postanowił rozstać się z zespołem. Swoją decyzję motywował chęcią powrotu do eksperymentowania z dubem, world music a także nauczania muzycznych technologii. Rozpoczął pracę nad swoim solowym albumem6, a na żywo wspierał swoim basem formację Visionary Underground. Za to nowym basistą ADF został znany już ze wcześniejszej współpracy z zespołem, brat Chandrasonica Babu Stormz (Martin Savale), przed którym stanęło nie lada wyzwanie ” pulsujący bas Dr Dasa był dość mocnym fundamentem w wielu utworach. Czy sobie poradził” Mieliśmy okazję przekonać się o tym na 2 koncertach w Polsce ” 18 maja w Gdańsku i 28 czerwca we Wrocławiu. Była to także okazja zobaczyć 2 nowych wokalistów, Ghetto Priesta i Lorda Kimo. We Wrocławiu ADF dał wysoce energetyczny koncert i przynajmniej moje obawy co do następcy Dr Dasa zostały rozwiane ” bas pulsował jak należy. Zespół nawiązał świetny kontakt z publiką, oprócz nowych, dynamicznych kawałków z płyty „Tank” nie zabrakło szlagierów.

l_c2505a033cf86b64376a0c1b499a0ed1W sierpniu 2006 miała miejsce długo oczekiwana premiera opery o płk.Kadafim, z muzyką stworzoną przez ADF. Miałem okazję być w tym okresie w Londynie i na stacjach metra itp. dało się zauważyć sporo plakatów reklamujących to wydarzenie. Zgodnie z intencjami autorów, przedstawienie wzbudziło sporo kontrowersji i różnych opinii. Jesienią zespół wrócił do studia, aby rozpocząć pracę nad kolejnym albumem. Pojawiły się plotki, że przy nagrywaniu nowych utworów na wokalu udzielał się Deedar Zaman7, pierwszy wokalista grupy! Potwierdzona została także informacja o planowanej kompilacji „The best of”. Ukazała się ona w lutym tego roku pod nazwą „Time Freeze 1995/2007: The Best Of”. Wybrane na składankę utwory to „ADF w pigułce” – obejmuje wszystkie ważniejsze utwory. Niektóre z nich to wersje z singli i sesji Andy’ego Kershawa z radia BBC, inne z albumów; wolne, szybkie, bujające, ostre, junglowe – jeśli ktoś chciałby po raz pierwszy osłuchać się z ADF to płytę nadaje się do tego idealnie. Numery 19 i 20 to nowe całkowicie utwory -„Start stop” i „Target Practice”, które zapewne ukażą się na nowym albumie. W wersji rozszerzonej album zawiera dodatkowy dysk z naprawdę niezłymi perełkami ” remixami, (m.in. Jazzwad, Pusher Sound, Congo Natty), kolejny nowy utwór „Activists & Selectors” z Deedarem Zamanem(!!) na wokalu, wersje live z Chuckiem D z Public Enemy a także piękny utwór „Siberian Sleng Teng” czyli kolaboracja ADF z zespołem Yat-kha z Republiki Tuwy.

Rok 2008 to nowa płyta – „Punkara”. Jest to pierwszy album z całkowicie nowym wokalistą – Al Rumjen’em, obok niego śpiewa Aktarv8r i Ghetto Priest (który po nagraniu płyty opuścił skład). Reszta składu to Cyber, Pandit-G, Sunjay i Chandrasonic. Album zawiera 11 utworów i jeden bonus. Zaproszeni goście to m.in. Iggy Pop, Nathan Lee, Amina Annabi i wokalista Gogol Bordello – Eugene Hütz.

Posted by yarecki in Artykuły

Wszystkiego dubowego!

Drodzy Czytelnicy!

Na święta życzymy Wam radości, spokoju i miłych spotkań w gronie najbliższych. A w nadchodzącym roku – samych dobrych momentów, pozytywnych wibracji i oczywiście całej masy dubu w każdej postaci i formie!

Załoga portalu dubmassive.org
Jacek „Yarecki”, Paweł „Bedi” i Bartek „King Dubear”

Posted by yarecki in News