Roots Wise nadciąga!!!

Autor: Bedi (26 stycznia 2012)

Mamy zaszczyt przestawić dub odkrycie prosto z naszego ukochanego kraju.

Root Wise to jeszcze świeży zespół który powstał we współpracy muzyków z Trójmiasta oraz Malborka. Świeży ponieważ zaczął swoją działalność latem 2011 roku. Pomysłodawcą zespołu był perkusista Krzysztof Latawiec, który zebrał muzyków zakochanych w dubach. Inspirujemy się jamajskim brzmieniem roots i dub, nie szalejemy z łączeniem gatunków tylko staramy się grać jak najbliżej naszym upodobaniom czyli liveDub z duża ilością delaya i pogłosu. Trzymamy sztamę z Jah Shaką i Alpha & Omega! Większość muzyków Root Wise jest tez zagorzałymi fanami zachodnioafrykańskiej muzyki tradycyjnej i oprócz gry na perkusji czy klawiszach grają na djembe, dunach i innych instrumentach etnicznych.
Obecnie zespół gra w składzie: perkusja Krzysztof Latawiec, bas Michał Polak, gitara Sebastian Żelazko, klawisze/wokal Marek Malinowski, klawisze/dub syreny Mikołaj Wilbik, perkusjonalia i djembe Stachu Nowodworski.
Poniższe linki zawierają nagrania z prób, w najbliższym czasie zespół chce ponownie je nagrać w profesjonalnym studiu. Nie pozostaje nam nic innego jak mieć „uszy szeroko otwarte”
[soundcloud.com]

[www.facebook.com]

Żródło: Roots Wise

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Zion Train „State of mind”

Autor: Bedi (3 stycznia 2012)

„State of mind” to już 13 album pod szyldem Zion Train, lecz tak naprawdę 10 studyjny – pozostałe 3 to 2 albumy z remixami i 1 z najlepszymi kawałkami podsumowujący 20 lat działalności. Album ten powstawał na przestrzeni 3 lat (2008 – 2011) przy współudziale takich osób jak Dave Fullwood, Richard Doswell, Eddie Rieband, Leroy Wallace, P Lush, Katrien Peeters, Brinsley Ford, Ras Python, Lua, Dubdadda i Jazzmin Tutum a nad całością jak zwykle czuwał pionier Dubu Neil Perch.

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do pouczających wkładek, które są nieodłącznym elementem każdej płyty i tak też jest na recenzowanym albumie – tym razem możemy dowiedzieć się o energii argonu, o manii tulipanowej, o liczbach Fibonacciego czy o Ari Hancie. Można zapytać – po co nam ta wiedza – ale i tu mamy prostą odpowiedź z wkładki: w wolnym tłumaczeniu – wiedza jest potrzebna, aby poznawać przeszłość i przyszłość otaczającego nas świata.

A wracając do muzyki to na albumie mamy 12 kompozycji i w odróżnieniu od ostatniej, studyjnej płyty „Live as one”, tylko 3 kawałki są ozdobione wokalami, a reszta to instrumentalny Dub pierwszej klasy. Płytę rozpoczyna utwór „Great leap forward”, w którym możemy usłyszeć sekcje dętą Zionów rozpoznawalna wszędzie i jest to przedsmak tego co czeka nas dalej. No i mamy ‘Rainbow children” czyli wariacja Percha na hit Aswadu i tu, jak w oryginale, pojawia się Brinsley Ford a dodatkowo mamy Dubdadde i Ras Pythona. Ten kawałek wyszedł prawie rok przed premierą jako winylowa 10” i zrobił dużą furorę na sound systemach. Dalszą, spokojną dubową podróż odbędziemy z utworem „Matrameru”, by dotrzeć do najlepszej części czyli „State of mind”, gdzie Lua śpiewa tak jak Molara a wtóruje jej Dubdada – od razu przypomina się stary, dobry Zion Train. Po lekko rozmarzonej atmosferze przyspieszamy tempo ze „Sempre Augustus” by w „Orgone Accumulation” wejść na właściwy tor i pędzić przed siebie. Mały przystanek na którym wpada Jazzmin Tutum by dać nam trochę dub poetry w „Share the flame” pozwala naładować akumulatory na dalszą podróż z „The divine propotion”, gdzie możemy wsłuchać się piękne dźwięki skrzypiec, co jest nowością w repertuarze Zion Train. Przy melodiach kolejnego utworu „The Black River incydent” nikt i nic nie jest w stanie nas zatrzymać, natomiast „Ital stew” przypomina bardziej jazdę walcem – wolno, do przodu – lecz za nami już nic nie zostaje. W „Tribute to shura” mamy przesiadkę do pociągu rodem z Francji lub Chin i tak docieramy do końca podróży, czyli do „Ari Hanty” – refleksji nad przebytą podróżą.

Podsumowując, warto się wybrać z podróż z Zionami i odkryć coś nowego pomimo, iż to już 20 lat z nimi podróżujemy. Perch wie jak wykorzystać studio i instrumenty,  aby stworzyć coś mimo wszystko świeżego, innego. Każdy fan Zion Train na pewno się nie zawiedzie, a ktoś kto poszukuje „tego czegoś”, na pewno znajdzie to na tej płycie.

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Makaron „Tracks&dubs”

Autor: Bedi (1 stycznia 2012)

MakaRon „tracks & dubs” to materiał skomponowany, zdubowany i wyprodukowany w Maka Home Studio w Montrealu i zawiera kompozycje z okresu 2010-2011.
Tłoczeniem krążka oraz drukiem okładki zajęła sie firma IndyPool z Toronto, a całość produkcji to pierwszy cd wydany przez MakaRon Productions Label.
Większość materiału zgromadzonego na płycie może już być znana niektórym miłośnikom dub music a to ze względu na umieszczanie ich na wielu stronach internetowych, natomiast zawartość płyty to wersje zmasterowane i dopieszczone które nigdy nie pojawiły się w necie.
Kompozycje oscylują pomiędzy dubem, dubstepem, reggae oraz muzyką elektroniczną, a obecność zaproszonych wokalistów dodaje krążkowi międzynarodowego smaku.
Zainteresowanych dystrybucja płyty na terenie Polski zachęcamy do skontaktowania się z Makaronem pod adresem mailowym maka_ron@hotmail.com .

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Nadchodzi płyta Fire In The Hole

Autor: Bedi (29 grudnia 2011)

20 stycznia 2012 r. ukaże się debiutancki album katowickiej formacji Fireinthehole zatytułowany Digital Rebels. Płyta zawierać będzie 10 utworów będących mieszanką dubu, drum’n'basu i dużej porcji elektroniki wykonywanej na żywo. Materiał na płytę zarejestrowany został w H.o.m. Studio. Masteringiem płyty zajął się sam Tom Meyer – jeden z najznakomitszych specjalistów od masteringu na świecie, właściciel hamburskiego studia Master & Servant znany ze współpracy z Seeed, Missy Elliott, The Corrs, Busta Rhymes, Bootsy Collins, The Residents.
Na krążku gościnnie pojawiają się pionierzy dubu – Zion Train – jedna z największych światowych gwiazd działających na styku roots reggae, dub i nowoczesnej elektronicznej muzyki klubowej, Adam Baron (trębacz znany ze znakomitych projektów Miloopa, Pink Freud czy Lion Vibrations) jak również Dubdadda oraz Crispy horns (legendarna sekcja dęta Zion Train). Debiutancki album ukaże się nakładem wytwórni Manufaktura Legenda.
Na stronie http://www.fireinthehole.pl/ jest możliwość ściągnięcia singla promującego płytę. Po wpisaniu swojego adresu e-mail otrzymacie na swoją skrzynkę link do utworu „177″.

Więcej informacji znajdziecie na:

http://www.facebook.com/fithpl
http://www.myspace.com/fireintheholepl

Linki powiązane:

http://www.lastfm.pl/music/+noredirect/Fireinthehole
http://soundcloud.com/fireintheholepl
http://www.youtube.com/user/fireintheholepl

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Wszystkiego dubowego!

Autor: Jacek "yarecki" Woźniczak (23 grudnia 2011)

Niech w nadchodzące święta w waszych brzuchach nie występuje pogłos ani echo. Niech czas spędzony z najbliższymi przyniesie uśmiech na Wasze twarze. I żeby nadchodzący rok był pełen radości i dobrej muzyki!

 

YouTube Preview Image

Załoga dubmassive.org

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

PAPROOTA DUB COMPILATION VOL. 2

Autor: Bedi (22 listopada 2011)

 ”Nastał dzień, w którym z wielką dumą i radością możemy zaprezentować kolejną część Paproota Dub Compilation Vol.2. Znalazły się na niej utwory, które przez ostatni miesiąc przesłuchaliśmy setki razy i pomimo różnych narodowości artystów i odmian stylistycznych uznaliśmy jako spójną całość. Standardowo zapraszamy do pobierania i życzymy pozytywnych wrażeń z posiedzenia na naszej ławce. Na płycie znaleźli się m. in. PANDA DUB, ILLEGAL STATE OF MIND, DUBZOIC, ZEBRA, JABBADUB, DUB INSTEAD OF KILLING SOMEONE , BANDULU DUB ft. LEON URIAH,  DANI ITES DUB ENGINE, MUFLON DUB SOUND SYSTEM, BASS CULTURE PLAYERS ft. DANI ITES, DUBTRAK, TOM TAPLIKORT , ROOTSCONTROLLA”

http://paproota.org/

 

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Violinbwoy

Autor: Bedi (22 listopada 2011)

Violinbwoy (Wojciech Przysiężny) to pochodzący z Wrocławia muzyk oraz producent, który specjalizuje się w tworzeniu muzyki mocno inspirowanej brytyjskim dubem. Od najmłodszych lat interesował się muzyką, w wieku 7 lat pobierając pierwsze lekcje gry na gitarze. Dwa lata później rozpoczął naukę w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia im. Grażyny Bacewicz we Wrocławiu w klasie skrzypiec. Występował przed publicznością między innymi w Filharmonii Wrocławskiej, Auli Leopoldina Uniwersytetu Wrocławskiego, Dworku Chopina w Dusznikach Zdrój. Po ukończeniu szkoły przez dwa lata kontynuował naukę gry na skrzypcach u wybitnej profesor Cecylii Kędzi oraz uczęszczał na zajęcia w klasie wiolonczeli. Od muzyki postanowił odpocząć aż do momentu podjęcia studiów na angielskim Uniwersytecie w Derby na kierunku technologii i produkcji muzyki. Drugą uczelnią, na którą trafił podczas podróży do Londynu był University of Dub. Tam właśnie poznał prawdziwe oblicze muzyki, której tworzenie postawił sobie jakio największy cel. Pierwsze produkcje powstały w 2007 roku. Dzięki częstym wyjazdom na dubowe sesje do Bristolu, Birmingham i Londynu poznał wielu soundmanów, a jednym z nich był Young Warrior – syn niekwestionowanego króla sound systemów, Jah Shaki, który jako pierwszy zaprezentował szerszej publiczności dubplaty od Violinbwoya. Obecnie na liście sound systemów grających jego produkcje znajdują się między innymi: Young Warrior, Iration Steppas Sound System, King Alpha Sound System, Roots Revelation Sound System, Roots Revival Sound System, Digitron Sound System, King Hi Fi Sound System, Kibir La Amlak Sound System, Jah Garden Sound System, Sativa Dub Station, Gamma Sound System, Dadawa Sound, Revelation HiFi, Nyabin Sound System oraz wiele innych. Violinbwoy dociera do odbiorców również dzięki audycjom radiowym na całym świecie: Mystic Sound z Nowego Jorku, Zona Reggae z Portugalii, United Nations of Dub oraz Dublife z Wysp Brytyjskich, Kumina Beat z Włoch, Positive Vibration z Paryża. Pierwsze oficjalne wydawnictwa ukażą sie pod koniec 2011 roku.

> 1. Od kiedy Twoje serce bije Dubem? (moment, inspiracja)

Rok 2007 i pierwsza wizyta w londyńskim klubie SEOne, gdzie po przenosinach z Brixton odbywał się cykl imprez pod szyldem University of Dub. Pojechałem kompletnie nie wiedząc czego się spodziewać. Dojechałem na miejsce, wszedłem do środka i lekko zdumiony rozmiarem sprzetu naglośnieniowego czekałem na rozpoczęcie. Jah Tubbys zaczęli od wersji Vibronics – Dawn Chorus. Jak wszedł bas to prawie dostałem zawału. Można śmiało powiedzieć, że dokładnie od tego momentu moje serce bije dubem. Dosłownie.

> 2. Jeśli słuchasz dubu to klasyka czy nowoczesność? ( z przykładami)

Jeśli przyjmiemy, że klasyka to King Tubby, Lee Perry czy King Jammy, a nowoczesność to wszystko co stało się potem, to wychodzi na to, że raczej nowoczesność , najchętniej Russ D, Aba i Blood Shanti z bandem. Na sesjach natomiast preferuję wszystko jak leci, od zamulonych one dropów do techno w wydaniu King Alpha. Jednak ostatnimi czasy nie słucham zbyt dużo dubu. Robiąc go całymi dniami, do słuchania wybieram inną muzykę, od kilku miesięcy najchętniej: Grateful Dead, Jefferson Airplane, Cat Power, Amanda Palmer, IAMX albo Rammstein. Co do tego ostatniego to wszystkim producentom i muzykom polecam najlepszą według mnie płytę live w historii, noszącą tytuł Völkerball – inspiracja gwarantowana!!!

> 3. W dubie ważny jest?

Właściwie nie ma jednej takej rzeczy która determinuje czy dany kawałek jest dobry czy nie. Dub to specyficzny gatunek muzyki, z którego bije szczerość przekazu. Nie da się zarobić milionów na takiej muzyce co automatycznie odstrasza z kręgu zainteresowanych, ludzi o wątpliwych intencjach. Dzięki temu 99% tego co można usłyszeć jest w jakiś wartościowe. Podobnie jest z dubstepem – tą mniej mainstreamową częścią. Wystarczy wejść na sound cloud i posłuchać. Często muzyka początkujących producentów dorównuje profesionalnym produkcjom pod względem emocji i kreatywności. Oczwyiście brakuje temu jakości i ogłady w brzmieniu ale to przychodzi z czasem tak jak wszystko czego się człowiek uczy. Tak więc, najważniejszy w dubie chyba jest pierwsze spotkanie – albo sie go pokocha albo nie, a jak się pokocha to bezwarunkowo i na zawsze.

> 4. Podaj płytę/utwór, która/y gdy słyszysz, jedyną myśl jaką masz w głowie jest: więcej basu.

Metallica – … And Justice for All. Mimo tego, to właśnie na tym albumie znajduje się mój ulubiony utwór Metalliki, a jest nim „Blackened”.

> 5. Jeśli mógłbyś spełnić muzyczne marzenia wybierając kogoś do współpracy lub materiał do remiksu, kto/co by to było?

Remix to zdecydowanie Dub Revolution od Disciples. Przy sprzyjających okolicznościach przyrody możliwe, że niedługo coś z tego wyjdzie. Co do współpracy to marzeniem by było spotkanie w studiu z TNT Roots.

> 6. Studio marzeń?

Studio, z okna którego widok rozpościera się na Morze Tyrreńskie.

> 7. Najlepszy, najbardziej inspirujący, niezapomniany koncert jaki przeżyłeś?

Apocalyptica we Wrocławiu w 2003 roku. Potem ze trzy noce nie mogłem spać z wrażenia.

> 8. Najbardziej zakręcony pomysł na dub lub remix?

Dub akustyczny bez basu. Pracuję nad tym.

> 9. Dub to tu i teraz czy podróż w przyszłość?

Dub to tu i teraz w przyszłości. Jak słucham niektórych, starszych kawałków Iration Steppas albo Kitachi to wydaje mi się, że żyjąc w średniowieczu odnalazłem wehikuł czasu i przeniosłem się do roku trzy tysiące.

> 10.Plany na przyszłość?

Pierwsze oficjalne wydawnictwa, współpraca ciekawymi ludźmi i własny label.

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Powoli wracamy

Autor: Jacek "yarecki" Woźniczak (13 listopada 2011)

Jak niektórzy (niestety) mogli zauważyć w ostatnim czasie wchodzenie na dubmassive.org mogło powodować alarm programów antywirusowych lub informację o potencjalnym zagrożeniu. Było to efektem hakerskiego ataku, który spowodował też pewne straty w zawartości naszej strony.  Jednak powoli wracamy do życia – sukcesywnie będziemy wrzucać odzyskane treści, niedługo zostanie też przywrócona możliwość logowania się.

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Radikal Guru – „The Rootstepa” LP

Autor: Bedi (2 listopada 2011)

Dzięki wydawnictwu Moonshine Records do naszych rąk trafiła pierwsza płyta długogrająca Radikala Guru – „The Rootstepa”. Po serii singli i kilku pojedynczych kawałkach, które ukazały się na różnego rodzaju kompilacjach (m.in. „Dub out of Poland 3″, „Dub Fresh Air”) tym razem dostaliśmy12 autorskich, potężnych tracków zebranych na jednym nośniku. Samego Radikala publiczności zarówno reggae jak i dubstepowej nie trzeba szerzej przedstawiać – już długo przed wydaniem debiutanckiej płyty odbył dziesiątki koncertów, które zapadały na długo w pamięci. Płytę otwiera znany już ze składanki „Dub Out Of Poland #3″ utwór „Dread Comamandents” który jest jedną z perełek tej płyty i wprowadza nas w nastrój niskich dźwięków towarzyszący nam do samego końca. Radikala wspierają wokaliści, którzy trzymają narzucony przez niego wysoki poziom produkcji. Brother Culture podsyca ogień w utworze „Fire”, Ciann Finn odbywa podróż po „Babylon Sky” i pokazuje swój talent wokalny w „This Applies” a Brazylijczyk Monkey Jhaayam (kolejne po Ciann Finnie odkrycie Radiakala) wpasowuje się bardzo dobrze w rytm.

Na uwagę zasługuje kawałek „King Kong” który przypomina mi bardzo klimatem produkcje Iration Steppas, jest bardzo surowy i od razu czuję się jak bym był na imprezie Marka o godzinie 3-4, kiedy to lecą kawałki o największej mocy w stylu Iration Steppas „year 3000″. W utworach Radikala słychać też wpływy muzyki indyjskiej. Cała płyta to ponad godzinna wycieczka w świat nowoczesnego Dubu, który Radikal „wykręcił”  w stylu dubstepowym. Ta płyta jest dla wszystkich lubiących bardzo dużo basu, który pozostaje w głowie na długo i daje gwarancję, że po pierwszym przesłuchaniu będą następne i następne. To płyta, która z każdym odsłuchem ma w sobie coś nowego, jakiś smaczek, na którego nie zwróciło się uwagi wcześniej.

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Jamaican Carnival 2011 – wejściówka do wygrania!

Autor: Jacek "yarecki" Woźniczak (2 listopada 2011)

Mamy dla Was do wygrania jedną wejściówkę na imprezę Jamaican Carnival 2011, która będzie miała miejsce we Wrocławiu w najbliższą sobotę. Aby wziąć udział w losowaniu trzeba wejść na naszą stronę na facebook’u i tam pozostawić komentarz o dowolnej treści [np. nas pozdrowić ;) ] pod konkursowym postem. Osoby nie korzystające z owego portalu mogą wysłać maila na adres redakcja@dubmassive.org z tematem „Konkurs – Jamaican Carnival 2011″.

Czekamy do jutra do 21!

Informacje o tym wydarzeniu szukajcie w dziale „Imprezy”.

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

« Poprzednie