Bedi

Dubmassive Station #9 Bedi at the controls

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Nieubłaganie przyszedł koniec wakacji a z nim powrót Dubmassive Station w ten czwartek 8 września o godzinie 19:30 http://www.ustream.tv/channel/dubmassive-station . To już 9 edycja w niej Bedi zaprezentuje utwory netlabelowych wydawnictw m.in. Jabbadub, Fu Steps i wiele innych netlabelowych perełek. Po za tym pojawią się nowości od Dreadsquadu, King Dubbista, Alpha Steppa i kilka niespodzianek. Pamietajcie!!!!! Czwartek
8 wrzesień
godz, 19:30
http://www.ustream.tv/channel/dubmassive-station
dubbing ist a must!!!!!

Posted by Bedi in News
Dreadsquad & Kasia Malenda – Soulfly EP

Dreadsquad & Kasia Malenda – Soulfly EP

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Superfly Studio SF007
Dreadsquad & Kasia Malenda – Soulfly EP

Dreadsquad z dumą przedstawia kolejne wydawnictwo labelu Superfly Studio. Epka nagrana z Kasią Malendą, jedną z najbardziej obiecujących polskich wokalistek reggae, to mieszanka reggae ze szczyptą dubu przyprawiona pięknymi, soulowymi wokalami. Płyta w wersji cyfrowej będzie dostępna w większości sklepów MP3 na początku września 2011.

Wykonawca: Dreadsquad & Kasia Malenda
Tutuł: Soulfly EP
Format: Digital download
Gatunek: Reggae
Label: Superfly Studio
Numer katalogowy: SF007
Data premiery: 02.09.2011
Okładka: Superfly Design
Foto: Maciej Złamański

Track list:
01 – Dreadsquad & Kasia Malenda – Soulfly
02 – Dreadsquad & Kasia Malenda – Strong & Free
03 –  Dreadsquad & Kasia Malenda – Big Love
04 – Dreadsquad & Kasia Malenda – Soulfly (instrumental)
05 – Dreadsquad & Kasia Malenda – Strong & Free (instrumental)
06 –  Dreadsquad & Kasia Malenda – Big Love (instrumental)

Odsłuch: http://soundcloud.com/superflystudio/sets/sf007-dreadsquad-kasia-malenda-soulfly-ep

kasiaKasia Malenda jest jedną z najbardziej obiecujących polskich wokalistek reggae. Skończyła średnią szkołę muzyczną w klasie saxofonu. Jej rodzice są zawodowymi muzykami, od dziecka „karmili” ją jazzem i „czarną muzą”. Od zawsze fascynowało ją wielu, wystarczy wymienić tu takich twórców, jak Erykah Badu, Beady Belle, Jill Scott, Moloko, Earth,Wind& Fire, London Eliktricity, Frank Sinatra czy Incognito. Te fascynacje i edukacja muzyczna, ukształtowały jej upodobania i wrażliwość. Jej znakiem firmowym jest zmysłowy, mocny głos, którym elektryzuje słuchaczy. Muzyka jest widoczna w każdym jej ruchu, na scenie poraża pewnością siebie i profesjonalizmem. Cały czas stara się rozwijać swoje umiejętności. Prywatnie jest wulkanem pozytywnej energii, którą potrafi zarazić każdego.

Dreadsquad – duet producencko-DJ’jski powstały w Łodzi w 2001 roku. Skład tworzą Marek Bogdański (Selecta MMF: DJ, producent, grafik, promotor) oraz Łukasz Rodziewicz (DJ Funksion). Dwukrotni zwycięzcy ogólnopolskiego Soundclashu w roku 2003 i 2004.

Na swoim koncie mają współpracę z czołówką polskiej sceny reggae i hip hop. Na instrumentalach Dreadsquad’u nagrywali dotychczas: Marika, East West Rockers, Ras Luta, Junior Stress, Kacezet, Natural Dread Killaz, O.S.T.R., Pablopavo, Reggaenerator, Tede, Numer Raz, Grubson, i wielu wielu innych. Współpracowali także z wieloma artystami reggae z Jamajki i Europy (m.in. Ward 21, Tenor Fly, Top Cat, General Levy, U Brown, Milion Stylez, Lady Chann, Tipa Irie, Jah Mason, Perfect, Dr Ring Ding). Reggae, dancehall, ska, rocksteady, hip-hop przewijają się nieustannie w produkcjach i występach DREADSQUADU.  Swobodnie łączą gatunki, bawią się dźwiękami, opierają się na głębokim brzmieniu basów i połamanych rytmach. Muzykę jamajską często łączą z nowoczesnymi brzmieniami Breakbeat, Jungle, Dubstep i Garage. Sami mówią, że ich muzyka służy do zabawy i tańca, jest energetyczna i żywiołowa. Trudno się z nimi nie zgodzić, wystarczy odwiedzić jedną z ich imprez, a nogi same rwą się na parkiet. Muzyka to ich pasja, hobby i sposób na życie, zresztą to słychać i widać.

Posted by Bedi in Article, News
Barry Issac&Dougie Conscious – “Problem Time” (CD)

Barry Issac&Dougie Conscious – “Problem Time” (CD)

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Puszczając pierwszy kawałek z tej płyty wiedziałem już, że będzie to godzina wycieczka do lat 90 w UK. Płyta zawiera w sumie 16 kawałków, z czego połowa to wersje dubowe. Digitalowy, tytułowy rytm “Problem time” dyktuje tempo całej płyty. Jest to już także numer jeden na sesjach, grany jako duplate w wersji z Charliem P i King Generalem. Dougie jak i Barry to weterani sceny soundsystemowej w UK. Pierwszy znany jest z Conscious Sound i Bush Chemist, wypuścił już wiele killerów uk rootsowych, steppersów i digitali. Barry natomiast wydał wiele kawałków w labelu Reggae On Top  i można śmiało powiedzieć, że jest już legendą wciąż prezentującą wysoki poziom. Wracając do płyty nadmienię, że Barry śpiewa o ważnych i bardzo aktualnych sprawach i jest to w 100 procentach świadomy przekaz. Porusza on tematy wadliwego systemu państwa, nie szczędzi słów krytyki FBI, CIA zauważa, że działają podobnie jak mafia. Rytmy Dougiego i śpiew Barrrego (a także czasem Douga!) to wyższa półka i śmiało kilka tjunów takich jak “Problem time”, “Wicked system”, “Political stormtroopers” czy “Hooligan” można określić jako killery które wybrzmiewają na wielu sesjach na całym świecie. Kogo nie przekonała ta recenzja to zapoznania się ta pozycją zostawiam ze wspomnianym dubplatem:

Posted by Bedi in News, Recenzje
Roots Revival Soundsystem

Roots Revival Soundsystem

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

ROOTS REVIVAL SOUNDSYSTEM
frontRoots Reggae Rockers Steppers Dub Plate Style. Główne filary Roots Revival Soundsystem to Jaszol i Rootskontrolla –
dotychczas członkowie Reggae Stacji oraz Tisztelet Soundu. Pod szyldem Roots Revival Sound promują bezkompromisowe basowe brzmienia Jamajki oraz Londynu, wzorem Jah Shaki, Aba Shantiego i Iration
Steppas. Podczas imprez powracają do dosłownego znaczenia słowa “dancehall”, czyli imprezy tanecznej jednocześnie kultywując klasyczny sposób grania imprez – prezentują całe utwory, niejednokrotnie w
różnych wersjach. Nie boją się ciszy – bo to ona buduje nastrój i pozwala odczuć szaleńcze brzmienie 18 calowych głośników basowych i skwierczących gwizdków wysokotonowych. Pozbawiają tchu własnym soundsystemem o unikalnym brzmieniu, wielkości i szokującej ilości watów. Jeśli wydaje Ci się, że lubisz roots reggae i dub zapraszamy!!!

info:
http://www.rootsrevival.org/
http://www.rootsrevival.org/audio/
http://szafa.reggaenet.pl/
youtube : http://www.youtube.com/re…oundsystem&aq=f

1. Od kiedy Twoje serce bije Dubem? (moment, inspiracja)

JSM: Od zawsze. Jeśli chodzi o muzykę, to od zawsze podświadomie wybierałem muzykę w której można było odnaleźć echa dubu.
Jaszol: Hmm, słucham muzyki od małego. Tata kupil mi kasetę Marleya na bazarze pod domem i od tego sie zaczeło.

2. Jeśli słuchasz dubu to klasyka czy nowoczesność? ( z przykładami)

JSM:Słucham muzyki – nie szufladkuję.
Jaszol: Zarówno klasyka jak i nowoczesność. Tubbys, Gussie Clarke, Disciples, Slimmah, Dubheart Band etc etc.

3. W dubie ważny jest…

JSM:Wolność, przestrzeń, rytm.
Jaszol: Bas, rytm, melodia, przestrzeń, miks.

4. Podaj płytę/utwór, która/y gdy słyszysz, jedyną myśl jaką masz w
głowie jest: więcej basu.

JSM: Przewrotnie, nie jestem fanem wielkiej ilości basu w muzyce. Ważna jest równowaga – muzykę słuchamy uszami i w momencie gdy ciśnienie akustyczne jest za duże, występuje efekt waty w uszach i sporej części pasma nie słychać. Jaszol: Zgadzam sie z Kuba. Spora większość singli które mam jest dobrze zrealizowana, wiec nie trzeba dodawać więcej basu. Równowaga to podstawa.

5. Jeśli mógłbyś spełnić muzyczne marzenia wybierając kogoś do
współpracy lub materiał do remiksu, kto/co by to było?

JSM: To jest źle zadane pytanie – nie “jeśli mógłbyś” tylko “z kim masz zamiar”. Lista jest długa – miejcie oczy i uszy otwarte.
Jaszol: Zdecydowanie “z kim masz zamiar” i sporo tych marzeń jest w trakcie realizacji.

6. Studio marzeń?

JSM: Własne studio. Powolutku coś tam się krystalizuje.
Jaszol: Byłem już w paru(nastu) profesjonalnych studiach i zdecydowania nadmiar i niesamowicie drogi sprzęt nie jest tutaj najważniejszy. Przede wszystkim liczy się pomysł, jeden zrobi dobry numer na komputerze we fruityloops a drugi zrobi słaby w studio za 100000000gbp z cała orkiestrą muzyków.

7. Najlepszy, najbardziej inspirujący, niezapomniany koncert jaki przeżyłeś

JSM: Notting Hill Carnival w 2006 roku i University Of Dub, który odbył się wtedy jakoś w okolicach tego karnawału. To wtedy po raz pierwszy zobaczyłem soundsystemy z bliska. To wtedy uzmysłowiłem sobie, że taki soundsystem będę mieć.
Jaszol: Shaka w Camden Lock, Southall, Tufnell Park, Dub Club z Iration Steppas dobre 6 lat temu, University of Dub w Brixton Rec. 5 czy 6 lat temu, Rodigan 7 czy 8 lat temu. Każda dobra sesja czy to zagrana przez 1ligowcow z UK czy przez nas jest inspirująca.

8. Najbardziej zakręcony pomysł na dub lub remix.

JSM: Parę pomysłów jest – przychodźcie na imprezy Roots Revival to je usłyszycie prędzej czy później
Jaszol: Zdecydowanie nie jestem zwolennikiem remixów tylko starej szkoly 10 wersji dubplatowych jednego numeru.

9. Dub to tu i teraz czy podróż w przyszłość?

JSM: Dub to proces ciągły: przeszłość – teraźniejszość – przyszłość.
Jaszol: tu, teraz, później, wcześniej…

10.Plany na przyszłość?

JSM: Jak wspomniałem wcześniej, zaczynamy organizować nasze małe studio. W okolicach jesieni – zimy ruszamy z oficyną wydawniczą, skupiającą się na promocji brzmień które grają nam w duszy. Równocześnie uruchamiamy sklep internetowy, w którym wszyscy dubheadzi będą mogli uzupełniać swoje kolekcje płytowe. Jak widać planów mnóstwo – szkoda, że doba ma 24 godziny a tydzień tylko 7 dni
Jaszol: Koniec budowy Soundsystemu, start dystrybucji płyt, audycje w radio, cykliczne duże sesje, studio. Planów jest mnóstwo i ciągle przybywa.

Posted by Bedi in Article, News
Dreadsquad

Dreadsquad

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Dreadsquad – duet producencko-DJ’jski powstały w Łodzi w 2001 roku. Skład tworzą Marek Bogdański (Selecta MMF: DJ, producent, grafik, promotor) oraz Łukasz Rodziewicz (DJ Funksion). Dwukrotni zwycięzcy ogólnopolskiego Soundclashu w roku 2003 i 2004. 

Na swoim koncie mają współpracę z czołówką polskiej sceny reggae i hip hop. Na instrumentalach Dreadsquad’u nagrywali dotychczas: Marika, East West Rockers, Ras Luta, Junior Stress, Kacezet, Natural Dread Killaz, O.S.T.R., Pablopavo, Reggaenerator, Tede, Numer Raz, Grubson, i wielu wielu innych.

Współpracowali także z wieloma artystami reggae z Jamajki i Europy (m.in. Ward 21, Tenor Fly, Top Cat, General Levy, U Brown, Milion Stylez, Lady Chann, Tipa Irie, Jah Mason, Perfect, Dr Ring Ding)

Poza setkami imprez zagranych w Polsce występowali również w wielu krajach Europy (Portugalia, Holandia, Anglia, Szkocja, Niemcy, Austria, Czechy, Słowacja, Litwa) a także w USA (Nowy Jork, Miami, Chicago) i Kanadzie (Toronto)

Reggae, dancehall, ska, rocksteady, hip-hop przewijają się nieustannie w produkcjach i występach DREADSQUADU.  Swobodnie łączą gatunki, bawią się dźwiękami, opierają się na głębokim brzmieniu basów i połamanych rytmach. Muzykę jamajską często łączą z nowoczesnymi brzmieniami Breakbeat, Jungle, Dubstep i Garage.

Sami mówią, że ich muzyka służy do zabawy i tańca, jest energetyczna i żywiołowa. Trudno się z nimi nie zgodzić, wystarczy odwiedzić jedną z ich imprez, a nogi same rwą się na parkiet. Muzyka to ich pasja, hobby i sposób na życie, zresztą to słychać i widać.

Do tej pory Dreadsquad wydał cztery mixtejpy, dwa albumy producenckie i wiele winylowych singli, które trafiły na pierwsze miejsca sprzedaży w najlepszych dj-shopach w całej Europie.

Mash Up’y produkcji Dreadsquadu trafiły na stałe do kejsów takich pionierów gatunku jak J Star, Upstate Rockers, Mr Blennd czy nawet Daddy G z Massive Attack. Jako jedni z nielicznych polskich wykonawców zostali zbootlegowani zagranicą – ich 2 mash up’y ukazały się na 7” płycie winylowej niewiadomego pochodzenia.

Pewien czas temu Dreadsquad nawiązał stałą współprace z Kacezetem, której owocem jest album wydany w labelu Superfly Studio założonym przez MMF’a. Płyta o nazwie „Stara Szkoła” utrzymana w stylistyce reggae, raggamuffin, ska, dub to 16 utworów produkcji Dreadsquadu, okraszonych ciekawymi i żartobliwymi tekstami warszawskiego wokalisty. Jest tu sporo nawiązań do jamajskich klasycznych riddimów, dużo taśmowego echa, sprężynowego pogłosu, oldschoolowych brzmień Casio mt-41 jak i dźwięków rodem z Commodore 64. Pomimo tych retro inspiracji i specyficznego instrumentarium muzyka podana jest w nowoczesnej formie ze świadomością upływu czasu i rozwoju technologii.

Linki:

www.dreadsquad.com

http://soundcloud.com/dreadsquad

http://www.facebook.com/pages/dreadsquad/192114112670?ref=ts

http://www.youtube.com/watch?v=Cf9eRyr7zJk

Darmowe MP3 do pobrania:

http://www.mediafire.com/?1i1bclbylj7k3

DYSKOGRAFIA

Płyty Producenckie:

-Kacezet & Dreadsquad – Stara szkola / Superfly Studio 2009
-Dreadsquad & V.A. – Dread za dreadem / Wielkie Joł 2005

Single / EP:

-Dreadsquad feat Tenor Fly – Sweet Thing / Superfly Studio 2011 / 12”

-Dreadsquad – Question Riddim (Jah Mason, Ward 21, Dr Ring Ding, Cheeba, Shabu & Rebelion, Jr Banton & Mandingo, Tom Hype) / Germaican Records 2011 / Digital Download

-Dreadsquad feat. Ward 21 / Lady Chann – Jump & Skip / Money ah dem God / Superfly Studio 2010 / 12″

-Dreadsquad – Screw Dem Riddim (Million Stylez, Top Cat, General Levy, Lady Chann, Mr. Perfect, Tippa Irie) / African Beat 2010 / 4 x 7”

-Dreadsquad – Caravan Remixes / Superfly Studio 2010 / 12″

-Dreadsquad – Mash-ups – 7″ bootleg / Diamond Records 2008/ 7″

-Dreadsquad & Papa Zura – PLay that blend vol.2 / PLay that blend 2007 / 12″
-Dreadsquad & Dj Twister – PLay that blend vol.1 / PLay that blend 2006 / 12″

Mixtejpy:

-Dreadsquad – Is back in town / Mixtape 2007
-Dreadsquad – WySOCA Temperatura / Mixtape 2004
-Dreadsquad – Raggamafia – Mixtape 2004
-Dreadsquad – Na dobry początek – Mixtape 2003

Riddimy Dreadsquadu pojawiły się na:

-Ras Luta – Jeśli słyszysz
-Junior Stress – L.S.M
-East West Rockers – Jedyna broń
-Marika – Plenty
-Natural Dread Killaz – Naturalnie
-Banda Tre – Banda tre
-Olsen/Fu – Kameleon
-V.A. – 12 Ławek

1. Od kiedy Twoje serce bije Dubem? (moment, inspiracja)

Nie pamiętam dokładnej daty ale było to mniej więcej 13 lat temu jak w moje ręce trafiły jakieś składanki Mad Proffesora, to był jeszcze czas kaset wiec nie było to łatwe tak jak w dzisiejszych czasach gdzie w kilka minut możesz mieć praktycznie każdą płytę jaka została wydana. Potem widziałem go na żywo jak dubował występ Macka B. Po tych kilkunastu latach miałem okazje porozmawiać z nim na ostatnim festiwalu Sound Edit gdzie zdradzał nam swoje tajniki. dał mi nawet wizytówkę więc można powiedzieć ze historia zatoczyła koło 😉

2.Jeśli słuchasz dubu to klasyka czy nowoczesność? ( z przykładami)

Różnie. Raczej kręcą mnie starsze nagrania i tamto brzmienie sprzed lat ale zdarzają się nowoczesne produkcje, które urywają. Z pewnością daleko mi od stylu UK Steppers. Totalnie nie moja bajka.

3.W dubie ważny jest?

Reverb, Delay i Bas. Bez tych trzech elementów nie ma mowy o dubie. Ważna jest też przestrzeń, umiejętność mutowania instrumentów i kreatywność.

4.Podaj płytę/utwór, która/y gdy słyszysz, jedyną myśl jaką masz w głowie jest: więcej basu.

Chodzi ci o płytę ze zbyt małą ilością basu czy o płytę której bez solidnego suba nie warto słuchać? 😉 Mam takie szczęście ze w moim domowym studio mam na tyle fajne paczki, że nie muszę w nich nic podkręcać. Natomiast jak mam ochotę na prawdę wsłuchać się w daną produkcję to lobię rozkręcić gałkę głośności.

5. Jeśli mógłbyś spełnić muzyczne marzenia wybierając kogoś do współpracy lub materiał do remiksu, kto/co by to było?

W zasadzie po kolej spełniam moje marzenia wybierając kolejnych artystów z którymi współpracuje. Fajnie byłoby popracować kiedyś z Mike Pellanconi’m a.k.a Prince Fatty. Myślę ze dużo mógłbym się nauczyć od niego. Jeśli chodzi o artystów z którymi chciałbym coś nagrać to na pewno Shabba Ranks i Burro Banton.

6.Studio marzeń?

Kiedyś mam nadzieję będę takie miał. Powoli kompletuje sprzęt, mam już trochę starych instrumentów i ciągle dokupuje nowe. Wyznaję taka zasadę że każdy orze jak może, czyli sprzęt (a raczej jego brak) nie może stanąć na przeszkodzie w produkowaniu dobrej muzyki. Z danego setupu trzeba wycisnąć ile się da. Do dzisiaj mam tylko jeden zewnętrzny preamp i to średniej jakości. Na pewno w studiu marzeń nie może zabraknąć jakiejś dużej fajnej konsoli (wcale nie musi być to sprzęt za 100.000 zł), chciałbym mieć też dużo zewnętrznych klocków. Jak na razie z zewnętrznych gratów mam tylko Rolanda Space Echo Re201 i sprężynowy lampowy reverb Fisher Spacexpander z jakiego korzystał King Tuby w swoim studio.

7. Najlepszy, najbardziej inspirujący, niezapomniany koncert jaki przeżyłeś?

Arrested Development i Beastie Boys w wersji instrumentalnej.

8. Najbardziej zakręcony pomysł na dub lub remix.

Bardzo lubię płytę Gorillaz vs Space Monkeys – Laika comes home. Genialny przykład jak popową kapele można zremiksować w stylu Dub. Bardzo inspirujący materiał.

9. Dub to tu i teraz czy podróż w przyszłość?

Zbyt abstrakcyjne pytanie;)

10.Plany na przyszłość?

Właśnie wydałem kolejny singiel na winylu z wokalami Lady Chann. Następna w kolejce jest Epka z genialną Kasią Malendą ze Smoke tha Crack-OFF, potem kolejny winyl z jamajską wokalistką Natalie Storm, cała selekcja utworów na mojej wersji Sleng Tenga (digital download) oraz pod koniec roku album podsumowujący dotychczasową współpracę z zagranicznymi wokalistami (CD). To tylko plany na najbliższe pół roku 😉 W międzyczasie nieśmiało rozpoczynam prace nad nowym materiałem. Zapomniałem jeszcze o kilku remiksach które robię (na wokalach Top Cat, Jahdan Blakkamoore i Deadly Hunta), mam nadzieje ze wyjdą jeszcze w tym roku.

Pozdrawiam!

Marek

Posted by Bedi in Abecadło polskiego dubu
Reality Souljahs meets Conscious Sounds – “Roots Salute”

Reality Souljahs meets Conscious Sounds – “Roots Salute”

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Dougie Conscious nie próżnuje i przynajmniej raz w roku wychodzi jakiś LP, w którego produkcję jest zaangażowany. Tym razem wspomógł muzycznie piękne, harmonijne glosy panów z Reality Souljahs. Przedstawili nam wspólnie 18 kawałków i, jak na porządną produkcje przystało, połowa to wersje wokalne a połowa to duby, w których Dougie puszcza wodzy swojej fantazji. Tytułowy kawałek „Roots salute” to hicior jakich mało, tekstowo bardzo nawiązuje do kawałka Dubdaddy „Hailing Up The Selector”  a muzycznie – roostowy walec. Kolejny kawałek warty uwagi to „War and peace”, jego wersja dubowa wgniata w ziemię, widać że Dougie wie co robi z efektami, pogłosami. W „You no good” zapraszają nas na basowa ucztę (wręcz transową), podobnie jest w „Runaway”. Wart uwagi jest każdy kawałek, warstwa wokalna na całej płycie jest piękna, harmonijna i po prostu porywa – widać, że wokaliści świetnie się rozumieją, a Dougie idealnie dobrał im podkłady. Śmiało można powiedzieć, iż Reality Souljahs i Dougie to święta trójca która uzupełnia się na każdym kroku. Zachwycające są też wersje dubowe Douga, kawałki zyskują inny wymiar, nie nużą, a wręcz sprawiają, że każdy z 9 kawałków to inna historia. Na tej płycie każdy znajdzie coś dla siebie – od miłośnika uk roots po fanatyków steppersów. Warto dodać, iż ową trójcę będzie można ujrzeć i posłuchać w tym roku na festiwalu w Ostródzie.

PS. Ostatni numer w wersji akustycznie zmiękczy nawet mega zatwardziałe serducho, w końcu to „Life song”. Jestem ciekaw kolejnych ich dokonań i niech Dougie nie waży się ich opuszczać.

Posted by Bedi in News, Recenzje
O.B.F. Sound System

O.B.F. Sound System

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

O.B.F. pochodzą z Reignier we Francji, a swoją przygodę z sound systemem rozpoczęli dzięki Cultural Warriors z Genewy w 2000 roku . Założycielami i “budowniczymi”  są Rico – selektor, producent  oraz Guyohm – operator i dubmaster . Do zrobienia własnych głośników skłoniła ich chęć grania na dobrym sprzęcie, uważają też iż własny sound to własna tożsamość. Budowę rozpoczęli od dwóch subwooferów, a wzorami z których czerpali inspiracje były zestawy Jah Shaki, Aba Shanti’ego, King Earthquake’a i Iration Steppas.  Swój pierwszy sound testowali w 2000 roku w jednej z piwnic w genewskim squocie. Do jego publicznej premiery doszło w hotelu Kalifornia w Genewie wraz z Youthman Steppa – przybyło około 100 osób, atmosfera była bardzo gorąca a nagłośnienie zdało swój pierwszy egzamin.  Do dziś wspominają imprezę ze Stand High, na której interweniowała policja z powodu zbyt głośnego grania i śmieją się, że tak już zostało do dzisiaj – ilekroć grają razem, zjawiają się mundurowi i chcą zakończyć sesję.

O.B.F. ciągle inwestują w ulepszenia swojego sprzętu i nowe dubplate’y. Sound system to dla nich coś więcej niż przekazywanie muzyki, to także cała otoczka czyli głośniki, wzmacniacze, kable i wszelka praca z tym związana. Chcą też edukować ludzi i pokazywać jak  wygląda prawdziwy sound system. Ich selekcja to czyste “dubwise no compromise” a steppersowe produkcje są najcięższego kalibru (całkiem niedawno  wydali 12” z Danman-em Wicked Haffi Run). Są także współtwórcami jednej z najlepszych dubowych imprez na świecie – Dubquake – która odbywa się w Genewie.

O.B.F. na Myspace

www.obfdub.net

Posted by Bedi in Article, News
Dubmassive.org prezentuje osobistości polskiego dubu: Natty B

Dubmassive.org prezentuje osobistości polskiego dubu: Natty B

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Andrzej Natty B Kępski

_MG_6629Muzyczny entuzjasta, anglista i bardzo wieloletni nauczyciel oraz tłumacz, m.in. pierwszy przekład powieści Jerzego Kosińskiego Steps (Stopnie, Wolna Spółka Wydawnicza, wyd. I 1988, wyd. II 1989).

W siódmej klasie szkoły podstawowej otrzymał w prezencie od taty lampowy magnetofon szpulowy firmy Grundig i wkrótce posiadał imponującą kolekcję taśm z nagraniami większości ówczesnych wykonawców rockowych. Jednak taśma była tylko kopią, więc kupował polskie płyty jazzowe i big beatowe1.

Pierwszą prawdziwą, czytaj ‘zagraniczną’, płytą kupioną już w czasach licealnych był album We’re Only In It For The Money The Mothers Of Invention. Pierwszą zagraniczną płytą jazzową była Kind Of Blue Milesa Davisa2. Natomiast pierwszą płytą reggae był Marcus Garvey i jej wersja Garvey’s Ghost Burning Spear3.

Oprócz kolekcjonowania winyli, też jeszcze w czasach licealnych, wykonuje pierwsze kroki w przestrzeń muzyczną w założonym wraz z kolegami z klasy zespole blues-rockowym (perkusja i czasem „śpiew”). Występują kilka razy na szkolnych akademiach i grają na imprezie w osiedlowym domu kultury, ale zanim zdecydują się na nazwę, nadchodzi czas studiów, rozpraszają się po świecie i nie planują  reaktywacji.

Studia to nowe doświadczenia, nowi znajomi i coraz więcej muzyki; kolekcja rośnie, a głowa otwiera się. I książki, książki i jeszcze raz książki. I pierwszy prawdziwy gramofon ‘Daniel’ firmy Unitra (tak, tak: good, better, the best, Unitra) Po czterech latach studiów – do pracy. Ale muzyka wciąż gra. Magnetofon kasetowy Sony z 3 głowicami przywieziony z Londynu pięknie nagrywa, a głód muzyki rośnie. W jazzowych jam sessions w Hadesie uczestniczy jako obserwator, ale czasami zdarzają się jamy z kolegami jazzmanami lub bębniarzami. Albo powroty zza rubieży z ciężkimi bagażami, bo winyle i książki mają swoją wagę. I pierwsze, gościnne jeszcze, występy z Love Sen-C Music Sound System.

A znajomym dzieci rosną. I mają talent do muzyki. Marcel, syn King Stress’a z Love Sen-C, stawia pierwsze kroki jako MAG. Nawija, ale inaczej niż inne małolaty, i pisze niezłe teksty. King Stress organizuje pierwsze sesje nagraniowe – to już Junior Stress i Natty B, frakcja wokalna, ale i selektorska LSM Sound System. Nagrywają materiał, który ukaże się jako Junior Stress i Natty B: Propaganja, a po pewnym czasie na siedmiocalowym krążku pojawi się Korupcja. Powstaje także Geto Blasta: kolejni synowie znajomych, Witek i Ignac, potem  Kuba, teraz Daniel; skład się zmienia, a synów przybywa[4]. Grają.

Ostatnie lata, to nowe projekty. Natty B zakłada Roots Defender Sound Kolektyw, zapraszając Pana Dobrodzieja i be_wu, entuzjastę winylowych brzmień i znawcę kultury Karaibów[5]. Dream team. Nareszcie marzenie o własnym rootsowym sound systemie doczekało się swojego spełnienia. Grają roots reggae, dub i afro-beat pod szyldem RootsEdukacja, trzeci rok, w każdą pierwszą sobotę miesiąca. I choć obecnie katedra tylko dwuosobowa, Natty B i be_wu, zajęcia odbywają się regularnie, studenci pilnie uczęszczają, a wykładowcy zapraszani są na konferencje w kraju i zagranicą. I można tańczyć, jak mawia be_wu.

Jak każda poważna instytucja naukowa, tak i Roots Defender zaprasza innych specjalistów, zarówno w odwiedziny, jak i do współpracy. Na scenie z Roots Defender występują m.in. muzycy takiego formatu, jak Kabat, Kisiel i Jonasz Słomiński oraz takie soundsystemowe załogi, jak Aba Shanti I, Ras Ba, Roots Revival, LSM, Fatty Fatty, Rise Up czy Nibyland. Pojawiają się D’Roots Brothers (Daniel i Jonasz Słomińscy, Marcin Kisiel i Marcin ‘Kabat” Kowalczuk), z którymi Natty B śpiewa swoje autorskie, rootsowe piosenki i powstaje TOTALiZATOR, założony wspólnie z Wojtkiem Łukiewiczem – gitarzystą i przyjacielem, ciągle ewoluujący projekt punk-metalowy. Obecnie Natty B i obie formacje są w trakcie przygotowań do nagrań i kolejnych koncertów. Warto czekać

Natty B – Minister Roots Edukacji (wokal Geto Blasta, wokalista współpracujący z D’Roots Brothers, filar Roots Defender Sound Kolektyw i punk-metalowego składu TOTALiZATOR, wieloletni uczestnik działań LSM Sound System); człowiek-orkiestra: śpiewa, nawija, rysuje (zaprojektował logo Roots Defender Sound Kolektyw i jest autorem większości plakatów Roots Defender), autor piosenek i dubmaster.

Wybrana dyskografia: Junior Stress & Natty B – Propaganja (2003, LSM Records, CD); Junior Stress & Natty B – “Korupcja” (2004, Siódemki.com, 7″); Geto Blasta – Na Żywo w Studio/Live Inna Studio (24.IV.2005, Geto Blasta Rcds, CD); Junior Stress & Natty B – “Korupcja” (b/w Bob One – Version, 2006, Siódemki.com, 7″); Geto Blasta – Własnym Ogniem/Czasem myślę sobie (2008, Siła-Z-Pokoju, 12″); występ gościnny w utworze “Sound System” (Junior Stress – LSM, 2009, Karrot, CD);


1 Rock/rock’n’roll były synonimami zachodniego zepsucia, a władze dbały o zdrowie obywateli i wymyśliły to kuriozum, nie mogąc w swej trosce dopuścić do skażenia terenu.

2 Wcześniej kupuje składankę KC Blues, Charlie Parkera, ale płyta ze względu na czechosłowackie pochodzenie nie kwalifikuje się do kategorii ‘zagraniczne’.

3 Tak naprawdę, jak zawsze kupił całą stertę różnych płyt, ale te dwie były najważniejsze. Tak jest do dzisiaj.

[4] Daniel Słomiński-bas, Ignac-I-gitara, Junior Stress-głos, Kabat-instr. Klawiszowe, Natty B-głos i Vitek-perkusja to aktualny skład Geto Blasta.

[5] Nie można tu pominąć roli JahDeck’a, jedynego takiego beat-boxera i założyciela Al-FatNuJah, a prywatnie dobrego znajomego, który zaproponował Natty’emu prowadzenie cyklicznych imprez we właśnie otwieranym klubie.

Posted by Bedi in Article