Bedi

Duby Smalone

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Duby Smalone grały w latach 2006-2008. Można ich określić jako niskotonowe oblicze warszawskiej sceny sound systemowej. Powołana przez selektorów Jsm’a (Roots Revival) i  Luszjano (Tisztelet Sound System) formacja była bowiem z założenia otwartym polem dubowych eksperymentów dla całej plejady stołecznych wokalistów i selektorów reggae. W optymalnym składzie, w którym występowali (zupełnie zasłużenie) pod nazwą Duby Smalone All Stars, byli typem muzycznej efemerydy, która szybko zdobyła miano “kultowej”. Duby Smalone prezentowały “studyjną” stronę reggae, jak można by określić muzykę dub, słynąca z potężnego basu, pogłosów na wokalach i niekończącej się zabawy brzmieniem. W selekcji Luszjano i Jsm’a oprócz czystych, rasowych dubów występowała duża ilość versions – dubowych wersji ulubionych klasyków roots reggae, które od zawsze było największą inspiracją Tiszteletowców. Wszystko podane jako sound systemowy live act z wokalistami i selektorami w stylu dubwise – no compromise, z trickami na konsolecie, delay’ami i dźwiękowymi efektami specjalnymi. Zagrali około 10 imprez, w tym także na festiwalu w Ostródzie w 2007 roku.

Posted by Bedi in Abecadło polskiego dubu

Karrot Kommando przedstawia kolejną porcję dubowych czarów i zaklęć Ragany

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

To już druga płyta formacji Ragana – transowy, medytacyjny Dub zagrany przez muzyków czołowych polskich formacji reggae, spowity masą przestrzennych i brzmieniowych efektów. Ich debiut, który ukazał się ponad rok temu, za pośrednictwem brytyjskiego wydawnictwa Universal Egg, mieli okazję poznać miłośnicy Dubu na całym świecie.
ragana1

– Było to dla nas zaskoczenie – opowiada basista Tomasz Krawczyk – Chcieliśmy tylko spróbować zrobić dubowy album według pewnej receptury. Nie spodziewaliśmy się, że będzie to można kupić w Japonii, czy posłuchać w brazylijskim MTV. Na pewno dodało nam to pewności siebie przy tworzeniu drugiego krążka.

Podobnie jak w przypadku pierwszego longplaya, jego “udubowieniem” zajął się personel markowego warszawskiego Studio AS One. Activator Mario Dziurex i Jarek “Smoku” Smak gęsto osnuli instrumenty magią współczesnej technologii studyjnej.

– EMT, AMS Neve, Korg SDD 1000, KORG Kaoss – wymienia użyty do tego sprzęt, pracujący przy albumie Activator Mario Dziurex – z brzmienia też jesteśmy dumni. Jest surowe i solidne jednocześnie. Miksy są odważne ze zdecydowanie wysuniętą do przodu sekcją.

Album nosi tytuł “A Long Delay Ago”. Wydawany jest nakładem krakowskiego wydawnictwa Karrot Kommando specjalizującego się w muzyce alternatywnej. Już 1 marca 2010 będzie go można kupić na płycie w sklepach muzycznych lub w postaci plików MP3 i FLAC na witrynie wydawcy – www.karrot.pl.

Pod adresem www.karrot.pl/alongdelayago wśród materiałów promocyjnych znajdziecie już teraz darmowe fragmenty utworów jakie znajdą się na płycie oraz utwór Sweet Lover promujący wydawnictwo w całości.

– Teksty obracają się wokół wielu tematów. Ale jest to przede wszystkim płyta pełna miłości i to przesłanie w tekstach jest najważniejsze – mówi wokalistka Jahga, której głos jest jednym ze znaków rozpoznawczych zespołu. Poza Raganą rodzimi słuchacze znają ją z brzeskiego zespołu Lion Vibrations, a zagraniczni niedługo poznają ze współpracy z Adrianem Sherwoodem – Ta miłość zawsze wygrywa niezależnie jaką przybiera formę, czy dojrzałą, czy prostą, dziecinną i naiwną – tłumaczy – W naszej muzyce i tekstach można wyczuć duchowe przesłanie, czystą, świeżą i prostą intencję, odniesienie się do wnętrza człowieka. Inspiracja pochodzi ze źródła.

Media patronujące płycie:

  • Radio Euro
  • rrr.com.pl
  • dubmassive.org
  • students.pl
  • wradomiu.pl
  • www.BB365.info
  • dlastudenta.pl
  • reggaenet.pl

W internecie:

Posted by Bedi in News
Dubseed / Dub Chanters (Kraków)

Dubseed / Dub Chanters (Kraków)

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

004lmbDubseed / Dub Chanters (Kraków)

DJ i członek kolektywu Dub Chanters prezentujący typową brytyjską szkołę digitalnego dubu, zafascynowany dubem w najświeższym współczesnym wydaniu. Gra melodyjne, mocno basowe, hard stepowe sety oparte głównie na najnowszych UK Dub produkcjach, skupiając się zwłaszcza na przestrzennym i pulsującym reggae dubie, tanecznych steppersach oraz nowatorskim i masywnym dubstepie. Początki jego muzycznej drogi związane są z reggae dubem, fascynacją dubowym brzmieniem UK Roots  i brytyjską sceną sound systemową. Obecnie w coraz większym stopniu zagłębia się w bezkompromisowe brzmienia dubstep co można usłyszeć w jego setach oraz odczuć w pasji animowania krakowskiej sceny. Organizator i rezydent legendarnych już cykli imprez: „Dub Temple” oraz „Dubstep Ahead!” w krakowskich Krzysztoforach, różnego rodzaju muzycznych nielegali i „dub rejvów”  w podkrakowskich lasach oraz maniak głębokiego basu i sprzętu do jego generowania.

Pytania:

1.Od kiedy Twoje serce bije Dubem? (moment, inspiracja)

Hmmmm od około 10 lat, kiedy to jako zafascynowany punk rockiem nastolatek dość przypadkowo natrafiłem na kasetę “Breaking Out” Jah Free, która to pokazała mi zupełnie inny wymiar muzyki. Od tego momentu zaczęły się dalsze “poszukiwania” i w ten sposób bardzo szybko uzależniłem się od dubowego pulsu głębi i przestrzeni.

2. Jeśli słuchasz dubu to klasyka czy nowoczesność?

Lubię klasykę w stylu pionierów gatunku ( King Tubby, Lee Scratch Perry itd.), jednak zawsze najbardziej jarały mnie nowoczesne cyfrowe brzmienia rodem z wysp brytyjskich czy Francji, których to słucham najwięcej. W tym oczywiście najnowsza mutacja dubowego basu z klubową elektroniką czyli dubstep.

3. W dubie ważny jest…

Przede wszystkim rytm, bas i wszechobecna muzyczna głębia!!!

4. Podaj płytę/utwór, która/y gdy słyszysz, jedyną myśl jaką masz w głowie jest: więcej basu.

Ciężko wymienić jakąś konkretną pozycje… Każda dobra płyta dub odtworzona na słabym soundsystemie przywołuje mi tą myśl do głowy  😉

5. Jeśli mógłbyś spełnić muzyczne marzenia wybierając kogoś do współpracy lub materiał do remiksu, kto/co by to było?

Jako, ze nie produkuje swojej muzyki nie mam marzeń związanych z współpracą na polu produkcji / remiksów, ale jednym z marzeń promotorskich jest ściągnąć kiedyś na imprezę Dub Temple którąś z legend UK dubu wraz z całym potężnym soundsystemem.

6. Studio marzeń?

Jeśli bym takowe posiadał (śmiech) podarowałbym któremuś z najzdolniejszych rodzimych składów / producentów.

7. Najlepszy, najbardziej inspirujący, niezapomniany koncert, jaki przeżyłeś?

Zdecydowanie występ Twilight Circus Dub SS w nieistniejącej już krakowskiej Strefie 22 w roku bodajże 2002? oraz Zion Train w 2003 roku w Bielawie.

8. Najbardziej zakręcony pomysł na dub lub remix.?

Sztuka dub to same zakręcone pomysły i eksperymenty muzyczne.

9. Dub to tu i teraz czy podróż w przyszłość?

I jedno i drugie zarazem: Z perspektywy odbiorcy tylko bycie tu i teraz pozwala w pełni chłonąć i cieszyć się rytmem, natomiast tworzenie tej muzyki to ciągły eksperyment i poszukiwanie nowej formy wyrazu. Dub nigdy nie stał w miejscu tylko ciągle poszukiwał i przybierał jakąś nowa estetykę.

10.Plany na przyszłość?

Kontynuacja cykli imprez Dub Temple oraz Dubstep Ahead! oraz rozbudowa własnego systemu nagłośnieniowego.

Posted by Bedi in Abecadło polskiego dubu
Netlabelowy raport part 3 na styczeń 2010

Netlabelowy raport part 3 na styczeń 2010

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Nowy Rok, nowy krok i nowe pozycje netlabelowe. Tym razem aż 7, z czego dwie to wydawnictwa polskich netlabeli.

the_vuelo_tapesZacznę od pozycji, która pojawiła się na koniec tego miesiąca, jest to „The Vuelo Tapes”. Za dziełem tym stoi dwójka producentów: Vuelo z Houston (USA) i Tony Dubshot z Holandii. Epka ta została wydana w netlabelu Dubbhism, zawiera 5 kompozycji, w tym aż 3 wersje „El general”, cała płyta natomiast to stary dobry Dub, podobny do tego, który robiono na Jamajce w latach 70. Dla fanów Scientista, Kinga Tubbiego konieczność!!!

http://dubshot.blogspot.com/ tu także znajdziecie inne produkcje Dubshota.

FRONT_coverKolejne wydawnictwo to epka współtwórcy dubmassive.org – King Dubear’a “Chapter One- From The Bear’s Den” wydana w netlabelu Paproota. Ciężko wyrazić niepochlebiającą opinię i to nie z racji znajomości, a z racji tego, iż to steppersy jakich w Polsce nie było. Znałem te kawałki przed ukazaniem się epki i powiem szczerze, że to co jest na epce to solidny dub i jeśli ktoś miał wątpliwości czemu King Dubear znalazł się na składance Dub Out Of Poland to ta epka to wyjaśnia. Polecam każdemu kto się jeszcze na nią nie załapał, jeśli lubicie UK dub to jest to nasz reprezentant na Polskę.

http://www.paproota.org

logo_dubamixJako trzecie wydawnictwo przedstawiam wam Dubamix z Francji. Osobiście uważam, że ten materiał powinien być wydawnictwem legalnym do kupienia w sklepach, lecz pewnie sam twórca by tego nie chciał. Jak sam mówi, wplata anarchistyczne poglądy w elektro dub. Jest to miks wszystkiego, co najlepsze we francuskim dubie i to dosłownie, są tu wpływy hip hopu, jungle, drum n bass, techno, tango, muzyki orientalnej, a nawet wstawki orkiestry symfonicznej. Nie ma co się dziwić jeśli jego inspiracje to High Tone, Kanka, Bach czy Dvorak. Do tego trzeba dodać, iż Dubamix to przemyślany materiał i wszystko tworzy całość. Znajdziemy tu wokalne wstawki Buju Bantona, Jacoba Millera, Nicolasa Sarkoziego (tak tak prezydenta Francji), i innych francuskich polityków (jak cudownie brzmi słowo „marketing” wypowiedziane po francusku!). Jak sam pisze, płyta ta kosztowała go wiele pracy więc jeśli tylko macie ochotę wesprzyjcie go finansowo. Jak dla mnie wydawnictwo numer jeden, to trzeba mieć i słuchać głośno!!!

http://dubamix.free.fr/mp3.php

front cover - Dub EngineCzas na płytę, którą chciałem opisać, „wymienię ją bo wyszła w styczniu” i tyle, lecz po usłyszeniu ostatniego kawałka tego zrobić nie mogę. Jest to wydawnictwo włoskiego labelu Irieonair wykonawcy Dub Engine o takim samym tytule. Kawałek, który mnie położył na łopatki i zostałem tak przez 9 minut, to “Take Dub” z gościnnym udziałem Lazza Dub Colective. Jest to popis sekcji dętej, która gra tak przepięknie, że aż żal że cała płyta nie jest z ich udziałem. Dziwi mnie fakt, że to jedynie utwór bonusowy, choć z drugiej strony piękny bonus.

http://www.irieonair.com/it/dub.html

68114365Polski netlabel Qunabu wydał  epkę angielskiego artysty Hoax – The Insomnia EP. Za stroną Qunabu cytuję: „Płyta The Insomia zawiera 4 hipnotyczne kompozycje, w których słychać echa minimal techno oraz dubu o tanecznym charakterze. Jednostajny, pulsujący bit, zdaje się być kręgosłupem dla głębokich ambientowych brzmień. Na uwagę zasługuje okładka, zaprojektowana przez Mariusza Kucharczyka”. Nic dodać, nic ująć.

http://netlabel.qunabu.com/

BSL-RL-FRONT_m

Francuzi z ODG też pięknie rozpoczęli nowy rok i zaserwowali nam solidne steppersy od The Blackstarliners. Epka pod tytułem „ Roaring Lion” zawiera 4 utwory, z czego jeden miksował nieodżałowany Manutension z Improvisators Dub. Solidne wydawnictwo na wysokim poziomie, w każdym numerze bas miota ostro i wgniata w podłogę. Jeśli lubicie uk duby w stylu Disicples to nie ma co się zastanawiać nad ściągnięciem.

http://odgprod.com/wp/2010/01/the-blackstarliners-roaring-lion/ kolejne must have.

Ostatnia wydawnictwo tego raportu to DoobieSound – All Kinda Riddims, czyli wydawnictwo, które już opisywałem w netlabelowym raporcie na listopad 2009, lecz tu w formie instrumentalnej bez wokali.

http://dubkey.com/dubkey005.html

Posted by Bedi in Article
Dubkasm w Krakowie

Dubkasm w Krakowie

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

dubkasm1Dub Temple w Krakowie można uznać za jak najbardziej udane. Pomimo minusowej temperatury na dworze do klubu Krzysztofory przybyło dość dużo ludzi i mała sala pękała w szwach.  Nim nastąpił występ Dubkasmu, bardzo dobry set zagrali chłopaki z Global Roots Kolektif, prezentując solidną dawkę UK dubów. Po nich zagrał organizator całego przedsięwzięcia Dubssed, który wie co oznacza zdanie “dubwise no compromise”. Tyczy się to zarówno jego bujającej i przestrzennej selekcji, jak i nagłośnienia, które przygotował na ta imprezę. Bas szurał po cegłach klubu ostro, a w ubikacji trzęsło drzwiami i pisuarami.

Godzina 1 to już początek występu dwójki Brytyjczyków z Bristolu – Dj Strydy i Digistepa, czyli Dubkasm za sterami. Rozpoczęli od hołdu dla nieodżałowanego Yabby  You, zmarłego niecałe dwa tygodnie temu. Dj Stryda na początek poczęstował nas rootsami,  aby następnie przez dobre półtora godziny masować publikę steppersami. Z bardzo dobrej płyty “Transform I” zagrali m. in From the Fundation, Respeck, Babylon Ambush czy City Walls. Nie zabrakło też starszego kawałka Dub Judah Babylon is a trap oraz totalnej dla mnie niespodzianki w postaci singla Abassi & Vibronics. Wspomnieć trzeba iż każdy kawałek był grany wraz z wersja dubową, a wtedy najczęściej Digistep łapał za saksofon przygrywając piękne melodie, po prostu miód na uszy. Dj Stryda zapowiadał każdy numer podobnie jak ma to miejsce w jego audycji Sufferah’s Choice, przez co cały set pięknie układał się w całość. Po tych kilku godzinach w świątyni dubu przez dłuższy czas odczuwałem szum w uszach, lecz nie był on aż tak dokuczliwy jak na koncercie Zion Train w Katowicach widać, że Dubseed wie co robi gdy podkręca bas. Jeśli tak cudownie zaczyna nam się ten nowy rok to strach pomyśleć co będzie dalej. Wielkie dzięki dla organizatorów za tą imprezę – jako dubmassive.org jesteśmy dumni że mogliśmy być patronem tejże imprezy!

Autorzy: Bedi&Yarecki

dubkasm2dubkasm3

Posted by Bedi in Relacje

King DuBear – “Chapter One- From The Bear’s Den”

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

To dopiero początek 2010 roku, a Paproota Dub Netlabel przygotowała dla Was kolejne wydawnictwo. Tym razem jest to składająca się z 6 utworów EP ostródzkiego dubheada King DuBear`a. “Chapter One- From The Bear’s Den”,  to kompozycje mocno osadzone w stylu digital dub/steppers. Wynika to z zamiłowania autora do takich artystów jak Jah Shaka, Iration Steppas czy Aba Shanti I, jednak wyróżniają te produkcje partie syntezatorowe.

Wydawnictwo można pobrać na stronie http://www.paproota.org w dziale “wydawnictwa”.

King DuBear to młody, niezależny producent dubowy z Ostródy. Swoją przygodę z muzyką rozpoczynał od gry na perkusji, by po jakimś czasie odkrywając możliwości cyfrowego kreowania dźwięku, zacząć produkować swoje własne dubowe utwory. Inspiruje się przede wszystkim największymi przedstawicielami sceny UK Dub, takimi jak Jah Shaka, Iration Steppas, King Earthquake czy Aba Shanti I, nie zapominając jednak o takich pionierach gatunku jak King Tubby czy Lee “Scratch” Perry. Jego produkcje oscylują głównie w kręgu UK roots i steppers, jest jednak otwarty i nie stroni od rozwijających eksperymentów. Szczególnie bliskie są mu zarówno produkcje ze złotego okresu digital dub/steppers jak i klasyczne rootsowe klimaty. Dlatego też swoją działalność i styl określa jako “Roots Fayah Inna Heavyweight Style” chcąc nieprzerwanie prezentować rootsową wibrację w bezkompromisowej UK dubowej postaci. Na rynku wydawniczym debiutował w roku 2009, na 3 części kompilacji Dub Out Poland, gdzie znalazł się ze swoim utworem “Power Of Almighty”.

www.kingdubear.reggaenet.pl

P.s. King DuBear to także współzałożyciel tej strony więc wie co robi zarówno tu na stronie jak i na gruncie muzycznym. Słuchajcie dubów Kinga!!! 😀

Posted by Bedi in News
Izrael – “In Dub”

Izrael – “In Dub”

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

izrael_dubW oczekiwaniu na dub wersję albumu „Dża ludzie” Izraela, prezentuję moje przemyślenia na temat płyty Izrael „In dub”. Śmiało można stwierdzić, iż jest to jedna z pierwszych produkcji czysto dubowych w Polsce. Jej wydanie datuje się na rok 1997, a za całym sznytem realizatorskim stoi nie kto inny jak sam założyciel Izraela – Robert Brylewski. Krążek nagrany został także w słynnym studiu Gold-rock, które po produkcji płyty upadło. Płyta ta składa się z 12 kawałków, które są wersjami dubowymi utworów Izraela wydanych przed 1991 rokiem. Niektóre kawałki są rozszerzone nawet do 10 minut, co potwierdza transowość koncertów Izraela, na których kawałki były wydłużane. Gdyby na tej płycie pojawiły się wokale, śmiało można by nazwać tę płytę koncertową, raz że jest to istny „the best of”, choć wiadomo każdy ma swoje typy, a dwa owa – transowość, która towarzyszy na koncertach Izraela, w sumie towarzyszyła, bo teraz i czasy się zmieniły i muzycy także. Co do samej płyty bas dudni już od samego początku, widać że pobyt w studiu Ariwa Robertowi przydał się w 100% i dodatkowo natchnął, choć nie znam kulis powstania tej płyty. Nie będę także pisał o faworytach bo płyta jest równa, i nie zdziwił bym się nawet, gdyby ktoś pewne numery  wykorzystał do setów dubstepowych. Nie twierdze, że są tu kawałki w tej stylistyce, ale wiele ma coś, co obecnie pojawia się w dubstepach. Ja bardzo żałuję, że Izrael nie gra tych dubów na koncertach, bo w Polsce nie ma takiego grania, za to zwolenników owego eksperymentu było by dużo, pomijając kwestie personalne Izraela, w którym grała czołówka muzyków polskiej sceny nie tylko reggaeowej, ale także i rockowej. Każdemu fanowi Izraela, a przede wszystkim maniaką dubu polecam, jeśli jeszcze nie mają tej pozycji. Nawiasem mówiąc: śpieszcie się, bo to już powoli unikat.

Posted by Bedi in Recenzje
Comitive Dubport Sound System

Comitive Dubport Sound System

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

dubportPowstał w 2004 roku z inicjatywy Gołębia (Dove Dub) i Dino (Gun-Jah sound system). Pochodzą oni ze Zgorzelca, który jest znany z pochodzącego również z tego miasta Joint Venture Sound System.  Gołąb odpowiedzialny był za wokal a Dino za selekcję i dubowanie wszystkiego co się dało. Pierwsze dubowe produkcje i pierwsze dubowo-rootsowe sety rozpoczęli już w 2002 roku, występując jako Dove Dub Sound System i Gun-Jah Sound System, w efekcie połączyli siły pod szyldem  COMITIVE DUBPORT sound system.  Swoje produkcje tworzyli w swoich domowych studiach CAVE DUB STUDIO i DOVE CUTE STUDIO. Prężnie działali do 2006 roku, kiedy to Dino zajął się nowym projektem Jababbdub. Jako Comitive Dubport zagrali na pierwszej edycji One Love Festiwal w 2006 roku, po za tym grali m. in obok The Rootsmana, JVSS, Vavamuffin, Ninjah lab, Dub Chanters At The controls oraz Unity Selekctaz

Źródło : http://www.dubport.za.pl/index.html#0

1. Od kiedy wasze  serce bije Dubem? (moment, inspiracja)

Serce Gołębia bije dubem chyba od urodzenia, moje zaczęło w wieku 15 lat podczas imprezy Joint Venture Sound System.

2. Jeśli słuchacie dubu to klasyka czy nowoczesność? (z przykładami)

Słuchamy zarówno klasyki (King Tubby, Scientist, Burning Spear, Mad Professor) jak i nowoczesności (Kanka, Deadbeat, Digital Mystikz)

3. W dubie ważne są …

…smaczki, pośród monotonnych perkusji, basów i delayów ważne są smaczki.

4. Podaj płytę/utwór, którą/y gdy słyszysz, jedyną myśl jaką masz w głowie jest: więcej basu.

Salmonella Dub – Push on Thru w remiksie Adriana Sherwooda.

5. Jeśli mógłbyś spełnić muzyczne marzenia wybierając kogoś do współpracy lub materiał do remiksu, kto/co by to było?

Marzeniem byłaby współpraca z Augustusem Pablo i Ranking Joe.

6. Studio marzeń?

Duże, klimatyzowane z videofonem.

7. Najlepszy, najbardziej inspirujący, niezapomniany koncert jaki przeżyłeś?

Nucleus Roots w 2003 r.

8. Najbardziej zakręcony pomysł na dub lub remix?

Zdecydowanie najbardziej zakręcony wg mnie byłby dub któregoś z kawałków Alibabek.

9. Dub to tu i teraz czy podróż w przyszłość?

Zdecydowanie podróż w przyszłość.

10.Plany na przyszłość?

Rozwijać się i tworzyć. Gołąb planuje wielki nalot swoimi ultra ponaddźwiękowymi bombowcami, a ja skupiam się na Jabbadub i naszym netlabelu Paproota.org

Posted by Bedi in Abecadło polskiego dubu