„Dżeltemeni” już zdążyli nas przyzwyczaić do faktu, iż po studyjnym albumie pojawi się edycja z remiksami (recenzja poprzedniego), co mnie jako ich oddanego fana bardzo cieszy. W takich wydawnictwach najbardziej ekscytujące jest to, jak dany producent podejdzie do tematu. A tutaj Breadwinners, którego wcześniej nie znałem prezenutje nam podejście w stylu Kinga Tubby’ego w „Afraid of the dark” oraz „See them”; wersja Mannaseha „Earthquake” to również mistrzostwo – każdy instrument coś znaczy i nie jest zbędny, niosąc prawdziwe ukojenie dla duszy i ciała. W klimacie rootsowym pozostaje jeszcze Ed Thomas Rinky z „Extraodinary Day”, gdzie wyeksponował bas na pierwszy plan; w rejony steppers, wkracza z kolei Prince Fatty. Na koniec zostały wersje Chief Rockas i Dj Madd z elektronicznym kopem ale w rootsowym sosie. Kolejne udane wydawnictwo Gentlemenów!
https://soundcloud.com/gentlemans-dub-club/sets/the-big-smoke-remixed

Fikir Amlak to już wokalista o mocnej pozycji i mający na swoim koncie killery soundsystemowe obdarzony melodyjnym i miękkim głosem, natomiast King Alpha to mistrzowie wagi ciężkiej, a ich riddimy to konieczność na sesjach. I tu rodzi się już pytanie – co może wyjść z połączenia takich pozornie odmiennych charakterów? Odpowiadam – album który nie opuszcza odtwarzacza i za każdym razem hipnotyzuje, dodając niesamowitej energii. Z jednej strony mamy hipnotyczny, intrygujący głos Fikira, z drugiej transowe, mroczne i bardzo ciężkie rytmy King Alpha, co tworzy niesamowitą jedność i pięknie współgra tak piękny i bestia! To chyba jedyna recenzja w której nie opiszę tych 16 świetnych kawałków – sprawdźcie ten album koniecznie!


NS Kroo to młoda i kreatywna ekipa z Genewy, a label Stand High Rec prezentuje ich 4 utwory są wyprodukowane specjalnie na soundsystemy (tu trzeba oddać im honor i przyznać 100% rację). Strona A to „Fit” – psychodeliczny steppers z elementami house, natomiast „Mono/Poly” to już jazda bez trzymanki do jakiej przyzwyczają nas ostatnim czasem reprezentanci sceny francuskiej. Natomiast strona B to jeden kawałek z wersją – „Back in 4000” elektro-steppers z elementami techno z konkretnym tempem.

To już 4 wydawnictwo chorwatów z Dubble, tym razem wokalnie wspiera ich ostatnio bardzo płodny Earl 16. Strona A należy właśnie do wielkiego Earla, gdzie w „Signs of The Time” na ciężkim steppersowym rytmie z duża dozą elektroniki jego głos wprowadza w medytacyjny stan i nie pozwala zapomnieć o istotnych kwestiach. Wersja dub to już popis duetu Dubble, który wie do czego służą efekty, pogłosy no i bas – a dowodem jest strona B i kawałek „Hurachi”, gdzie niepozorne dęciaki powodują ciary a głęboki bas i mroczny klimat dają nam soundsystemowego killera z niebagatelną wersją dub.
Duet wielkich osobistości świata soundsystemowego – jeden to świetny nawijacz który za każdym razem zaskakuje, natomiast drugi to oaza spokoju i melodyjność przede wszystkim. Efekt starcia tych dwóch odmiennych szkół wokalnych możemy podziwiać na płycie „Heartical Connection”. Za muzykę i wersje dub odpowiedzialny jest Paul Fox, który nagrał klawisze i melodikę, natomiast bębny Gavin ‘Fullness’ Sant, konga Jahman Dan a gitarę Ben Goddard. Wokalnie to już nawijka Brother Culture na najwyższym jego poziomie, co udowadnia choćby w medytacyjnym „Ital Sounds” czy lekko digitalowo-dancehalowym „One Tonight”, „Seat of God”. W rootsowym leniwym „Good Time” przechodzi w stronę śpiewu, co tworzy niezwykła harmonie z głosem Paula, swoją agresywność i ekspresyjność pokazuje w „Mixed Message” czy „Organic Life”. Osobne zdanie trzeba poświęcić na harmonijny delikatny głos Paula gdzie w „Cricital Dimension” od razu przypominają mi się jego kawałki z Alpha&Omega, zresztą w każdym utworze wprowadza nastrój, który nakręca całość.