Bedi

Ras Tweed – „Mek A Raise”

Ras Tweed – „Mek A Raise”

10402788_728700397222988_9090329936686887177_nLabel Salomon Heritage wydał LP jednego ze swoich ulubionych wokalistów – Ras Tweeda, który ma na swoim koncie niezliczoną ilość występów m.in  z Kruder & Dorfmeister, Rockers Hi-Fi, Overproof Soundsystem czy Kirilem Dżajkovskim – to człowiek dosłownie żyjący muzyką.

Płyta „Mek A Raise” to zbiór 10 kawałków (5 wersji z wokalem Ras Tweeda + 5 wersji dub). Za stronę muzyczną odpowiedzialni są Murray Man, Chazbo, Kibir La Amlak, Hugdanjahman. Nie zabrakło też gości na wokalu – w „Make a Raise” Ras  Tweeda uzupełnia Mulu, znana z występów z Kibir La Amlak, jej głos pięknie współgra z głosem Tweeda, który śpiew łączy z mówieniem w stylu dub poetry. W „Lion Paw” również pojawia się gościnnie Nish Wadada,  ten kawałek to dla mnie jeden z najlepszych na tej płycie. Mocnym akcentem jest „I am that I am” z piękną liryką, harmonią i mocnym rytmem, zresztą muzycznie płyta stoi na bardzo wysokim poziomie, co z głosem Ras Tweeda tworzy genialne połączenie. Każda wersja dub która to dobre efekty i bas, który rezonuje w głowie na długo. Cieszy mnie bardzo, że taki świetny wokalista jak Ras Tweed w końcu wydał swoją solową płytę i może pokazać na niej swoje wszystkie atuty!

Linki:

https://www.facebook.com/pages/Salomon-Heritage/178376032181688




Posted by Bedi in Recenzje
Mad Codiouf – „Polska / Koolios” (12”)

Mad Codiouf – „Polska / Koolios” (12”)

fb-digipirate-mad-codiouf-skanky-yardLabel Digipirate powraca z mocnym uderzeniem, a to za sprawą belgijskiego producenta Mad Codioufa, który swoje utwory osadza w stylu Iration Steppas – czyli naprawdę potężna dawka basu i ciężkiego klimatu. Swoje produkcje wydał niedawno dzięki netlabelowi Marée Bass („Militant Art Of Dub)” i aż dziwił brak wydawnictwa na winylu, na szczęście  Digipirate nam to z nadwyżką wynagrodził.

Płyta zawiera 2 utwory + dub mixy. Pierwszy kawałek ma zaskakujący trochę tytuł „Polska” – przypuszczam, iż inspiracją była wizyta Mad Cadioufa wraz z OBF z całym sound systemem w naszym kraju. Sam utwór to niesamowity, ciężki dubowy steppers, który wraz z wersją powinien być puszczany na każdej sesji około godziny 3-4. „Koolios” to mroczny walec, który powoli miażdży swoim ciężkim klimatem, natomiast wersja dub to gra efektami w mistrzowskim stylu. Warto wspomnieć, że produkcje Mad Codioufa przez długi czas OBF grał jako dubplate’y, roznosząc sale soundsystemowe w pył. Bez wątpienia pozycja obowiązkowa dla każdego maniaka heavyweight dubwise style!!!

Linki:

https://www.facebook.com/digipirate

https://soundcloud.com/codiouf




Posted by Bedi in Recenzje
Johnny Clarke / Roots Defender – „Come let we gather” (7”)

Johnny Clarke / Roots Defender – „Come let we gather” (7”)

Label johnny-clarkeBababoom Hi Fi przedstawia nam 7” z legendą roots reggae Johnnym Clarkiem, który w Satta Studio spotyka Roots Defender Band – włoski zespół grający m.in. z Michaelem Prophetem czy Earl 16. „Come let we gather” to ładny roots&culture z pięknym głosem Johhny’ego i genialnym, rootsowym rytmem zagranym w składzie: Satta (perkusja), Basque Dub Foundation (bass), Nobke ( klawisze i organy) i Draxt (gitara) Za mix i mastering odpowiedzialni są Jamtone oraz Pilah. Oczywiście druga strona 7” to wersje dub, na której muzycy udowadniają, że wiedzą czym jest dubwise!




 

Posted by Bedi in Recenzje
Nowości od Roots Injection i Green House

Nowości od Roots Injection i Green House

RI10030Roots Ambasada Store zaprezentowała nam 4 nowe wydawnictwa – 2 z labelu Roots Injection i 2 z labelu Green House. Łącznikiem jest tutaj osoba Ras Muffeta, ikony w soundsystemowym światku. Swoją przygodę rozpoczął u boku Jah Shaki, założył też swój sound system Jah Marcus. Później zajął się tworzeniem muzyki, a jego produkcje gra Aba Shanti czy Iration Steppas. W dniu dzisiejszym chyba nie ma osoby, która bywa na soundsystemowych sesjach i nie zna produkcji spod szyldu Roots Injection. Na nowych 10” z tego labelu mamy wokale Rick Wayne’a i genialnej Sista Mary. Rick Wayne, Jamajczyk który swoje spotkanie z muzyką rozpoczął w Kingston aby kontynuować je w Londynie, w „Love Jah and Live” śpiewa pod bardzo dobry, steppersowy rytm z mocną, gromiącą linią basu, również  dobrze wypada w „Render Your Heart”. Druga 10” z Sista Mary to niesamowita energia, zarówno w nawijce jak i rytmach – z „Blind eye” idzie wspaniała wibracja, podobnie jest też w „Dem Lost”, gdzie Sista Mary pokazuje swój niepowtarzalny talent i magię przyciągającą słuchacza. Wydawnictwa z Green House są bardziej w digitalowym stylu – na 7” „Informer” ponownie mamy Ricka Wayne’a, a na drugiej  Eamon Sterling na 100% digitalnym rytmie wyśpiewuje tekst o sensie życia.

Posted by Bedi in Recenzje
Kibir La Amlak & Maija – „Restoreth My Soul” (7”)

Kibir La Amlak & Maija – „Restoreth My Soul” (7”)

KLA007Kibir La Amlak uruchomił nowy label KLA Dub Box, w produkacjach którego możemy się spodziewać bezkompromisowych, ciężkich, basowych produkcji, dostosowanych do grania na sound systemach. Prezentowana 7” była testowana już przez Iration Steppas czy samych Kibir La Amlak i zdobyła uznanie wielu słuchaczy. W „Restoreth my soul” dostajemy niesamowitą melodię graną przez Maija na flecie, co w połączeniu z mocnym basem tworzy mistyczny klimat. Dub wersja JT to potwierdzenie potencjału, jaki drzemie w dźwiękach serwowanych przez Kibir La Amlak. 100% soundsystemowy killer bez dwóch zdań!

https://www.youtube.com/watch?v=ehGB2spehtA

Posted by Bedi in Recenzje
Shades of Black – „Break Free” (CD)

Shades of Black – „Break Free” (CD)

10584271_10152637422317034_200930132_nWielu maniaków dubu wielbi głos Paul Foxa i zna jego twórczość choćby z legendą brytyjskiego dubu Alpha&Omega, ale nie wie o jego korzeniach. W połowie niesamowitych dla dubu lat 90. wraz z Jonah Danem i Julian Ryan założyli wspólny projekt Shades of Black, z którym  wydali 12” „War and Peace” oraz album „Shades od Dub”. Następnie już bez Julian Ryan wypuścili klasyk ” Friend or Enemy/ Fight for the Right” wraz z albumem „Sounds of Time” w 2002 roku. Kontynuacja projektu Shades of Black miała miejsce w 2008 roku przy wspólnej płycie z Michaelem Rosem „Great Expectations” i „Dub Expectations”.

Minęło 6 lat od ich ostatnich wydawnictw i na szczęście dostajemy kolejne. Płyta „Break Free” zawiera 18 utworów, z czego część to wersje dub. Za muzykę odpowiedzialni są Paul Fox, Jonah Dan, Gavin ‘Fullness’ Sant, Moonshine Horns w składzie Kristoes von Hess i Jort Verdick, Stuart ‘Mr Ranking’ Webb, Fellipe ‘SoulJah’ Sobral. Uwagę przykuwa także duża ilość wokalistów – Paul Fox, Michael Rose, Saimn-I, Jimmy Ranks  oraz Jahman Dan. Płytę otwiera „Summer Down” z Paulem na mikrofonie i niesamowitą sekcją dętą Moonshine Horns, która w wersji dub wiedzie prym. Dalej mamy tytułowy „Break Free”, gdzie Paul wokalnie wznosi się na wyżyny (zresztą tekstowo również) a muzycznie to steppers, który ma także wersję od Saimn-I. Wielkim pozytywnym zaskoczeniem jest kawałek z udziałem Michael Rosa „Lion in the Flag” – 100 % hymn, muzycznie jak i teksowo. Dalej po raz kolejny dostajemy genialny tajemniczy kawałek od Paula Foxa „Full Belly, Empty Heart”, następnie pojawia się Jimmy Ranks z „Trust in Jahovia”, który w wersji dub odsłania wszelkie atuty produkcji spod szyldu Shades of Black, a to co zrobili Moonshine Horns w „Roots Rock” to absolutne mistrzostwo. Po raz kolejny na mikrofonie pojawia się Paul w „Conscious Life”, czyli w jednym z najlepszych utworów tej płyty, zresztą ciężką wskazać faworyta, gdy słyszy się Jahman Dana w „Leaving the city” czy Saimn I w „Repent”.

Podsumowując to płyta w najlepszym stylu uk dub, zresztą słychać tu echa produkcji z lat 90., które dla dubu były niewątpliwie bardzo tłuste i dobre. Warto zasłuchać się w genialny, wręcz mistyczny powrót Shades of Black!

Posted by Bedi in Recenzje
Gentleman’s Dub Club & Solo Banton – „Unbreakable”

Gentleman’s Dub Club & Solo Banton – „Unbreakable”

GDC_UNBREAKABLEW niezłym tempie Gentleman’s Dub Club wydaje ostatnio swoje produkcje. Pod koniec sierpnia mieliśmy remixy (http://dubmassive.org/8724/gentlemans-dub-club-fourtyfour-the-remixes), a teraz dostajemy singiel „Unbreakable” z niesamowitym nawijaczem Solo Bantonem, znanym m.in. ze współpracy z Dubkasm. Rytm, który stworzyli dżentelmeni, to ciężki soundsystemowy walec z cudownymi dęciakami, a Solo Banton czuje się na nim jak ryba w wodzie, aż chce się krzyczeć razem z wokalistą GDC refren „Stand up!”. Dodatkowo mamy jeszcze mix  i wersje dub od samego mistrza Russa D, tu jest więcej przestrzeni, pogłosów i wyeksponowanej linii basu. Ta produkcja to niesamowity prezent dla wszystkich fanów i selektorów, warto też dodać, iż energia jaką przekazują GDC na koncertach dodaje mocy na długi czas. Doświadczyłem tego na koncercie Dżentelmenów 30 sierpnia w ramach 8. Festiwalu Reggae w Sosnowcu. Chłopaki swoją muzyką porwali publiczność, głównie przez widoczną radość z grania, a bas płynący ze sceny po prostu miażdżył – tu też trzeba wspomnieć o ich dubmasterze, który wie co robi za konsoletą!




 

Posted by Bedi in Recenzje
Moonshine Recordings z dwoma 12”

Moonshine Recordings z dwoma 12”

ms015 artworkLabel Moonshine Recordings zaprezentował nam  dwie świeże produkcje: Madplate Sound, czyli nowoczesne podejście do steppersa  oraz Jacky Murda&Tuffist – klasyk Mikala Rosa i Levi Rootsa  w dubstepowym sosie.

Madplate Sound z Bristolu na swojej debiutanckiej 12” wspierany jest wokalnie przez Dan I z Imperial Sound Army oraz Violinbwoy’a z remiksem i wersją dub, dodając niezwykłego klimatu swojej produkcji. Zdecydowanie ta 12” daję energię w tym pędzącym świecie, zresztą podobnie działa płyta Jacky Murda&Tuffist, gdzie słyszymy dużo wpływu dubstepu i drum&bassu, a na drugiej stronie czeka na nas wersja jungle, która na pewno podbije wiele parkietów.

Linki:

MS016 artworkhttp://www.facebook.com/Moonshine.Rec

http://moonshinerecordings.bandcamp.com/




 

Cool Me Off by Jacky Murda & Tuffist ft Levi Roots & Mikal Rose

Posted by Bedi in Recenzje