Recenzje

Recenzja płyty, DVD etc.

Adam Prescott – Liberation Riddim feat. Cornel Campbell, Donovan Kingjay, Galak Spiritual & Papa B

Adam Prescott – Liberation Riddim feat. Cornel Campbell, Donovan Kingjay, Galak Spiritual & Papa B

Cover Arta17 marca dostępne będzie na rynku trzecie wydawnictwo labelu Hundred Years i jest to produkcja Adama Prescotta znanego z Reggae Roast. Liberation Riddim zgrabnie łączy stylistykę roots z nowoczesnym steppersem – ładne, lekko zdubowane melodie osadzone są na solidnej linii basowej z szybką sekcją rytmiczną. No i najważniejsze – na riddimie śpiewa trzech świetnych wokalistów. Cornella Campbella nie trzeba specjalnie przedstawiać, legenda muzyki roots jak zwykle na swoim świetnym poziomie. Nie ustępuje mu Galak Spiritual, czyli jeden z trzech frontmanów formacji onlyjoe. No i na koniec zostawiłem mojego osobistego faworyta – Donovan Kingjay wspaniale wpasowuje się w riddim, mocno ale jednocześnie bardzo melodyjnie.

Czwartym utworem na tej płycie jest wersja instrumentalna z piękną partią saksofonu graną przez Papa B, związanego także z onlyjoe oraz z Unit137.

Podsumowując – bardzo dobre wydawnictwo, zarówno od strony muzycznej jak i wokalnej. 100% jakości!

 

HY#03 - FlyerI jeszcze na koniec – 21 lutego w Bristolu odbędzie się launch party napędzane sound systemem LionPulse. Będzie m.in. Mad Professor, Adam Prescott, Donovan Kingjay.

Więcej szczegółów na stronie wydarzenia: https://www.facebook.com/events/196937427170031/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Posted by yarecki in Recenzje
Hatti Vatti – „Worship Nothing”

Hatti Vatti – „Worship Nothing”

ARTWORKRzadko, bo rzadko ale staramy się też wypływać w odległe rejony muzyki basowej, gdzie dub szeroko pojęty przebija się w technice produkowania – muzyczną treścią natomiast jest muzyka elektroniczna. Nie możemy przepuścić niektórych płyt bez echa – dub to sztuka, dub jest tak szeroki i głęboki, jak delaye i reverby, które generuje, jak muzyczne krajobrazy, w które nas przenosi. [Jednak rejony minimal dubów i okolic to nie jest to do końca nasz chleb codzienny – dlatego też szukamy osoby, która w tym świecie żyje, śledzi te rejony na bieżąco i miałaby chęci pisać recenzje płyt.]

Wracając do sedna – nowa płyta Hatti Vatti jest bardzo tajemnicza i za każdym razem, kiedy jej się słucha, odkrywa się nowe, niezidentyfikowane dźwięki, niby trzaski czy szumy; no i ten bas, który przeszywa całe ciało. Hatti Vatti – czyli Piotr Kaliński – od 2009 roku wydaje swoje single dla takich wydawnictw jak Mindset, New Moon, On The Edge, Absys, Kanu Kanu, Nowe Nagrania. Niektóre produkcje pojawiały się także w wydawnictwach netlabelowych np. w Qunabu. Faktem jest, że projekt Hatti Vatti cieszy się większa popularnością za granicą niż u nas w kraju – ale to chyba już tylko kwestia czasu.

Album „Worship Nothing” otwiera „Ae”, który to utwór wprowadza nas w tajemniczy klimat płyty, aby płynnie przejść w „Struggle” z pięknym głosem Sary Brylewskiej – na codzień wokalistki zarówno projektu Hatti Vatti, jak i zespołu Enchantia. Po krainie łagodności uderza nas fala dźwięków, które pomógł stworzyć Synkro, czyli „half step z onirycznymi wokalami”. Nadal zostajemy przy kanonadzie uderzeń perkusji i trzasków przeładowującej się broni w „72 dub” z cytatami o Stwórcy. Docieramy tak do pięknego kawałka z wokalnym udziałem Ciann Finna, który na rytmie Hatti Vatti czuje się jak ryba w wodzie. Po 5 utworach dostajemy chwile na uspokojenie i wyciszenie,  aby gładko wejść w „Synthesis” w tempie 170 BPM, a następnie dać się porwać w szalony „Treasure” i znów lekko odsapnąć przy „Nights” – a wszystko to jest przygotowaniem do „Black Flowers” z cudownym wokalem Lady Katee – coś czuje że nie jedna para spędzi przy tym kawałku Walentynki ;). Na finał ekscytującej podróży po płycie mamy „1ne” i lekki niedosyt, że to już koniec. Polecam wszystkim fanom muzyki wejść w ten świat, a słuchając płyty poczytajcie co ma do powiedzenia sam artysta, bo otworzy wam to oczy na te niebagatelne dźwięki.

 

Pod tym linkiem można pobrać za darmo jeden utwór:

http://www.xlr8r.com/mp3/2014/01/treasure

 

Posted by Bedi in Recenzje
3×7” od Dubkasmu i Solo Bantona

3×7” od Dubkasmu i Solo Bantona

dubkasmOd 3 lutego dostępny jest zestaw trzech 7” płyt od Dubkasmu. Stryda i Digistep, wsparci wokalnie przez Solo Bantona (i Buggsy’ego w „My Music”), oddają hołd producentom i wytwórniom z lat 90. takim jak Xterminator czy Two Friends. Są to zatem wydawnictwa utrzymane w ostrzejszej stylistyce, oparte na mocnym rytmie i z ostrą nawijką. Mniej jest melodyjnych motywów, ale nie brakuje dubowych, subtelnych ozdobników i gęstej atmosfery jak choćby w „Listen To Me Dream”. Najbardziej taneczny jest chyba one-dropowy „Can’t stop this” z partiami saksofonu i szaloną linią basową.

„So let the party begin, get your music medicine from sound system!”

 

 

Posted by yarecki in Recenzje
Strictly Sound Prodz. feat Jah Screechy (7”)

Strictly Sound Prodz. feat Jah Screechy (7”)

A_Side_LabelCubículo Records wydało właśnie swoje drugie dzieło, co bardzo cieszy – pierwsza 7”, która pojawiła się pół roku temu (http://dubmassive.org/5797/subactive-feat-mikey-murka) była bardzo udana. Tym razem ten portugalski label, umiejscowiony w Londynie, oferuje nam połączone siły  wokalisty-weterana sceny UK dancehall Jah Screechy’ego, znanego z nawijania w Sir Coxsone Sound (a obecnie wspierającego Reality Shock) z producentem Marco ”Docta Strictly” Musetti. Związany jest on z włoską sceną soundsystemową, muzyką zajmuje się od kilku lat, ale od niedawna zaczął ją tworzyć z oryginalnym wyposażeniem z lat 80-tych w celu osiągnięcia należytego i ciepło brzmienia analogowego.

Riddim z nowego wydawnictwa to typowe digital reggae, którego sam Prince Jammy by się nie powstydził, do tego nawijka Jah Screechy’ego skłania do szalonego tańca. Kawałek ten budzi ducha soundsystemów lat 80/90, które odbywały się w UK, a ekipa Strictly Sound już nie jest anonimowa. Od pewnego czasu widzimy, że digital reggae/dub podbija sale soundsystemowe – dzięki m.in. Mungos Hi Fi, Subactive czy Dougie Conscious. Choć do fanów digitalowych dźwięków nie należę, to ta produkcja zmienia powoli moje zdanie, dajcie się też porwać tej cyfrowej wibracji.

 

 

Posted by Bedi in News, Recenzje
Ras Mykha – Mighty Jahovia (10″)

Ras Mykha – Mighty Jahovia (10″)

936628_788665244493560_2052365783_n15 grudnia miała premierę kolejna 10” ekipy Roots Ista Posse i Cry In Soul Record, na której gościnnie pojawili się Ras Mykha (wokal) oraz Shaky Norman (melodika). Francuzi powinni być znani już szerszej publiczności, sami wspominaliśmy o ich wcześniejszym wydawnictwie http://dubmassive.org/5561/wieza-kontrolna-nadaje/, tym razem znów mamy mocny kawałek z bardzo dobrym tekstem Ras Mykhi, wychwalającym najwyższego. Muzycznie to solidny steppers, bujający i wprowadzający w stan medytacji. Na wydawnictwie pojawia się wersja z melodyką Shaky’ego Normana, która ów stan jeszcze bardziej pogłębia. Mamy także dub Roots Ista Posse, która robi ogromne wrażenie – motyw, który przeszywa całą wersje powoduje, że chce się jej ciągle słuchać, no i na koniec mamy też wersje dla wokalistów. Produkcja ta jest na wysokim poziomie i potwierdza moje zdanie (i pewnie nie tylko moje), że dub we Francji jest najlepszy na świecie (oczywiście nie ujmując innym scenom – choćby brytyjskiej), najwięcej tam się dzieje i, co najważniejsze, mimo wszystko jest to świeże podejście do dubu.

 

Posted by Bedi in Recenzje
Dub Conductor – „Festival Riddim” (12”)

Dub Conductor – „Festival Riddim” (12”)

DCM003 Label_SideAPo 2 świetnie przyjętych wydawnictwach, dubhedzi z Manchesteru przedstawiają nam dubowy walec z dwoma wielkimi wokalistami – Cornell Campbellem i  Waynem McArthurem. To już 3  płyta wydana we własnym labelu Dubconductor Music, na wcześniejszych gościli m.in. Iration Steppas, Bunnington Judah, Dixie Peach czy Reality Souljahs, co pokazuje, że na każdym wydawnictwie wysoko stawiają sobie poprzeczkę – zarówno jeśli chodzi o gości, jak i o warstwę muzyczną. 

W „Crisis” Cornell Campbell wyśpiewuje swój pogląd na temat kryzysu na świecie, a zarazem ostrzega nas przed nim, przy czym wpasowuje się w bojowy rytm, który przypomina nieco produkcje francuskich dubowców. Mamy też wersje dub tego kawałka, która mnie powala na kolana. Dla przeciwwagi Wayne porusza temat lżejszy – słuchając „Festival Warriors” chcę się celebrować życie, do tego Dub Conductor daje nam ostrą wersję i od razu chce się być na jakiejś dubowej sesji. Co tu więcej pisać – kolejny hit dla każdego dubowego selectora!

Oto video jak Dub Conductor miksuje owe kawałki:

 

A tu co z tymi kawałkami robi Mark Iration na sesji (dźwięk tylko dla maniaków – na własną odpowiedzialność!!!)

 

Posted by Bedi in News, Recenzje
Elephant Bass – nowy netlabel

Elephant Bass – nowy netlabel

avatars-000059172456-noj2d8-t500x500Elephant Bass (http://elephantbasslab.tk) to nowy, włoski netlabel skoncentrowany na muzyce dub/steppers/electro/dubstep. Na rozruch działalności zaprezentował nam 2 kompilacje: Various Artists-Elephant Bass vol.1 oraz vol. 2. Pierwsza z nich zawiera w większości dość „standardowe” kompozycje z gatunku cyfrowych steppersów, nie wyróżniające się specjalnie ale żywszy przepływ krwi nastąpił przy utworze autorstwa Mexican Steppera, którego wcześniej słyszałem na składankach z netlabelu Original Dub Gathering. Drugie wydawnictwo jest ciekawsze, muzycznie bardziej eksperymentalne i różnorodne, nie oscylujące tylko przy kompozycjach 4/4 – pojawiają się bardziej połamane bity. Ponownie załoga znana z ODG – U.Stone (remiksowany przez Dziga),  Phoniandflore i Mexican Stepper – prezentuje wysoki poziom, ale godnie dorównuje im choćby A Man Called PJ. 

Podsumowując – jest w miarę dobrze i zapowiada się obiecująco.     

Posted by yarecki in Recenzje
Jago – „The Wicked Try” (12”)

Jago – „The Wicked Try” (12”)

jago218 grudnia będzie mieć premierę singiel Jago, udzielającego się w reggaewym onlyjoe (pisaliśmy już o nich) oraz duecie Hylu&Jago (producentem z Unit137). Ten utalentowany wokalista z charakterystycznym głosem pracuję właśnie nad solowym albumem, a „The Wicked Try” to jego przedsmak. Za bujający riddim odpowiedzialny jest The Sea, natomiast w warstwie wokalnej obok Jago pojawia się z nawijką aż 3 MCs: Serocee, Ghost Writerz & Junior Dangerous. Dodatkowo na płycie znajduje się odjechany remix samego DJ Vadima, w którym kosmiczny dub spotyka się z hip hopowym rytmem!

Label: Hundred Years, format: 12” winyl / digital

Jago:

Ghost Writerz: http://fb.com/gwzuk

Junior Dangerous: https://www.facebook.com/JuniorDangerous

Serocee: https://www.facebook.com/Serocee

 

 

Posted by yarecki in Recenzje