Recenzje

Recenzja płyty, DVD etc.

Cubiculo Records – “Crucial Stepper EP”

Cubiculo Records – “Crucial Stepper EP”

AF_CubiculoRecs_LABELWydawnictwo Cubiculo Records bardzo miło mnie zaskoczyło – dotychczas wydawali produkcje raczej z kręgu digital reggae, a tym razem zaserwowali nam solidnego, ciężko steppersa. Ta niesamowita 12” jest 5 wydawnictwem labelu Cubiculo a swoją moc zawdzięcza belgijskiemu zawodnikowi Digid, który odpowiedzialny jest za 3 wersje kawałka. Pierwsza została uzupełniona wokalem Brazylijczyka Juniora Dreada znanego z występów u boku rodaków z DigitalDubs, który ostro walczy z otaczającym nas Babilonem. Druga wersja to dub z mocnym basem, który grzmi jak porządny, majowy grzmot, a w 3 wersji jest już wyeksponowany należycie – w końcu to RAW. Na deser dostajemy remix w wykonaniu Alpha Steppa, który dodaje swoje charakterystyczne dźwięki co gwarantuje, że wiele parkietów zatrzęsie się od tej EP-ki.

Jak piszą w press packu przedstawiciele labelu „Crucial Stepper EP” jest muzyką wagi ciężkiej, pełnej „kosmicznych” linii basu otoczonych przestrzenną atmosferą i jest to dobre podsumowanie tej EPki. Solidna płyta – po prostu „must have” dla każdego dubheada!

Posted by Bedi in Recenzje
Digital Seal Hi Fi – „Warrior Arena/Steppatune” (10”)

Digital Seal Hi Fi – „Warrior Arena/Steppatune” (10”)

CDR002-FlyerDigital Seal Hi Fi to pochodzący z Bretanii Vax i Nozeanbondstyle, gdzie wcześniej działali pod nazwą Acolytes Reggae Sono, mieszając style dub i jungle. Dopiero 10 lat później po festiwalu All Night Sound, na którym grali O.B.F., Stand High oraz Jahtari, postanowili założyć nowy projekt. Kilka miesięcy pracy w studiu zaowocowało porządnymi produkcjami – możemy ich usłyszeć na EP Cubiculu Records „Ganjaman”, gdzie zaprezentowali się mocno digitalową wersję oraz na opisywanej tu 10” „Warrior Arena/Steppatune”. Owe wydawnictwo wyszło dzięki Culture Dub Records, a dystrybuowane jest przez Control Tower.

Strona A to „Warrior Arena”, czyli digitalowe dźwięki w steppersowym klimacie, bardzo przypomina mi produkcje Stand High, natomiast dub wersjia powala na łopatki. Strona B to „Steppatune” – już sam tytuł przyciąga takiego maniaka steppersów jak ja, no i się nie zawodzę, mimo że kawałek również jest w mocno digitalowym stylu. Moją sympatię szczególnie zdobywa wokal, niesamowita nawijka w stylu „jak by się nie chciało” to też talent i umiejętność, wyszło to genialnie. Dub wersja to totalna miazga w klimacie digital disco steppa, może to kogoś śmieszyć ale uwierzcie i usłyszcie jakie wariacje wychodzą Francuzom. Bez dwóch zdań mogę się podpisać pod reklamą Culture Dub iż Digital Seal Hi Fi to odkrycie tego roku!

Posted by Bedi in Recenzje
Addis Pablo – „In My Father’s House” (LP)

Addis Pablo – „In My Father’s House” (LP)

addis-pablo-in-my-fathers-house-jahsolidrock-cd-26539-pKażdy, kto słucha dubu, spotkał pewnie na swojej muzycznej drodze człowieka-legendę – mistrza melodyki Augustusa Pablo. A jeśli już raz usłyszał jego dzieła muzyczne, na pewno nie potrafił wymazać tego z pamięci. Ja należę właśnie do tej grupy dub maniaków i wiele bym dał – choć to nie możliwe – aby na żywo usłyszeć mistrza. Ale Augustus Pablo pozostawił na ziemi po sobie wielowymiarową spuściznę w postaci muzyki oraz potomka – Addis Pabla, który po kilkunastu latach szlifowania warsztatu muzycznego raczy nas pełnowymiarową płytą.

Zaskakuje już sama koncepcja albumu, ponieważ wiele utworów posiada wersje z naciskiem na melodykę, drugą z zaproszonymi niesamowitymi gośćmi – Earl 16, Sylford Walker, Prince Alla, Chezidek, Jah Exile czy Rockers International oraz trzecią dubową. Płytę otwiera „Road to Addis” z Earl 16 i kojącą melodyką. Kolejny kawałek to niesamowite spotkanie z Sylfordem Walkerem, na uwagę zasługuje też piękna sekcja dęta, która dodaje mocy. W „His Majesty” słyszymy bardzo dobrą melodykę Addisa, a gdy w wersji wokalnej dochodzi wokal Prince Alla, który ostatnim czasem jest jednym z moich ulubionych wokalistów, można by rzec nic więcej nam nie potrzeba. Ale dostajemy jeszcze mistyczną wersję nyahbinghi, która przenosi nas w krainę niesamowitych dźwięków, pogłosów, echa czyli miód na uszy dubhedów. Kolejny utwór to „Walls of Jericho” przypominający najlepsze utwory Augustusa Pablo, podobnie jak  „Wareika music”, gdzie wokalnie wzbogaca kawałek Chezidek. Na koniec zostają nam chyba najlepsze utwory z tej melodycznej płyty – „Rockers Version”  oraz  „My Father version”, w których bas wgniata w podłogę, bębny przeszywają całe ciało, jednym słowem esencja dubu.

Podsumowując – Addis Pablo i goście dają nam na tej płycie wszystko to, co najlepsze w roots reggae i dubie. Cieszy fakt, że nie odcina się od legendy swojego ojca, tylko uzupełnią ją swoim muzycznym charakterem i wchodzi na własną ścieżkę.

Posted by Bedi in Recenzje
Roots Resolute Records – Donovan Kingjay/Lyrical Benjie

Roots Resolute Records – Donovan Kingjay/Lyrical Benjie

1.RRR002 AsideTo dopiero drugie wydawnictwo begijskiego labelu Roots Resolute, a już wywołuje niesamowite, pozytywne emocje. Wszystko to za sprawą belgijskiego producenta Crucial Alphonso. Jeśli ktoś o nim nie słyszał, to przegapił kilka dobrych numerów, m.in. „Warrior Fi Jah Jah” na wydawnictwie Debtera Records czy potężny „Pressure Steppers” dla Lion Roots (sprawdzcie tutaj https://soundcloud.com/crucial-alphonso).

Wracając do płyty – jest to steppersa z pięknymi dęciakami, a wokalnie udzielili się Donovan Kingjay z pięknym głosem i tekstem wychwalającym Najwyższego oraz nie kto inny jak wielki Lyrical Benjie, który na steppersach brzmi potężnie – i tak jest i tym razem. Na uwagę zasługuje także wersja dub z mocnym basem, śmiało można powiedzieć że Crucial Alphonso odwalił kawał dobrej roboty, lecz bez pomocy guru dubu Russa Disciples (mastering) się nie obyło. Szukajcie tego wydawnictwa bo naprawdę warto!

Posted by Bedi in Recenzje
Alpha & Omega – „The Half That’s Never Been Told” (LP)

Alpha & Omega – „The Half That’s Never Been Told” (LP)

the-half-1-562x562Długo zastanawiałem się, czy powinienem pisać recenzję tego albumu. Recenzja, przynajmniej w założeniu, zakłada jakieś krytyczne podejście ale ja nie jestem fanem Alphy&Omegi – jestem ich wyznawcą i błogosławię dzień, w którym poznałem ich muzykę. Dlatego też raczej ciężko będzie z jakąś bardziej obiektywną opinią…

„The Half That’s Never Been Told” nie jeste reedycją, nie jest represem, nie jest też tyle co skomponowanym od zera albumem. Utwory na to wydawnictwo powstały między 1989 a 1995 rokiem i zostały zremasterowane i wydane dzięki Steppas Records. I dzięki Steppas Records dostałem wiecej Alphy&Omegi z mojego ulubionego brzmieniowo okresu lat 90. Pierwsze przesłuchanie i po „What About the Half” byłem już pod urokiem dubowej magii, otoczony gęstą mgłą basu, zahipnotyzowany echem i pogłosem roznoszącym się po tym muzycznym krajobrazie. Wielokrotnie słuchając różnych utworów Alphy&Omegi mam wrażenie podróży po jakiejś baśniowej, muzycznej krainie pełnej hipnotycznych wibracji i tak jest też z tą płytą.

Wydaje mi się, że ten album byłby dobry dla kogoś nowego, kto chciałby poznać Alpha&Omegę. Ale i zatwardziali fani znajdą tu jakieś nowe smaczki (zwłaszcza na rozszerzonej wersji CD).

Podsumowując: więcej, więcej Alphy&Omegi!

Posted by yarecki in Recenzje
Mr Money Man Riddim – Rod Taylor, Brother Culture, Ranking Joe

Mr Money Man Riddim – Rod Taylor, Brother Culture, Ranking Joe

Mr Money Man CoverTrzech wielkich wokalistów – Rod Taylor, Brother Culture i Ranking Joe – na rootsowym, bujającym riddimie z ładnymi smaczkami dubowymi – jeśli taki wstęp już was zachęcił, to koniecznie sprawdzcie nowe wydawnictwo labelu Evidence Music (kolaboracja Little Lion Sound i Derrick Sound). Muzyczna strona Mr Money Man Riddim jest autorstwa Primate i Little Lion Sound.

Jak na razie utwory są do kupienia w wersji cyfrowej (ITunes), ale takie rzeczy warte są tłoczenia.

 

Posted by yarecki in Recenzje
Inspirational Sound feat. Sister Charlotte, Richie Ranks & El Fata (10”)

Inspirational Sound feat. Sister Charlotte, Richie Ranks & El Fata (10”)

29Pochodzący z Bradford Inspirational Sound częstują nas niesamowitą 10”, która jest już ich siódmym wydawnictwem. Specjalizują się w kawałkach najcięższej wagi i tak też jest tym razem. Na wokalu mamy Sister Charoltte, piękny, kobiecy głos prosto z Francji; pojawiała się już ona na produkcjach Weeding Dub oraz Roots Ista Posse. Kolejny gość to pochodzący z Leeds Richie Ranks, który swoją karierę zaczynał u boku Inspirational Sound. W swojej wersji stworzył niesamowity nastrój i rytm wydaję się jeszcze bardziej cięższy, niż to było w przypadku Sista Charlotte. Ostatni wokalista to mój osobisty faworyt El Fata, który w „Vampires” ma mocny przekaz do polityków i osób rządzących całym światem. Na sam koniec zostaje nam wersja „Wisdom dub” z gościnnym udziałem Bunningtona Judah, która to powstała już w 1999 roku i przez tyle lat była doskonalona, aby teraz zrobić zamieszanie na scenie. Przez wiele miesięcy wydawnictwo te było testowane na soundsystemie Iration Steppas, więc mi już wiele do powiedzenia nie pozostaje – trzeba tą płytę mieć

Posted by Bedi in Recenzje
Beam Up – „Divers / Kick Off” (7”)

Beam Up – „Divers / Kick Off” (7”)

beam upPo pierwszej 7” Beam Up (http://dubmassive.org/6393/beam-up-astronomy-dubhanabi-dub-7) miałem niedosyt, że to tylko 7”, że tylko 2 numery – ale nowe wydawnictwo w zupełności mi to wszystko rekompensuje.  Pierwszy numer „Divers” to ciężki bas, dobra perkusja i niesamowity puzon a wszystko to nagrane nie na Jamajce, tylko w studiu w Berlinie i to od podstaw. Czuć też mocne wpływy reggae lat 80, choć za bezpośrednią inspirację Beam Up uważa rytm Mannaseha. Druga strona to „Kick off” i wyraźne echa Roots Radics z melodyką na pierwszym planie, po prostu roots w najlepszym wydaniu. To co robi Beam Up w dzisiejszych czasach zasługuje na największe pochwały, bo robi to na naprawdę wysokim poziomie.

artworks-000070786977-85tet7-originalPs. Przy okazji polecam wszystkim niesamowitych 17 kawałków z albumu Sizzla – „I’m Living”, na której m.in. pojawia się Beam Up z wersją dub tytułowego kawałka, wlewa on dużo echa i pogłosów. Warto też sprawdzić cały album choćby ze względu na duet Burro Bantona z Cornellem Campbellem, czy piękny hymn Prince Alla, szczególnie w wersji akustycznej.

Posted by Bedi in News, Recenzje