Puszczając pierwszy kawałek z tej płyty wiedziałem już, że będzie to godzina wycieczka do lat 90 w UK. Płyta zawiera w sumie 16 kawałków, z czego połowa to wersje dubowe. Digitalowy, tytułowy rytm „Problem time” dyktuje tempo całej płyty. Jest to już także numer jeden na sesjach, grany jako duplate w wersji z Charliem P i King Generalem. Dougie jak i Barry to weterani sceny soundsystemowej w UK. Pierwszy znany jest z Conscious Sound i Bush Chemist, wypuścił już wiele killerów uk rootsowych, steppersów i digitali. Barry natomiast wydał wiele kawałków w labelu Reggae On Top i można śmiało powiedzieć, że jest już legendą wciąż prezentującą wysoki poziom. Wracając do płyty nadmienię, że Barry śpiewa o ważnych i bardzo aktualnych sprawach i jest to w 100 procentach świadomy przekaz. Porusza on tematy wadliwego systemu państwa, nie szczędzi słów krytyki FBI, CIA zauważa, że działają podobnie jak mafia. Rytmy Dougiego i śpiew Barrrego (a także czasem Douga!) to wyższa półka i śmiało kilka tjunów takich jak „Problem time”, „Wicked system”, „Political stormtroopers” czy „Hooligan” można określić jako killery które wybrzmiewają na wielu sesjach na całym świecie. Kogo nie przekonała ta recenzja to zapoznania się ta pozycją zostawiam ze wspomnianym dubplatem:
Recenzje
Recenzja płyty, DVD etc.
Dubatriation Records
Dubatriation Records to stosunkowo nowy label z Francji (Dijon) założony i prowadzony przez François Rancillac’a. Wytwórnia jest efektem jego stopniowego i coraz większego zainteresowania muzyką i sceną reggae&dub – najpierw asystował przy otwieraniu labelu Kingston Connexion, a po wizytach na sesjach w UK samemu zabrał się za granie na imprezach i w radiu. Dołączył także do Skanky Yard aby organizować imprezy i zaangażować się w działania promocyjne. W końcu zrodziła się idea założenia labelu, który dałby mu możliwość współpracy z nietuzinkowymi, oryginalnymi artystami.
Ostatnie zdanie jest kluczowe, jeśli chodzi o moje postrzeganie tej wytwórni – dla mnie jest ona aktualnie jednym z najlepszych i najbardziej obiecujących zjawisk na scenie dubowej. Na chwilę obecną wydali dwa 7” single. Pierwszym był niesamowit
y utwór „Protect The Earth” – ciężki steppers z przepięknym, pełnym dramatyzmu głosem Pauletty Wright. Tej Pani warto poświęcić chwilę – multiinstrumentaliska i piosenkarka poruszająca się głównie w komatach folka i trip-hopu (jej projekty – Orange Kiss, Whale Sigh) od czasu do czasu angażuje się także w inne rzeczy, w tym (na szczęście!) dubowe. Dzięki jej znajomości z Tiburk Sound System można jej posłuchać na ich albumie „Taste It Right” (za darmo do ściągnięcia tutaj!), nagrywała także z Mahom. Mam szczerą nadzieję usłyszeć ją jeszcze na niejednym nagraniu – osobiście brakuje mi takich produkcji, na zupełnie innej płaszczyźnie artystycznej ale równocześnie mocno osadzonej w dubowym (nierzadko ciężkim) klimacie. Wracając do „Protect The Earth” – riddim jest autorstwa Panda Dub i muzycznie stoi na wysokim poziomie, do którego Francuzi zdążyli już mnie przyzwyczaić.
W maju 2011 roku pojawiło się drugie wydawnictwo labelu – 7” singiel „Rude Boy” autorstwa włoskiego duetu Dub Engine. I znów wysoki poziom – klimatyczny, nieszablonowy kawałek w bogatej aranżacji, z pięknymi melodiami granymi przez akustyczną gitarę, ksylofon czy harmonijkę. A wszystko to osadzone na steppersowym rytmie. Znakomite połączenie bogatej kompozycji i różnorodności dźwięków z surowym dubem ciężkiego kalibru.
Prawdopodobnie we wrześniu ukaże się trzecie wydawnictwo labelu z francuskim śpiewakiem Shanti D i już nie mogę się go doczekać.
Webcam Hi-Fi i wielcy, jamajscy wokaliści
Webcam Hi-Fi robią ostatnio świetną robotę jeśli chodzi o promocję rootsowych, jamajskich wokalistów. Przedostatnie wydawnictwo w ich labelu Tube Dub Sound Records przypomniało nam o mocno chyba niedocenionym DJ’u jakim był i jest Ranking Trevor. Podejrzewam, że sporo osób może kojarzyć go z kawałka Wailing Souls „War”, gdzie pojawia się z piękną, melodyjną nawijką. W „One program” Webcam Hi-Fi zrobili mu kapitalny, żywy riddim z fajnymi dęciakami, na którym The Original Ranking płynie swoim głosem. Druga strona 1o” krążka to ciekawy remiks kawałka spod ręki Weeding Dub.
Najnowsze wydawnictwo Tube Dub Sounds to kolejny wielki wokal – Trevor Junior, znany choćby z takich kawałków jak „I and I time” czy „Hippy hooray”. W „Musically” Francuzi przygotowali mu spokojny, one-dropowy riddim z przyjemną melodiką, a Trevor Junior udowadnia, że wciąż jest w doskonałej formie. Druga strona 7” singla zawiera wersję dubową.
Reality Souljahs meets Conscious Sounds – „Roots Salute”
Dougie Conscious nie próżnuje i przynajmniej raz w roku wychodzi jakiś LP, w którego produkcję jest zaangażowany. Tym razem wspomógł muzycznie piękne, harmonijne glosy panów z Reality Souljahs. Przedstawili nam wspólnie 18 kawałków i, jak na porządną produkcje przystało, połowa to wersje wokalne a połowa to duby, w których Dougie puszcza wodzy swojej fantazji. Tytułowy kawałek „Roots salute” to hicior jakich mało, tekstowo bardzo nawiązuje do kawałka Dubdaddy „Hailing Up The Selector” a muzycznie – roostowy walec. Kolejny kawałek warty uwagi to „War and peace”, jego wersja dubowa wgniata w ziemię, widać że Dougie wie co robi z efektami, pogłosami. W „You no good” zapraszają nas na basowa ucztę (wręcz transową), podobnie jest w „Runaway”. Wart uwagi jest każdy kawałek, warstwa wokalna na całej płycie jest piękna, harmonijna i po prostu porywa – widać, że wokaliści świetnie się rozumieją, a Dougie idealnie dobrał im podkłady. Śmiało można powiedzieć, iż Reality Souljahs i Dougie to święta trójca która uzupełnia się na każdym kroku. Zachwycające są też wersje dubowe Douga, kawałki zyskują inny wymiar, nie nużą, a wręcz sprawiają, że każdy z 9 kawałków to inna historia. Na tej płycie każdy znajdzie coś dla siebie – od miłośnika uk roots po fanatyków steppersów. Warto dodać, iż ową trójcę będzie można ujrzeć i posłuchać w tym roku na festiwalu w Ostródzie.
PS. Ostatni numer w wersji akustycznie zmiękczy nawet mega zatwardziałe serducho, w końcu to „Life song”. Jestem ciekaw kolejnych ich dokonań i niech Dougie nie waży się ich opuszczać.
SmokeDaCrackOFF „Rub’a’Dubwise”EP
29 listopada 2010 roku na rynku pojawiła się debiutancka epka krakowskiego kolektywu pod (skądinąd intrygującą) nazwą “SmokeDaCrackOff”. Głównym sprawcą zamieszania jest w tym przypadku Piotr Krakowski, producent, muzyk, dobrze znany już na polskiej scenie reggae. Jego elektroniczno-dubowo-pulsacyjne kompozycje okraszone zjawiskowym wokalem Kasi Malendy, wymieszane z pełnokrwistymi nawijakami Mc Kinga oraz otoczone opieką selekty Smokesystem tworzą wybuchową miksturę o nazwie „SmokeDaCrackOff”.
Radikal Guru
To już 4 autorskie winylowe wydawnictwo Radikala Guru. Tym razem to 3 utwory, w tym jeden z gościnnym udziałem irlandzkiego wokalisty Ciann Finna. Płytę rozpoczyna utwór „Kali” który nawiązując do indyjskich fascynacji „radyklanego guru” przechodzi w dubstepowy surowy vibe. Przewracamy krążek na drugą stronę, a tam wytłoczone zostało coś dla wszystkich dubheadów, czyli mistrzowskie dźwięki „Champion sound”. Trzeci utwór to „This Appllies” ze wspomnianym Ciann Finnem na wokalu. To już drugi ich wspólny kawałek po „InIlusions” ze składanki Dub out of Poland. Podczas słuchania obu zyskujemy przekonanie, że są oni stworzeni do współpracy ze sobą. Ciann świetnie wpasowuje się brudne dźwięki i rytmy produkcji Radikala, przy czym jego głos oczyszcza i świetnie współgra zarówno przy śpiewaniu i nawijaniu. Podsumowując ta dwunastka to kolejny killer, który ma szansę zawładnąć parkietami nie tylko Europy ale i świata, który stoi przed Radikalem otworem. Ludzkie uszy i ciała czekają na radykalny atak dźwięków Guru!
Bedi & KD
Village Kolletiv „Subvillage sound”
Kto by pomyślał, że „Wiejski Kolektyw” ma już 8 lat. Mimo to wydał właśnie dopiero drugą płytę. To nie koniec zaskoczeń. Kolejnym może być fakt jak zgrabnie można przemycić elementy muzyki folkowej rodem z Rumuni, Bułgarii , Izraela , Polski i połączyć z muzyką elektroniczną o wielu barwach np. dub, drum n bass, dubstep i wiele jeszcze innych gatunków które może nawet nie maja jeszcze nazwy. Folk, który pojawia się w utworach „Wiejskiego kolektywu” to nie tylko muzyka- to także (a może przede wszystkim) teksty . Dzięki nim na nowo odkrywamy staropolszczyznę której echo coraz bardziej zanika w dzisiejszych czasach. Za to też, zespołowi należałaby się jakaś nagroda kulturalna.
Płyta „Subvillage sound” składa się z 13 utworów. Korzenną wycieczkę rozpoczynamy od utworu „Stąd do miłego” znanego już z epki wydanej w 2009 roku (znalazł się tam także utwór „Nazad”). Każdy utwór jest „numerem jeden” nie ma tu ewidentnego faworyta, każdy ma swoją duszę, ma „to coś” co w znacznej części decyduje o wartości artystycznej albumu.
Utwór „Ktoby” z gościnnym udziałem miejskiego poety Pablopavo wysyła nas w dubstepowa podróż. „Uado” z kolei to lekko mroczny klimat z pięknymi skrzypcami i sekcja dęta rodem z Zion Train. W utworze „Topola” pojawia się śpiew gardłowy- ten sam, który chrypie na płytach Masali, zaś „Romani chaj” bardzo przypomina Balkan Beat Box z nieoczekiwanymi zwrotami i znów z cudowną sekcja dętą. Mógłbym tak pisać o każdym kawałku lecz zostawię nieco dla Was, byście sami posłuchali i odkryli tą niesamowita produkcje.
Tej płyty nikt nie nazwie dubowa, lecz mimo to dubu tu mnóstwo, w każdym kawałku znajdzie się dubowe smaczki, które z każdym odsłuchem smakują coraz lepiej. Na osobne zdanie zasługuje nowy nabytek Village Kollektiv czyli sekcja dęta w postaci Rafała Ganki i Adama Kłosińskiego. Dzięki tym Panom, płyta „Subvillage sound” jest całkiem inna niż debiutancki krążek.
Na uwagę zasługuje także strona graficzna wydawnictwa. Intrygujący znak graficzny na okładce chciałbym nosić na koszulce. Elektroniczny motyw płytki drukowanej połączony z motywami ludowymi- idealny skrót tematyki płyty. Brawo!
Jeśli twoje uszy nie znoszą nudy, a umysł i artystyczna wrażliwość lubią wycieczki w stronę korzeni i kultury- ta płyta zdecydowanie trafi do Ciebie!
Bedi & King DuBear
PS by yarecki. Jeszcze moje 3 grosze dorzucę – na płycie fajnie czuć „oddech” i Studia As On, chyba od czasu krążka Masali „Across the wilderness” nie miałem takiego miłego odpływu w rozłożone w przestrzeni dźwięki. Masa fajnych beatów, zmian tempa, wpadających w ucho melodii i wokali – w różnorodności brzmień na tej płycie można się zatopić na długo. I w tym miejscy chciałbym wyróżnić coś co podbiło moje uszy – sekcja dętą. Najpierw gra bardziej nieśmiało, jak w „Molih ta”, później coraz odważniej,z pięknym feelingiem jak w „Romani Chaj”. Kolejne utwory i coraz niecierpliwiej wyczekuje dźwieku tych dęciaków. Jak pojawiają się w „Nazad” to walą mnie po głowie dostatecznie mocno, żebym puścił utwór jeszcze raz. I kolejny. A później jest „Svatba” i znów mam problem, żeby nie przewijać kawałka do początku. A później to już włączyłem taką wygodną opcję „Repeat” w odtwarzaczu CD…
Sammy Gold / Crucial Alphonso- Warrior Fi Jah Jah/Dub Fi Jah Jah- pierwsze wydawnictwo Debtera Records
Na początku sierpnia na półki sklepów płytowych trafiło pierwsze wydawnictwo Debtera Records. Jest to 7″ singiel „Warrior Fi Jah Jah/Dub Fi Jah Jah” produkcji Crucial Alphonso, z wokalem Sammy’iego Gold’a. Crucial Alphonso, to postać związana z Belgijską sceną Roots/Dub, znana dotychczas m.in. z internetowego wydawnictwa „Garden Of Dub”. Singiel „Warrior Fi Jah Jah/Dub Fi Jah Jah” to jego pierwsze wydawnictwo winylowe. Debtera Records gdzie wydany został singiel to przedsięwzięcie Niemieckiego Jah Vibes Soundsystem. Continue reading →
