Bedi

Dakan Riddim feat. Daba Makourejah, Bloffou, Manjul & Russ Disciples (12”)

Dakan Riddim feat. Daba Makourejah, Bloffou, Manjul & Russ Disciples (12”)

dakanAWe Francji dub żyje swoim życiem, płyty z dobrymi produkcjami wychodzą praktycznie co miesiąc po kilka, przebijając chyba pod tym względem UK. Podziwiam we francuskich wydawnictwach przede wszystkim śmiałość i bezkompromisowość, czego dowodem jest też ta 12” wydana przez Drum Sound Production, raczkującego labelu, który przedstawia muzyków  pochodzących z Afryki, pokazujących swoje podejście do dubu. Na stronie A mamy kawałek „Rejoice” Daba Makourejah, która swoim pięknym, delikatnym wokalem ozdabia steppersowy rytm ze świetną melodyką, wysuniętą na przedni plan w wersji dubowej. Natomiast stronę B wokalnie rozpoczyna Bloffou z kawałkiem „Dakan” – tutaj piękny, przypominającego afrykański śpiew przechodzi w ostre nawijanie. Płytę kończy wersja dub z dużą ilością pogłosów, echa, delayów, za którą odpowiedzialny jest wielki Russ D, co słychać od samego początku.

A1. Daba Makourejah – Rejoice
A2.Redub (Melodica part)

B1. Bloffou – Dakan
B2. Russ Disciples – Dakan Dub

 

 

Posted by Bedi in Recenzje
Digi.Signa – Anthony B & Daddy Spencer (12”)

Digi.Signa – Anthony B & Daddy Spencer (12”)

DIGI-SIGNA-YOUTHMAM-A1Dzięki kolaboracji Segnale Digitale z Warsound dostajemy niesamowitą, 12 calową płytę z wokalnym udziałem Daddy’ego Spencera i Anthonego B, wyprodukowaną przez Manasseha i Vibronics. To, że na tej płycie spotykają się tacy wykonawcy nie jest przypadkiem – Daddy pięknie wpasowuje się w spokojnie bujający rytm Nicka Manasseha, który jest jednym z najlepszych producentów w muzyce reggae. Druga strona płyty to kolejna petarda – Anthony B spotyka Vibronics i ten steppers naprawdę niszczy faszyzm swoją mocą, powinien pojawiać się na każdej imprezie sound systemowej i wspierać walkę z wszystkimi wynaturzeniami systemowymi!

 

Odsłuch płyty: http://segnaledigitale.org/eng/youthman.html

 

Posted by Bedi in Recenzje
Netlabelowy raport – marzec 2014

Netlabelowy raport – marzec 2014

RSM Vs Dubophonic All-Stars - Time for Tea (front)Marcowy przegląd rozpoczniemy od netlabelu Dubophonic, który uraczył nas 2 wydawnictwami – Sunjaman z EP „Outta Here” oraz Red Star Martyrs & Dubophonic All Stars. Sunjaman, producent pochodzący z Grecji (na co dzień działający w Atenach) serwuje nam mieszankę stylów jungle, steppers, rootstep, a wszystko w dubowym sosie. Jednak to drugie wydawnictwo zaciekawiło mnie o wiele bardziej – po pierwsze pojawili się tam muzycy m.in. z Jamajki, Argentyny oraz Puerto Rico, a po drugie stworzyli muzykę relaksacyjną z dużą dozą chill-outu. Każda kompozycja to inna bajka, choć pojawiają się tu różne wersje tych samych utworów. I tak sekcja saksofonu w „Spanish Town Tea” pozwala przenieść się w daleki orient, zaś „Te Espanol” z gitarą akustyczną i mocnym basem daje niecodzienny, pozytywny efekt.

Kolejny netlabel, który raczy nas dwoma wydawnictwami z UK, to Dubkey. Pierwszy to Unitone Soundimentional, drugi to Ashley. Dla Unitone to pierwszy album wydany dla netlabelu, a muzyka na nim to solidny dubowy walec z roots i steppersami. Z takimi hitami, jak „Chatty Mouth” (Zebby Blax), śmiało mógłby królować na sound systemach. Również śpiewany przez Hatta Benji „What You Gunna Say” zasługuje na wielkie brawa. Szczerze mówiąc cała płyta może śmiało pojawić się na scoopach na całym świecie, natomiast Unitone życzę by wydawali częściej lub wydali coś na winylu. Na zachętę obejrzyjcie sobie klip do „Let Jah Be Your Guid” w wykonaniu Sis Dinah.

dubkey016-400Drugi album – „Babylon Institution” – to produkcja Ashley, który jest starym wyjadaczem, jeśli chodzi o netlabele, on natomiast proponuje nam wycieczkę w klimatach zbliżonych do Scientista czy Roots Radics, czyli instrumentalny dub. Naprawdę niesamowity klimat tej muzyki i podziw do tego iż Ashley tworzy sam takie kawałki zmuszają nas do zasłuchiwania się w tym dziele.

Marzec był udany dla wydawnictw netlabelowych i podkreśla to album „Evening News in dub” z netlabelu dubbhism. Już od pierwszego kawałka atakuje nas żywioł ska, rocksteady oraz roots reggae prosto z Holandii, do tego dużo sosu dubowego. Fajne wokale i cudowne dęciaki to ozdoba 5 utworów, które Evening News nam daje, dodatkowo bardzo dobrze wyeksponowany bas, czego chcieć więcej! To jest na razie mój faworyt, jeśli chodzi o wydawnictwa netlabelowe w tym roku, bo chociaż wielkim fanem ska nie jestem, to ta płyta zdobyła me serce.

Na koniec zostawiłem netlabel ODG i album Mayd Hubb vs Full Dub, czyli ekipy z Francji, które są już znane szerszej publiczności. Album składa się z 6 utworów które są kwintesencją francuskiego dubu – sporo eksperymentów i specyficzne podejście do dubu, które ma rzesze fanów.

evening-news-in-dub-400Poniżej macie linki do wszystkich tych wydawnictw, więc nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wam miłego słuchania!

http://dubophonic.blogspot.com/2014/03/dph012-sunjaman-outta-here-ep.html

http://dubophonic.blogspot.com/2014/03/dph013-red-star-martyrs-vs-dubophonic.html

http://dubkey.com/dubkey015.html

http://dubkey.com/dubkey016.html

http://www.dubbhism.com/2014/03/out-now-evening-news-in-dub.html

http://odgprod.com/2014/03/mayd-hubb-full-dub/

 

Posted by Bedi in Artykuły
Mystical Powa meets Kibir La Amlak

Mystical Powa meets Kibir La Amlak

1901244_745089842181928_1102297258_n

Dzięki parze producentów Marco Zion i Marco Isla, reprezentantów południowych Włoch, Mamy kolejny dowód na to, że Włosi na scenie dub mają się bardzo dobrze. Jako Mystical Powa działają od 2006 roku, a 5 lat później założyli wytwórnie,  aby wydawać produkcje z głębokim basem, a warstwie tekstowej szerzyć pokój i miłość. Są także organizatorami wielu imprez m.in. .“Roots Evolution”, “Natural Vibes”, “Dubwood”, “Rastaman Stand Firm”, grali z czołówką europejskiej sceny soundsystemowej.

Niedawno ukazała się ich 12″ z gościnnym udziałem MrDill Lion Warriah oraz Kibir La Amlak. Na pierwszej stronie singla mamy steppersa „Jah Jah Know” z pięknym wokalem Liona Warriah wychwalającego Najwyższego. Jest także wersja dub w wykonaniu Kibir La Amlak z mocnym basem, wyeksponowanymi bębnami i masą przestrzeni. Druga strona to „Trust the dream” w wykonaniu Mulu i I-Jah Salomona, czyli rodziny Kibir La Amlak – tu mamy piękny damski wokal Mulu, a początek z klasyczną wypowiedzią Marcusa Garveya tworzy mistyczny utwór z piękną partią saksofonu.

Posted by Bedi in Recenzje
Restless Mashaits – „Goulet Sessions 2003-2013”

Restless Mashaits – „Goulet Sessions 2003-2013”

sleevefront Rzadko pojawiają się albumy ze stricte instrumentalnym dubem, niestety to rarytas w dzisiejszych czasach (pomijam wersję dubowe albumów czy wznowienia). W tę lukę, dzięki szwajcarskiemu labelowi Addis Records, wpada Restless Mashaits czyli duet muzyków Jil i  Stuf, których na tym albumie wsparły legendy i tuzy muzyki reggae/dub – Dean Frazer, Deadly Headly, Jonah Dan, Dizzy Moore, Scully i Stepper Out, a za mix odpowiedzialny był nie kto inny, jak sam Russ Disciples.

Płyta liczy sobie 11 utworów, a niektóre kawałki mają tez dodatkowe wersje. Już na samym początku zostałem wbity w ziemie przez bas w „Restless Mashaits”, a wersja już całkowicie rozłożyła mnie na łopatki, do tego ta piękna partia saksofonu. Po takim początku obawiałem się co czeka mnie dalej: „Ini dub” to solidny roots, który zadowoli każdego, ta wersja ma się ukazać też na winylu (wraz z remixem) z dwoma wokalistami: Nello B oraz Sizzlą. Dalej mamy utwór, który już zrobił niezłe zamieszanie – „Ghetto blues” to solidna kompozycja z partią saksofonu samego Deana Frazera, po prostu mistrzostwo; a wersja to już miód dla każdego fana dubu. To dopiero połowa płyty, a ja ledwo co mogę się pozbierać…Na szczęście trochę wytchnienia dam nam „Warriors” z piękną sekcją dętą, która w wersji dub rzucona na pierwszy plan wraz z przestrzenią, echem daje niesamowity efekt. Kolejny kawałek to „The riddim the rebel” w którym mamy znów porządny bas i sekcje dęciaków, podobnie jest w „Downtown dub”, na koniec mamy „Prasies dub” który jest idealnym zwieńczeniem tej niesamowitej płyty. Jestem pewien że większość tych kawałków zagości na sound systemach, a wydawnictwu Addis życzę by produkowała więcej takich albumów!

Zobaczcie, jak spisuje się „Ghetto Blues” na sound systemie:

 

Posted by Bedi in Recenzje
Nello B – „Vibes Overdue”

Nello B – „Vibes Overdue”

nelloB-rectoChoć nowicjuszem nie jest, to szczerze mówiąc przed otrzymaniem tej płyty Nello B (Nelson Barret) był dla mnie nieznany. Swoją niewiedzę szybko nadrobiłem i z wielkim zaskoczeniem zacząłem sprawdzać dorobek muzyczny tego Jamajczyka, a ma na swoim  koncie występy m.in z sound systemami Cultural Warriors, Koogah, Black Messenjah, RDK, Little Lion oraz sam koncertuje z zespołami The Vibes Crew, Restless Mashaits, Mix Up Race oraz Positiv Band. Doznałem szoku gdy zobaczyłem kto jest odpowiedzialny za stronę muzyczną płyty Nello B, a są to m.in. OBF/Top Ranking Geneva, Romain Iron Dubz, Russ Disciple, Yannis Rockradiohermes Ruben – czołówka producentów, która robi wrażenie.

Płytę otwiera mocny tjun „Keep the faya burnin”, za który odpowiedzialni są Francuzi z OBF z wersją dubową i to właśnie ten utwór w mrocznym klimacie udowadnia, że Francuzi są w najwyższej formie, a Nello swoim śpiewem dodaje kawałkowi niesamowitej mocy. Za kolejne 4 kawałki, a dokładniej za mix odpowiedzialny jest Russa D. I tak: „No love”  to steppers i naprawdę przyjemny głos Nella B, w „InI Soldier” zostaje wsparty w chórkach przez Christine Miller, wszystko razem z piękną melodyką tworzą bardzo dobry kawałek. W „Run run run” dostajemy solidny dub, w następnym kawałku pojawia się gość dobrze znany na całym świecie – Brother Culture, a na melodyce gra Addis Pablo, co w całości brzmi genialnie. Numer 6 to dzieło Iron Dubz czyli Francuzów, którzy specjalizują się w cięższych dubowych brzmieniach, a „Full Time” w połączeniu z głosem Nello B tworzy kawałek który zagości na sesjach na całym świecie, choć szczerze mówiąc każdy kawałek z tej płyty zasługuje, aby go grano wszędzie, gdzie dźwięki reggae dub są mile widziane! Nello B na swojej płycie odwołuje się też do korzeni iw  „Stop that Train” sekcja dęta i rytmiczna współgra ze sobą i tworzy jeden z najłagodniejszych kawałków na płycie, a następny utwór „Country Life” to jeden z tych, przy których ciało samo się rytmicznie buja. Tekstowo Nello B wypada wyśmienicie, choćby w „Good over Evil” a jego głos uspokaja nawet gdy śpiewa o tak poważnych sprawach. Ostatni z regularnych kawałków to „Dance&Shout” a piękny mix Russa D dodaje niesamowitej mocy, na deser mamy wersje dub 2 kawałków, o jednym w roli głównej z OBF wspominałem na początku, drugi natomiast to „Diamonds&dub”.

Nello B na co dzień mieszka w Szwajcarii, a swój wokal nagrywał w Genewie, gdzie działa także wydawnictwo Addis Records, które wydało ta niesamowitą płytę. Warto posłuchać tego wydawnictwa, już dawno nie trafiłem na płytę gdzie głos pasuje tak dobrze do każdego kawałka.

 

 

Posted by Bedi in Recenzje
Pressure Dub Sound

Pressure Dub Sound

FrontWielką radość sprawili mi chłopaki z Pressure Dub Sound wydając pełne LP, które jest podsumowaniem ich dotychczasowej działalności (miałem tą przyjemność pisać już o nich – http://dubmassive.org/5586/pressure-dub-sound). Tym razem panowie oferują nam 6 kawałków i 6 wersji dubowych, ktoś po spojrzeniu na tracklistę może powiedzieć, że już połowę tych kawałków zna, ale w tej kombinacji tworzą one niesamowity, spójny materiał. Zaczynamy od „I’n’I Rootsman” i świetnej wersji dubowej z piękną melodyką w wykonaniu Addis Pablo, aby po mocnym początku przejść do „Roots fanatics” w wersji włoskiego producenta Madaskiego. Kolejny utwór to niesamowity steppers „I love Jah”, gdzie wokalista Mr Dill Lion Warriah wyznaję swoją miłość do Najwyższego. W tym miejscu też należy się mu pochwała, śledzę jego karierę wokalną od dłuższego czasu i ta płyta ukazuje, że jest on już na bardzo dobrym poziomie wokalnym. Czas na jedną z lepszych adaptacji starego rytmu i przerobienie go na swoje potrzeby, mowa tu o „Babylonia” i rytmie z „Blood Dunza” – niesamowita przeróbka Pressure Dub Sound, a wersja dub „Blood dub” powoduje pojawianie się ciarek na całym ciele. Po takich doznaniach zostajemy rozłożeni na łopatki największym hitem grupy „Sitting Bull”, który doczekał się wielu remixów i tu też dostajemy wersję od Gary Clunka, która niszczy linią basu, pokazując jaki potencjał tkwi w utworach Włochów i ile jeszcze można z nich wycisnąć. Na deser został nam kawałki „Lion Powa”, gdzie Mr Dill Lion Warriah nawija jak rasowy Jamajczyk, a my dostajemy jeszcze remix od pionierów dubu Zion Train, którzy w swoim stylu tworzą mocną wersję z mocnym basem. Wielki plus należy się za okładkę, która niby nie jest niczym oryginalnym ale ładnie obrazuje, czego się po płycie spodziewać.

PS. Na koniec ogromny apel do organizatorów koncertów i festiwali w Polsce – ściągnijcie Włochów, bo jestem pewien iż występ na żywo będzie niesamowitym przeżyciem i pokazaniem dubowego live actu na światowym poziomie!

Posted by Bedi in Recenzje
Bakshish in dub

Bakshish in dub

okladka_zrenicaPrzekazujemy dobrą nowinę ze strony Bakshishu – polskiej legendy reggae

„Z wielką radością prezentujemy singiel „Źrenica”.

Oprócz singla i wideoklipu mamy dla Was niespodziankę: specjalnie przygotowana wersja dubowa (XDUB VER) oraz 4 remiksy, a także singiel w wersji extended (czyli w oryginalnej długości) oraz riddim – wersja instrumentalna. Dopełnieniem całości jest okładka – można wydrukować i stworzyć własnego singla. Wszystko do pobrania całkowicie ZA DARMO!”

Singiel „Źrenica”

01 Bakshish – Źrenica (radio version)

02 Bakshish – Źrenica (extended version)

03 Bakshish – Źrenica XDUB VER

04 Bakshish – Źrenica N VER

05 Bakshish – Źrenica DOWNBEAT VER

06 Bakshish – Źrenica K-JAHSOUND RMX

07 Bakshish – Źrenica FABRYKA ZABAWEK RMX

08 Bakshish – Źrenica RIDDIM

Posted by Bedi in News